Wspomnienie obowiÄ zkowe bĹ. Jana PawĹa II – 22.10.2011
paź 21, 2011 Nauczanie Jan PawĹa II, Rocznice

„I oto nadszedĹ oczekiwany dzieĹ; przyszedĹ szybko, poniewaĹź tak podobaĹo siÄ Bogu: Jan PaweĹ II jest bĹogosĹawiony!” – ogĹosiĹ Benedykt XVI 1 maja 2011r. DziĹ wspomnienie obowiÄ
zkowe Jana PawĹa II – powrĂłÄmy choÄ na chwilÄ do sĹĂłw Jego nauczania.
„Tak, KrzyĹź jest wpisany w Ĺźycie czĹowieka. Kto prĂłbuje usunÄ
Ä go ze swojego Ĺźycia, nie zna prawdy ludzkiej kondycji. Tak jest! JesteĹmy stworzeni do Ĺźycia, ale nie moĹźemy usunÄ
Ä z naszej indywidualnej historii cierpienia i trudnych doĹwiadczeĹ. (…) Rozpowszechniona dziĹ powierzchowna kultura, ktĂłra przypisuje wartoĹÄ tylko temu, co ma pozĂłr piÄkna i co sprawia przyjemnoĹÄ, chciaĹaby wam wmĂłwiÄ, Ĺźe trzeba odrzuciÄ KrzyĹź. Ta moda kulturowa obiecuje sukces i szybkÄ
karierÄ, nakĹaniajÄ
c do realizacji wĹasnych dÄ
ĹźeĹ za wszelkÄ
cenÄ; zachÄca do nieodpowiedzialnego przeĹźywania pĹciowoĹci i do Ĺźycia pozbawionego celu, wyzbytego szacunku dla innych. OtwĂłrzcie oczy, mĹodzi przyjaciele: to nie jest droga prowadzÄ
ca do radoĹci i do Ĺźycia, ale ĹcieĹźka wiodÄ
ca w przepaĹÄ grzechu i Ĺmierci. Jezus mĂłwi: JeĹli kto chce pĂłjĹÄ za MnÄ
, niech siÄ zaprze samego siebie, niech weĹşmie krzyĹź swĂłj i niech Mnie naĹladuje. Bo kto chce zachowaÄ swoje Ĺźycie, straci je; a kto straci swe Ĺźycie z mego powodu, znajdzie je (Mt 16, 24-25). (…) JeĹźeli KrzyĹź zostaje przyjÄty, przynosi zbawienie i pokĂłj (…) Bez Boga KrzyĹź nas przygniata; z Bogiem daje nam odkupienie i zbawienie. (…) WeĹş KrzyĹź!, przyjmij go, nie pozwĂłl, aby przygniotĹy ciÄ wydarzenia, ale z Chrystusem zwyciÄĹźaj zĹo i ĹmierÄ! JeĹźeli z Ewangelii KrzyĹźa uczynisz program swojego Ĺźycia, jeĹźeli pĂłjdziesz za Chrystusem aĹź na KrzyĹź, w peĹni odnajdziesz samego siebie!”
Spotkanie z mĹodzieĹźÄ na placu Ĺw. Jana na Lateranie, 02.04.1998 r.
Tagi: Jan PaweĹ II, krzyĹź
Wymowa procesji BoĹźego CiaĹa
cze 22, 2011 Nauczanie Jan PawĹa II
AnioĹ PaĹski, 14 czerwca 1998
1. W wielu krajach, w tym takĹźe we WĹoszech, obchodzona jest dzisiaj uroczystoĹÄ NajĹwiÄtszego CiaĹa i Krwi Chrystusa, czyli – wedĹug bardziej znanego okreĹlenia ĹaciĹskiego – uroczystoĹÄ Corpus Domini (BoĹźe CiaĹo).
W kaĹźdÄ
niedzielÄ wspĂłlnota KoĹcioĹa gromadzi siÄ wokóŠEucharystii, sakramentu odkupieĹczej ofiary Chrystusa, ustanowionego podczas Ostatniej Wieczerzy. JednakĹźe lud chrzeĹcijaĹski otaczaĹ tak wielkim kultem tÄ centralnÄ
tajemnicÄ wiary, Ĺźe mniej wiÄcej siedemset lat temu postanowiono wprowadziÄ specjalne ĹwiÄto, ktĂłre pozwalaĹoby wiernym w peĹni wyraziÄ uwielbienie dla CiaĹa i Krwi Chrystusa – ĹşrĂłdĹa i szczytu Ĺźycia KoĹcioĹa.
SzczegĂłlnie doniosĹym, tradycyjnym wyrazem ludowej poboĹźnoĹci eucharystycznej sÄ
procesje z NajĹwiÄtszym Sakramentem, ktĂłre podczas dzisiejszej uroczystoĹci odbywajÄ
siÄ w KoĹcioĹach lokalnych we wszystkich regionach Ĺwiata. SÄ
one niezwykle wymownym Ĺwiadectwem prawdy, Ĺźe Pan Jezus, ukrzyĹźowany i zmartwychwstaĹy, nadal idzie po drogach Ĺwiata i przez tÄ swojÄ
ÂŤwÄdrownÄ
Âť obecnoĹÄ przewodzi pielgrzymce kolejnych pokoleĹ chrzeĹcijan: umacnia wiarÄ, nadziejÄ i miĹoĹÄ; pociesza w utrapieniach; podtrzymuje w dÄ
Ĺźeniu do sprawiedliwoĹci i pokoju.
2. JakĹźe nie radowaÄ siÄ w tym dniu przedziwnÄ
solidarnoĹciÄ
Boga z ludĹşmi? W Eucharystii Jezus przyĹÄ
cza siÄ do nas – tak jak przyĹÄ
czyĹ siÄ do uczniĂłw zmierzajÄ
cych do Emaus – gdy pielgrzymujemy przez dzieje, w miastach i wioskach, na PĂłĹnocy i na PoĹudniu Ĺwiata, w krajach o tradycji chrzeĹcijaĹskiej i w krajach pierwszej ewangelizacji.
Chrystus gĹosi wszÄdzie to samo orÄdzie: ÂŤMiĹujcie siÄ wzajemnie, jak ja was umiĹowaĹemÂť, a w Eucharystii ofiarowuje samego siebie jako duchowÄ
moc, ktĂłra pozwala wypeĹniaÄ to Jego przykazanie i budowaÄ cywilizacjÄ miĹoĹci.
MyĹlÄ dzisiaj o przygotowaniach do Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 jako o wielkiej procesji BoĹźego CiaĹa, ktĂłrej zwieĹczeniem bÄdzie Ĺwiatowy Kongres Eucharystyczny w Rzymie w czerwcu Roku ĹwiÄtego. ZachÄcam zatem wszystkich wiernych, a zwĹaszcza kapĹanĂłw, aby nieustannie pogĹÄbiali i umacniali duchowÄ
wiÄĹş z EucharystiÄ
, w ktĂłrej jest obecna i dziaĹa caĹa zbawcza moc Ojca, Syna i Ducha ĹwiÄtego.
3. MoĹźna powiedzieÄ, Ĺźe pierwszÄ procesjÄ BoĹźego CiaĹa odprawiĹa Maryja, gdy udaĹa siÄ z Nazaretu do swej krewnej ElĹźbiety niosÄ c w Ĺonie Jezusa, krĂłtko po Jego poczÄciu. Oby KoĹciĂłĹ, kontemplujÄ c tÄ ewangelicznÄ ikonÄ, pospieszyĹ na spotkanie wspĂłĹczesnego czĹowieka, aby z odnowionÄ miĹoĹciÄ gĹosiÄ mu DobrÄ NowinÄ zbawienia.
Jan PaweĹ II – papieĹź
ÂŤPieczÄÄ DuchaÂť i Ĺwiadectwo, ktĂłre siÄga mÄczeĹstwa
maj 27, 2011 Nauczanie Jan PawĹa II
Audiencja generalna – 14 paĹşdziernika 1998 r.
1. W poprzedniej katechezie zajmowaliĹmy siÄ sakramentem bierzmowania jako dopeĹnieniem Ĺaski chrzcielnej. Dzisiaj zastanowimy siÄ gĹÄbiej nad jego wartoĹciÄ
zbawczÄ
i skutkiem duchowym, ktĂłrych wyrazem jest znak namaszczenia, symbolizujÄ
cy ÂŤpieczÄÄ daru Ducha ĹwiÄtegoÂť (por. PaweĹ VI, konst. apost. Divinae consortium naturae [15.8.1971]: AAS 63, 663).
Poprzez namaszczenie bierzmowany otrzymuje w peĹni Ăłw dar Ducha ĹwiÄtego, ktĂłry w formie poczÄ
tkowej i podstawowej otrzymaĹ juĹź na chrzcie. Jak wyjaĹnia Katechizm KoĹcioĹa Katolickiego, ÂŤpieczÄÄ jest symbolem osoby (por. Rdz 38, 18; Pnp 8, 6), znakiem jej autorytetu (por. Rdz 41, 42), znakiem posiadania przedmiotu (por. Pwt 32, 34)Âť (KKK, 1295). Sam Jezus oĹwiadcza, Ĺźe ÂŤpieczÄciÄ
swÄ
naznaczyĹ [Go] BĂłg OjciecÂť (J 6, 27). Tak wiÄc my chrzeĹcijanie, na mocy wiary i chrztu wszczepieni w CiaĹo Chrystusa Pana, przyjmujÄ
c namaszczenie zostajemy naznaczeni pieczÄciÄ
Ducha. MĂłwi to jasno apostoĹ PaweĹ, zwracajÄ
c siÄ do chrzeĹcijan w Koryncie: ÂŤTym zaĹ, ktĂłry umacnia nas wespóŠz wami w Chrystusie i ktĂłry nas namaĹciĹ, jest BĂłg. On teĹź wycisnÄ
Ĺ na nas pieczÄÄ i zostawiĹ zadatek Ducha w sercach naszychÂť (2 Kor 1, 21-22; por. Ef 1, 13-14; 4, 30).
2. A wiÄc pieczÄÄ Ducha ĹwiÄtego oznacza i urzeczywistnia caĹkowitÄ
przynaleĹźnoĹÄ ucznia do Jezusa Chrystusa, oddanie siÄ na zawsze Jego sĹuĹźbie w KoĹciele, a jednoczeĹnie stanowi gwarancjÄ BoĹźej opieki poĹrĂłd prĂłb, ktĂłrym bÄdzie musiaĹ stawiÄ czoĹo, by w Ĺwiecie dawaÄ Ĺwiadectwo swej wierze.
Sam Jezus zapowiedziaĹ to przed swojÄ
mÄkÄ
: ÂŤWydawaÄ was bÄdÄ
sÄ
dom i w synagogach bÄdÄ
was chĹostaÄ. Nawet przed namiestnikami i krĂłlami stawaÄ bÄdziecie z mego powodu, na Ĺwiadectwo dla nich. (…) A gdy was poprowadzÄ
, Ĺźeby was wydaÄ, nie martwcie siÄ przedtem, co macie mĂłwiÄ; ale mĂłwcie to, co wam w owej chwili bÄdzie dane. Bo nie wy bÄdziecie mĂłwiÄ, ale Duch ĹwiÄtyÂť (Mk 13, 9. 11 i par.).
3. Bierzmowanie przynosi peĹniÄ Ĺaski chrzcielnej, przez co jednoczy nas gĹÄbiej z Jezusem Chrystusem i Jego CiaĹem, ktĂłrym jest KoĹciĂłĹ. Sakrament ten pomnaĹźa w nas rĂłwnieĹź dary Ducha ĹwiÄtego, by udzieliÄ nam, ÂŤjako prawdziwym Ĺwiadkom Chrystusa, specjalnej mocy Ducha ĹwiÄtego do szerzenia i obrony wiary sĹowem i czynem, do mÄĹźnego wyznawania imienia Chrystusa oraz do tego, by nigdy nie wstydziÄ siÄ KrzyĹźaÂť (KKK, 1303; por. SobĂłr Florencki: DS 1319; SobĂłr WatykaĹski II, konst. Lumen gentium, 11; 12).
Ĺw. AmbroĹźy gorÄ
co wzywa bierzmowanego: ÂŤPamiÄtaj, Ĺźe otrzymaĹeĹ duchowÄ
pieczÄÄ, ‚Ducha mÄ
droĹci i rozumu, Ducha rady i mÄstwa, Ducha umiejÄtnoĹci i poboĹźnoĹci, Ducha bojaĹşni BoĹźej’; zachowaj wiÄc to, co otrzymaĹeĹ. BĂłg Ojciec ciÄ naznaczyĹ, potwierdziĹ ciÄ Chrystus Pan i umieĹciĹ w twym sercu Ducha jako zadatekÂť (De mysteriis, 7, 42; PL 16, 402-403).
Dar Ducha zobowiÄ
zuje do zĹoĹźenia Ĺwiadectwa Jezusowi Chrystusowi i Bogu Ojcu, a takĹźe daje zdolnoĹÄ i odwagÄ, by tego dokonaÄ. Dzieje Apostolskie mĂłwiÄ
nam jasno, Ĺźe Duch zstÄ
piĹ na apostoĹĂłw, aby stali siÄ ÂŤĹwiadkamiÂť (Dz 1, 8; por. J 15, 26-27).
Ĺw. Tomasz z Akwinu, dokonujÄ
c znakomitej syntezy Tradycji KoĹcioĹa, stwierdza, Ĺźe dziÄki bierzmowaniu ochrzczony otrzymuje pomoc koniecznÄ
do tego, by publicznie i w róşnych okolicznoĹciach wyznawaÄ wiarÄ otrzymanÄ
na chrzcie. ÂŤPrzekazana mu zostaje peĹnia Ducha ĹwiÄtego â wyjaĹnia â ad robur spirituale (dla duchowej mocy), ktĂłra przystoi dojrzaĹemu wiekowiÂť (Summa Theol., III, 72, 2). OczywiĹcie, dojrzaĹoĹci tej nie mierzy siÄ przy pomocy naszych ludzkich kryteriĂłw, lecz w Ĺwietle tajemniczej wiÄzi kaĹźdego czĹowieka z Chrystusem.
Nauka ta, zakorzeniona w PiĹmie ĹwiÄtym i rozwiniÄta przez ĹwiÄtÄ
TradycjÄ, znalazĹa wyraz w doktrynie Soboru Trydenckiego, ktĂłry naucza, Ĺźe sakrament bierzmowania pozostawia w duszy ÂŤduchowy i nieusuwalny znakÂť â ÂŤcharakterÂť (por. DS 1609), czyli Ĺlad wyciĹniÄty w chrzeĹcijaninie przez Jezusa Chrystusa pieczÄciÄ
Jego Ducha.
4. Ten specyficzny dar, udzielony w sakramencie bierzmowania, uzdalnia wiernych do peĹnienia ÂŤurzÄdu prorockiegoÂť, polegajÄ
cego na skĹadaniu Ĺwiadectwa wierze. ÂŤBierzmowany â wyjaĹnia Ĺw. Tomasz â otrzymuje moc publicznego wyznawania wiary w Chrystusa, jakby na zasadzie obowiÄ
zku (quasi ex officio)Âť (Summa Theol., III, 72, 5, ad. 2; por. KKK, 1305). A SobĂłr WatykaĹski II, wyjaĹniajÄ
c w konstytucji Lumen gentium sakralny i organiczny charakter wspĂłlnoty kapĹaĹskiej, podkreĹla, Ĺźe ÂŤprzez sakrament bierzmowania (wierni) jeszcze ĹciĹlej wiÄ
ĹźÄ
siÄ z KoĹcioĹem, otrzymujÄ
szczegĂłlnÄ
moc Ducha ĹwiÄtego i w ten sposĂłb jeszcze mocniej zobowiÄ
zani sÄ
, jako prawdziwi Ĺwiadkowie Chrystusowi, do szerzenia wiary sĹowem i uczynkiem oraz do bronienia jejÂť (n. 11).
CzĹowiek ochrzczony, otrzymujÄ
cy w sposĂłb dojrzaĹy i z peĹnÄ
ĹwiadomoĹciÄ
sakrament bierzmowania, wsparty ĹaskÄ
BoĹźÄ
deklaruje uroczyĹcie wobec KoĹcioĹa, Ĺźe jest gotowy poddawaÄ siÄ wciÄ
Ĺź na nowo i w sposĂłb coraz gĹÄbszy Duchowi BoĹźemu, po to by staÄ siÄ Ĺwiadkiem Chrystusa Pana.
5. DziÄki przenikajÄ
cemu i wypeĹniajÄ
cemu serce Duchowi owa gotowoĹÄ posuwa siÄ aĹź po mÄczeĹstwo, jak w przypadku tych wszystkich ĹwiadkĂłw chrzeĹcijaĹskich, ktĂłrzy od poczÄ
tkĂłw chrzeĹcijaĹstwa aĹź do naszego stulecia nie wahali siÄ zĹoĹźyÄ w ofierze swego Ĺźycia z miĹoĹci do Jezusa Chrystusa. ÂŤMÄczeĹstwo â czytamy w Katechizmie KoĹcioĹa Katolickiego â jest najwyĹźszym Ĺwiadectwem zĹoĹźonym prawdzie wiary; oznacza ono Ĺwiadectwo aĹź do Ĺmierci. MÄczennik daje Ĺwiadectwo Chrystusowi, ktĂłry umarĹ i zmartwychwstaĹ, z ktĂłrym jest zjednoczony przez miĹoĹÄÂť (n. 2473).
Na progu trzeciego tysiÄ
clecia bĹagamy o dar Pocieszyciela, by oĹźywiÄ skutecznoĹÄ Ĺaski pĹynÄ
cej z pieczÄci duchowej wyciĹniÄtej w nas w sakramencie bierzmowania. OĹźywione Duchem, nasze Ĺźycie szerzyÄ bÄdzie ÂŤwonnoĹÄ ChrystusaÂť (2 Kor 2, 15) aĹź po kraĹce ziemi.
Jan PaweĹ II – papieĹź
Tagi: Bierzmowanie, Jan PaweĹ II
Bierzmowanie – dopeĹnieniem Ĺaski chrztu
maj 12, 2011 Nauczanie Jan PawĹa II
Audiencja generalna – 30 wrzeĹnia 1998 r.
1. W tym drugim roku przygotowania do Jubileuszu Roku DwutysiÄcznego ponowne odkrywanie obecnoĹci Ducha ĹwiÄtego prowadzi nas do skierowania szczegĂłlnej uwagi na sakrament bierzmowania (por. Tertio millenio adveniente, 45). Bierzmowanie bowiem – jak naucza Katechizm KoĹcioĹa Katolickiego – „udoskonala ĹaskÄ chrztu (…), daje Ducha ĹwiÄtego, aby gĹÄbiej zakorzeniaÄ nas w synostwie BoĹźym, ĹciĹlej wszczepiÄ w Chrystusa, umocniÄ naszÄ
wiÄĹş z KoĹcioĹem, wĹÄ
czyÄ nas bardziej do jego posĹania i pomĂłc w Ĺwiadczeniu o wierze chrzeĹcijaĹskiej sĹowem, ktĂłremu towarzyszÄ
czyny” (nr 1316).
Sakrament bierzmowania bowiem ĹÄ
czy w sposĂłb najĹciĹlejszy chrzeĹcijanina z samym namaszczeniem Chrystusa, ktĂłrego „BĂłg namaĹciĹ Duchem ĹwiÄtym” (Dz 10, 38). Namaszczenie to jest zawarte w samej nazwie „chrzeĹcijanin”, ktĂłra bierze swĂłj poczÄ
tek od imienia „Chrystus, bÄdÄ
cego greckim tĹumaczeniem sĹowa hebrajskiego „Mesjasz”, ktĂłre wĹaĹnie oznacza „namaszczony”. Chrystus jest Mesjaszem, PomazaĹcem BoĹźym.
DziÄki pieczÄci Ducha ĹwiÄtego, udzielonej przez bierzmowanie, chrzeĹcijanin osiÄ
ga peĹniÄ swej toĹźsamoĹci i staje siÄ Ĺwiadomy swej misji w KoĹciele i w Ĺwiecie. „Zanim zostaĹa wam udzielona ta Ĺaska – pisze Ĺw. Cyryl Jerozolimski – nie byliĹcie wystarczajÄ
co godni tego imienia, lecz byliĹcie jakby w drodze, by staÄ siÄ chrzeĹcijanami” (Catech. myst., III, 4; PG 33, 1092).
2. Aby zrozumieÄ caĹe bogactwo Ĺaski, ktĂłra pĹynie z sakramentu bierzmowania, stanowiÄ
cego wraz z chrztem i EucharystiÄ
podstawÄ ÂŤsakramentĂłw inicjacji chrzeĹcijaĹskiejÂť, trzeba zrozumieÄ ich znaczenie w Ĺwietle historii zbawienia.
W Starym Testamencie prorocy zapowiadali, Ĺźe Duch PaĹski spocznie na oczekiwanym Mesjaszu (por. Iz 11, 2) i rĂłwnoczeĹnie bÄdzie przekazany caĹemu ludowi mesjaĹskiemu (por. Ez 36, 25-27; Jl 3, 1-2). Gdy nadeszĹa ÂŤpeĹnia czasu, Jezus zostaĹ poczÄty za sprawÄ
Ducha ĹwiÄtego w Ĺonie Dziewicy MaryiÂť (por. Ĺk 1, 35). Wraz ze zstÄ
pieniem Ducha ĹwiÄtego na Jezusa podczas chrztu w Jordanie objawiĹ siÄ On jako obiecany Mesjasz, Syn Boga (por. Mt 3, 13-17; J 1, 33-34). CaĹe Jego Ĺźycie dokonuje siÄ w caĹkowitym zjednoczeniu z Duchem ĹwiÄtym, ktĂłrego daje On ÂŤbez miaryÂť (J 3, 34) jako eschatologiczne ukoronowanie swojej misji wedĹug uprzedniej obietnicy (por. Ĺk 12, 12; J 3, 5-8; 7, 37-39; 16, 7-15; Dz 1, 8). Jezus przekazuje Ducha, ÂŤtchnÄ
cÂť Go na ApostoĹĂłw w dniu zmartwychwstania (por. J 20, 22), a później podczas uroczystego zesĹania w dniu PiÄÄdziesiÄ
tnicy (por. Dz 2, 1-4).
W ten sposĂłb ApostoĹowie, napeĹnieni Duchem ĹwiÄtym, rozpoczÄli ÂŤgĹoszenie wielkich dzieĹ BoĹźychÂť (por. Dz 2, 11). RĂłwnieĹź ci, ktĂłrzy uwierzyli ich przepowiadaniu i przyjÄli chrzest, otrzymujÄ
ÂŤdar Ducha ĹwiÄtegoÂť (por. Dz 2, 38).
Róşnica miÄdzy bierzmowaniem a chrztem zostaĹa w sposĂłb jasny zasugerowana w Dziejach Apostolskich, przy okazji przekazu o ewangelizacji Samarii. Tym, ktĂłry gĹosiĹ wiarÄ i chrzciĹ byĹ Filip, jeden z siedmiu diakonĂłw; potem przybyli ApostoĹowie Piotr i Jan, ktĂłrzy nakĹadali rÄce na nowo ochrzczonych, aby otrzymali Ducha ĹwiÄtego (por. Dz 8, 5-17). Podobnie w Efezie ApostoĹ PaweĹ naĹoĹźyĹ rÄce na grupÄ nowo ochrzczonych i ÂŤDuch ĹwiÄty zstÄ
piĹ na nichÂť (Dz 19, 6).
3. Sakrament bierzmowania ÂŤw pewien sposĂłb przedĹuĹźa w KoĹciele ĹaskÄ PiÄÄdziesiÄ
tnicyÂť (KKK, 1288). Chrzest, zwany przez tradycjÄ chrzeĹcijaĹskÄ
ÂŤbramÄ
Ĺźycia duchowegoÂť (KKK, 1213), sprawia, Ĺźe rodzimy siÄ ÂŤz wody i z DuchaÂť (J 3, 5), i czyni nas uczestnikami Ĺmierci i zmartwychwstania Chrystusa (por. Rz 6, 1-11). Bierzmowanie zaĹ czyni nas w peĹni uczestnikami wylania Ducha ĹwiÄtego przez ZmartwychwstaĹego Pana. Nierozerwalny zwiÄ
zek miÄdzy PaschÄ
Jezusa Chrystusa a wylaniem Ducha ĹwiÄtego podczas PiÄÄdziesiÄ
tnicy ujawnia siÄ w najĹciĹlejszej relacji, ktĂłra ĹÄ
czy sakramenty chrztu i bierzmowania. Ten ĹcisĹy zwiÄ
zek wypĹywa rĂłwnieĹź z faktu, Ĺźe w pierwszych wiekach bierzmowanie stanowiĹo zazwyczaj ÂŤjeden obrzÄd z chrztem, tworzÄ
c razem z nim ‚podwĂłjny sakrament’, wedĹug wyraĹźenia Ĺw. CyprianaÂť (KKK, 1290). Praktyka ta zachowaĹa siÄ aĹź do naszych czasĂłw na Wschodzie, podczas gdy na Zachodzie, z róşnych racji, przyjÄĹo siÄ sprawowanie tych dwĂłch sakramentĂłw oddzielnie i na ogóŠz zachowaniem pewnego odstÄpu czasu miÄdzy nimi.
Od czasĂłw apostolskich peĹne przekazanie daru Ducha ĹwiÄtego ochrzczonym sugestywnie symbolizuje naĹoĹźenie rÄ
k. WkrĂłtce doĹÄ
czono do tego obrzÄdu namaszczenie pachnÄ
cym olejem, zwanym olejem ÂŤkrzyĹźmaÂť, aby lepiej wyraziÄ dar Ducha. Za poĹrednictwem bierzmowania chrzeĹcijanie konsekrowani przez namaszczenie podczas chrztu, uczestniczÄ
w peĹni Ducha ĹwiÄtego, ktĂłrym napeĹniony jest Jezus, aby caĹe ich Ĺźycie pachniaĹo ÂŤwonnoĹciÄ
ChrystusaÂť (2 Kor 2, 15).
4. Róşnice dotyczÄ
ce obrzÄdu bierzmowania pojawiĹy siÄ na przestrzeni wiekĂłw na Wschodzie i na Zachodzie, zgodnie z odmiennÄ
wraĹźliwoĹciÄ
duchowÄ
obu tradycji oraz w odpowiedzi na róşne potrzeby duszpasterskie, wyraĹźajÄ
bogactwo sakramentu i jego peĹny sens w Ĺźyciu chrzeĹcijaĹskim.
Na Wschodzie sakrament ten zwany jest chrismatio, namaszczenie krzyĹźmem lub myron. Na Zachodzie pojÄcie confirmatio – „bierzmowanie” wyraĹźa potwierdzenie chrztu, umocnienie Ĺaski dziÄki pieczÄci Ducha ĹwiÄtego. Na Wschodzie, w zwiÄ
zku z tym, Ĺźe oba sakramenty sÄ
poĹÄ
czone, bierzmowania udziela ten sam kapĹan, ktĂłry chrzci, dokonuje on jednak namaszczenia przy uĹźyciu krzyĹźma ĹwiÄtego poĹwiÄconego przez biskupa (por. KKK, 1312). W obrzÄ
dku ĹaciĹskim zwyczajnym szafarzem bierzmowania jest biskup, ktĂłry z waĹźnych powodĂłw moĹźe udzieliÄ pozwolenia na jego udzielenie wyznaczonym do tego kapĹanom (por. KKK, 1313). Tak ÂŤpraktyka KoĹcioĹĂłw wschodnich podkreĹla bardziej jednoĹÄ wtajemniczenia chrzeĹcijaĹskiego. Praktyka KoĹcioĹa ĹaciĹskiego wyraĹşniej ukazuje natomiast wiÄĹş nowego chrzeĹcijanina z biskupem, ktĂłry jest gwarantem i sĹugÄ
jednoĹci swego KoĹcioĹa oraz jego powszechnoĹci i apostolskoĹci. W ten sposĂłb zostaje rĂłwnieĹź podkreĹlony zwiÄ
zek z apostolskimi poczÄ
tkami KoĹcioĹa ChrystusowegoÂť (KKK, 1292).
5. To, co powiedzieliĹmy, uwypukla nie tylko sens bierzmowania poĹrĂłd sakramentĂłw wtajemniczenia, lecz rĂłwnieĹź niezastÄ pionÄ skutecznoĹÄ, jakÄ posiada ono z punktu widzenia peĹnej dojrzaĹoĹci Ĺźycia chrzeĹcijaĹskiego. DecydujÄ ca rola duszpasterstwa, ktĂłrÄ szczegĂłlnie naleĹźy uwzglÄdniÄ podczas przygotowaĹ do Jubileuszu, polega na formowaniu z wielkÄ troskÄ ochrzczonych przygotowujÄ cych siÄ do przyjÄcia bierzmowania i wprowadzaniu ich w fascynujÄ ce misterium, ktĂłre ono oznacza i urzeczywistnia. JednoczeĹnie naleĹźy pomagaÄ bierzmowanym, by z peĹnym radoĹci zachwytem ponownie odkryli zbawczÄ skutecznoĹÄ tego daru Ducha ĹwiÄtego.
Jan PaweĹ II – papieĹź
Tagi: Bierzmowanie, Jan PaweĹ II
W szkole Maryi, ÂŤNiewiasty EucharystiiÂť
maj 6, 2011 Nauczanie Jan PawĹa II
Jan PaweĹ II, Ecclesia de Eucharistia
 53. JeĹli chcemy ponownie odkryÄ ĹcisĹÄ
wiÄĹş, jaka istnieje miÄdzy KoĹcioĹem i EucharystiÄ
, w caĹym jej bogactwie, nie moĹźemy zapomnieÄ o Maryi, Matce i Wzorze KoĹcioĹa. W LiĹcie apostolskim Rosarium Virginis Mariae, uznajÄ
c NajĹwiÄtszÄ
DziewicÄ za MistrzyniÄ w kontemplowaniu oblicza Chrystusa, wĹÄ
czyĹem do tajemnic ĹwiatĹa rĂłwnieĹź ustanowienie Eucharystii. Maryja bowiem moĹźe nas prowadziÄ ku temu NajĹwiÄtszemu Sakramentowi, poniewaĹź jest z nim gĹÄboko zwiÄ
zana.
Na pierwszy rzut oka wydaje siÄ, Ĺźe Ewangelia milczy na ten temat. W opisie ustanowienia Eucharystii w wieczĂłr Wielkiego Czwartku nie mĂłwi siÄ o Maryi. Wiadomo jednak, Ĺźe byĹa Ona obecna wĹrĂłd ApostoĹĂłw, ktĂłrzy ÂŤtrwali jednomyĹlnie na modlitwieÂť (Dz 1,14), w pierwszej wspĂłlnocie zgromadzonej po WniebowstÄ
pieniu w oczekiwaniu PiÄÄdziesiÄ
tnicy. Tej obecnoĹci nie mogĹo oczywiĹcie brakowaÄ podczas sprawowania Eucharystii wĹrĂłd wiernych pierwszego pokolenia chrzeĹcijan, z gorliwoĹciÄ
trwajÄ
cych ÂŤw Ĺamaniu chlebaÂť (Dz 2, 42).
Jednak poza Jej uczestnictwem w Uczcie eucharystycznej, zwiÄ
zek Maryi z EucharystiÄ
moĹźna poĹrednio okreĹliÄ wychodzÄ
c od Jej wewnÄtrznej postawy. Maryja jest ÂŤNiewiastÄ
EucharystiiÂť w caĹym swoim Ĺźyciu. KoĹciĂłĹ, patrzÄ
c na MaryjÄ jako na swĂłj wzĂłr, jest wezwany do Jej naĹladowania takĹźe w odniesieniu do NajĹwiÄtszej Tajemnicy.
54. „Mysterium fidei!” JeĹli Eucharystia jest tajemnicÄ wiary, ktĂłra przewyĹźsza nasz intelekt, a przez to zmusza nas do jak najpeĹniejszej ulegĹoĹci SĹowu BoĹźemu, nikt tak jak Maryja nie moĹźe byÄ wsparciem i przewodnikiem w takiej postawie. Nasze powtarzanie dzieĹa Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy, ktĂłre jest wypeĹnianiem Jego nakazu: ÂŤTo czyĹcie na mojÄ pamiÄ tkÄ!Âť, staje siÄ jednoczeĹnie przyjÄciem zaproszenia Maryi do okazywania Mu posĹuszeĹstwa bez wahania: ÂŤZrĂłbcie wszystko, cokolwiek wam powieÂť (J2, 5). Z matczynÄ troskÄ , poĹwiadczonÄ podczas wesela w Kanie, Maryja wydaje siÄ nam mĂłwiÄ: ÂŤNie wahajcie siÄ, zaufajcie sĹowu mojego Syna. On, ktĂłry mĂłgĹ przemieniÄ wodÄ w wino, ma moc uczyniÄ z chleba i wina swoje CiaĹo i swojÄ Krew, ofiarujÄ c wierzÄ cym w tej tajemnicy ĹźywÄ pamiÄ tkÄ swej Paschy, aby w ten sposĂłb uczyniÄ z siebie âchleb ĹźyciaâÂť.
55. W pewnym sensie Maryja wyraziĹa swojÄ
wiarÄ eucharystycznÄ
, jeszcze zanim Eucharystia zostaĹa ustanowiona, przez sam fakt ofiarowania swojego dziewiczego Ĺona, aby mogĹo siÄ dokonaÄ Wcielenie SĹowa BoĹźego. Eucharystia odsyĹajÄ
c do mÄki i zmartwychwstania, wyraĹźa jednoczeĹnie ciÄ
gĹoĹÄ z tajemnicÄ
Wcielenia. W zwiastowaniu Maryja poczÄĹa Syna BoĹźego rĂłwnieĹź w fizycznej prawdzie ciaĹa i krwi, antycypujÄ
c w sobie to, co w jakiejĹ mierze realizuje siÄ sakramentalnie w kaĹźdym wierzÄ
cym, ktĂłry przyjmuje pod postaciÄ
chleba i wina CiaĹo i Krew PaĹskÄ
.
Istnieje ponadto gĹÄboka analogia pomiÄdzy fiat wypowiedzianym przez MaryjÄ na sĹowa archanioĹa i amen, ktĂłre wypowiada kaĹźdy wierny kiedy otrzymuje CiaĹo PaĹskie. Maryja byĹa wezwana do wiary, Ĺźe Ten, ktĂłrego poczÄĹa ÂŤza sprawÄ
Ducha ĹwiÄtegoÂť, byĹ ÂŤSynem BoĹźymÂť (por. Ĺk 1, 30-35). W ciÄ
gĹoĹci z wiarÄ
Dziewicy, tajemnica eucharystyczna wymaga od nas wiary na wzĂłr wiary Dziewicy, Ĺźe ten sam Jezus, Syn BoĹźy i Syn Maryi, uobecnia siÄ w caĹym swoim Boskoludzkim jestestwie pod postaciami chleba i wina.
ÂŤBĹogosĹawiona [jest], ktĂłra uwierzyĹaÂť (Ĺk1, 45): Maryja w tajemnicy Wcielenia antycypowaĹa takĹźe wiarÄ eucharystycznÄ
KoĹcioĹa. Kiedy nawiedzajÄ
c ElĹźbietÄ nosi w Ĺonie SĹowo, ktĂłre staĹo siÄ ciaĹem, Maryja w pewnym sensie jest ÂŤtabernakulumÂť â pierwszym ÂŤtabernakulumÂť w historii, w ktĂłrym Syn BoĹźy (jeszcze niewidoczny dla ludzkich oczu) pozwala siÄ adorowaÄ ElĹźbiecie, niejako ÂŤpromieniujÄ
cÂť swoim ĹwiatĹem poprzez oczy i gĹos Maryi. Czy zatem Maryja kontemplujÄ
ca oblicze Chrystusa dopiero co narodzonego i tulÄ
ca Go w ramionach, nie jest dla nas niedoĹcignionym wzorem miĹoĹci i natchnienia podczas kaĹźdej naszej Komunii eucharystycznej?
56.Przez caĹe swoje Ĺźycie u boku Chrystusa, nie tylko na Kalwarii, Maryja realizowaĹa wymiar ofiarny Eucharystii. Kiedy zaniosĹa DzieciÄ Jezus do ĹwiÄ
tyni w Jerozolimie, ÂŤaby [Je] przedstawiÄ PanuÂť (Ĺk 2, 22), usĹyszaĹa zapowiedĹş starego Symeona, Ĺźe to Dziecko bÄdzie ÂŤznakiem sprzeciwuÂť i Ĺźe ÂŤmieczÂť przeszyje takĹźe Jej duszÄ (por. Ĺk 2, 34-35). W ten sposĂłb zostaĹ przepowiedziany dramat ukrzyĹźowania Syna i w jakimĹ sensie zostaĹo zapowiedziane stabat Mater Dziewicy u stĂłp krzyĹźa. PrzygotowujÄ
c siÄ, dzieĹ po dniu, do wydarzenia Kalwarii, Maryja przeĹźywa jakby ÂŤantycypowanÄ
EucharystiÄÂť, moĹźna by powiedzieÄ ÂŤkomuniÄ duchowÄ
Âť pragnienia i ofiary, ktĂłra bÄdzie miaĹa swoje wypeĹnienie w zjednoczeniu z Synem w mÄce, a potem âw okresie popaschalnymâ wyrazi siÄ w Jej uczestnictwie w sprawowanej przez ApostoĹĂłw celebracji eucharystycznej â ÂŤpamiÄ
tceÂť mÄki.
Jak wyobraziÄ sobie uczucia Maryi, ktĂłra sĹyszaĹa z ust Piotra, Jana, Jakuba i innych ApostoĹĂłw sĹowa z Ostatniej Wieczerzy: ÂŤTo jest CiaĹo moje, ktĂłre za was bÄdzie wydaneÂť (Ĺk 22, 19)? To CiaĹo, wydane na ofiarÄ i ponownie uobecnione w znakach sakramentalnych, byĹo tym samym ciaĹem, ktĂłre poczÄĹo siÄ w Jej Ĺonie! Przyjmowanie Eucharystii musiaĹo oznaczaÄ dla Maryi niejako powtĂłrne przyjÄcie w Jej Ĺonie serca, ktĂłre biĹo rytmem Jej serca, ponownym przeĹźywaniem tego, czego osobiĹcie doĹwiadczyĹa pod krzyĹźem.
57. ÂŤTo czyĹcie na mojÄ
pamiÄ
tkÄÂť (Ĺk 22, 19). W ÂŤpamiÄ
tceÂť Kalwarii jest obecne to wszystko, czego Chrystus dokonaĹ przez swojÄ
mÄkÄ i ĹmierÄ. A zatem nie brakuje rĂłwnieĹź tego, co Chrystus uczyniĹ dla Matki ku naszemu poĹźytkowi. To Jej wĹaĹnie powierza umiĹowanego ucznia, a w nim powierza kaĹźdego z nas: ÂŤOto syn TwĂłj!Âť. Podobnie mĂłwi do kaĹźdego z nas: ÂŤOto Matka twoja!Âť (por. J 19, 26-27).
PrzeĹźywanie w Eucharystii pamiÄ
tki Ĺmierci Chrystusa zakĹada takĹźe nieustanne przyjmowanie tego daru. Oznacza to, Ĺźe âna wzĂłr Janaâ przyjmiemy do siebie TÄ, ktĂłra za kaĹźdym razem jest nam dawana za MatkÄ. Oznacza jednoczeĹnie podjÄcie zadania upodabniania siÄ do Chrystusa w szkole Matki i zgodÄ na to, aby nam towarzyszyĹa. Z KoĹcioĹem i jako Matka KoĹcioĹa, Maryja jest obecna w kaĹźdej z naszych celebracji eucharystycznych. JeĹli pojÄcia KoĹcióŠi Eucharystia sÄ
ze sobÄ
nierozerwalnie zwiÄ
zane, to samo dotyczy Maryi i KoĹcioĹa. RĂłwnieĹź dlatego juĹź od czasĂłw staroĹźytnych w KoĹcioĹach Wschodu i Zachodu jednomyĹlnie wspominano MaryjÄ podczas celebracji eucharystycznej.
58.W Eucharystii KoĹcióŠĹÄ
czy siÄ w peĹni z Chrystusem i z Jego ofiarÄ
, utoĹźsamiajÄ
c siÄ z duchem Maryi. Jest to prawda, ktĂłrÄ
moĹźna zgĹÄbiÄ odczytujÄ
c ponownie ÂŤMagnificatÂť w perspektywie eucharystycznej. Eucharystia jest bowiem, podobnie jak hymn Maryi, przede wszystkim uwielbieniem i dziÄkczynieniem. Kiedy Maryja wznosi okrzyk: ÂŤWielbi dusza moja Pana i raduje siÄ duch mĂłj w Bogu, Zbawicielu moimÂť, nosi juĹź w Ĺonie Jezusa. Wielbi Ojca ÂŤprzezÂť Jezusa, lecz wielbi Go takĹźe ÂŤwÂť Jezusie i ÂŤzÂť Jezusem.
To jest wĹaĹnie prawdziwa ÂŤpostawa eucharystycznaÂť.
JednoczeĹnie Maryja wspomina wspaniaĹe dzieĹa, jakich BĂłg dokonaĹ w dziejach zbawienia, zgodnie z obietnicÄ
, jakÄ
zĹoĹźyĹ ojcom (por. Ĺk 1, 55), ogĹaszajÄ
c cud, ktĂłry je wszystkie przewyĹźszy â zbawcze Wcielenie. W Magnificat jest teĹź obecny wymiar eschatologiczny Eucharystii. Za kaĹźdym razem, kiedy Syn BoĹźy uobecnia siÄ nam w ÂŤubĂłstwieÂť znakĂłw sakramentalnych chleba i wina, zasiewane jest w Ĺwiecie ziarno nowych dziejĂłw, w ktĂłrych wĹadcy sÄ
ÂŤstrÄ
cani z tronĂłwÂť, a ÂŤpokorni zostajÄ
wywyĹźszeniÂť (por. Ĺk 1, 52). Maryja opiewa ÂŤnowe niebiosaÂť i ÂŤnowÄ
ziemiÄÂť, ktĂłre w Eucharystii znajdujÄ
swojÄ
antycypacjÄ i w pewnym sensie programowy ÂŤzamysĹÂť. JeĹli Magnificat wyraĹźa duchowoĹÄ Maryi, nic bardziej niĹź ta duchowoĹÄ nie pomoĹźe nam przeĹźywaÄ tajemnicy eucharystycznej. Eucharystia zostaĹa nam dana, aĹźeby caĹe nasze Ĺźycie, podobnie jak Ĺźycie Maryi, byĹo jednym ÂŤMagnificatÂť!
Tagi: Eucharystia, Jan PaweĹ II
Redemptoris Custos
kw. 19, 2011 Nauczanie Jan PawĹa II
ADHORTACJA APOSTOLSKA
OJCA ĹWIÄTEGO JANA PAWĹA II
REDEMPTORIS CUSTOS
O ĹWIÄTYM JĂZEFIE I JEGO POSĹANNICTWIE W ĹťYCIU CHRYSTUSA I KOĹCIOĹA
WPROWADZENIE
1. POWOĹANY NA OPIEKUNA ZBAWICIELA
âJĂłzef uczyniĹ tak, jak mu poleciĹ anioĹ PaĹski: wziÄ
Ĺ swojÄ
MaĹĹźonkÄ do siebieâ (Mt 1, 24).
CzerpiÄ c inspiracjÄ z Ewangelii, Ojcowie KoĹcioĹa juĹź od pierwszych wiekĂłw podkreĹlali, Ĺźe Ĺw. JĂłzef, ktĂłry z miĹoĹciÄ opiekowaĹ siÄ MaryjÄ i z radoĹciÄ poĹwiÄciĹ siÄ wychowaniu Jezusa Chrystusa1, takĹźe dziĹ strzeĹźe i osĹania mistyczne CiaĹo Odkupiciela, KoĹciĂłĹ, ktĂłrego figurÄ i wzorem jest NajĹwiÄtsza Dziewica.
W setnÄ rocznicÄ ogĹoszenia Encykliki Quamguam pluries papieĹźa Leona XIII2 i w duchu wielowiekowego kultu Ĺw. JĂłzefa pragnÄ poddaÄ Wam pod rozwagÄ, drodzy Bracia i Siostry, kilka refleksji o czĹowieku, ktĂłremu BĂłg âpowierzyĹ straĹź nad swymi najcenniejszymi skarbamiâ3. Z radoĹciÄ speĹniam ten pasterski obowiÄ zek pragnÄ c, aby wszyscy Ĺźywili coraz wiÄksze naboĹźeĹstwo do Patrona KoĹcioĹa powszechnego i miĹoĹÄ do Odkupiciela, ktĂłremu on tak przykĹadnie sĹuĹźyĹ.
DziÄki temu caĹy lud chrzeĹcijaĹski nie tylko jeszcze gorliwiej bÄdzie siÄ uciekaĹ do Ĺw. JĂłzefa i ufnie wzywaĹ jego opieki, ale takĹźe bÄdzie miaĹ zawsze przed oczyma jego pokornÄ , dojrzaĹÄ sĹuĹźbÄ i udziaĹ w ekonomii zbawienia4.
SÄ dzÄ bowiem, Ĺźe ponowne rozwaĹźenie uczestnictwa MaĹĹźonka Maryi w Boskiej tajemnicy pozwoli KoĹcioĹowi, podÄ ĹźajÄ cemu ku przyszĹoĹci wraz z caĹÄ rodzinÄ ludzkÄ , odnajdywaÄ wciÄ Ĺź na nowo swÄ toĹźsamoĹÄ na gruncie tej odkupieĹczej ekonomii, ktĂłra wiÄ Ĺźe siÄ u podstaw z tajemnicÄ Wcielenia.
JĂłzef z Nazaretu w tej wĹaĹnie tajemnicy uczestniczyĹ jak nikt inny z ludzi poza MaryjÄ , MatkÄ SĹowa Wcielonego. UczestniczyĹ wspĂłlnie z NiÄ , objÄty rzeczywistoĹciÄ tego samego wydarzenia zbawczego. ByĹ powiernikiem tej samej miĹoĹci, mocÄ ktĂłrej Ojciec Przedwieczny âprzeznaczyĹ nas dla siebie jako przybranych synĂłw przez Jezusa Chrystusaâ (Ef 1, 5).
I – ZAPISY EWANGELII
MAĹĹťEĹSTWO Z MARYJÄ
2. âJĂłzefie, synu Dawida, nie bĂłj siÄ wziÄ Ä do siebie Maryi, twej MaĹĹźonki; albowiem z Ducha ĹwiÄtego jest to, co siÄ w Niej poczÄĹo. Porodzi Syna, ktĂłremu nadasz imiÄ Jezus, On bowiem zbawi swĂłj lud od jego grzechĂłwâ (Mt 1, 20-21).
W tych sĹowach zawiera siÄ moment centralny biblijnej prawdy o Ĺw. JĂłzefie â moment, do ktĂłrego przede wszystkim nawiÄ zujÄ Ojcowie KoĹcioĹa.
Ewangelista Mateusz wyjaĹnia znaczenie tego momentu od strony JĂłzefa. Trzeba jednak rĂłwnoczeĹnie mieÄ przed oczyma odnoĹne teksty z Ewangelii Ĺukaszowej, aĹźeby peĹniej zrozumieÄ kontekst. I tak, w zwiÄ zku ze sĹowami wersetu: âZ narodzeniem Jezusa Chrystusa byĹo tak. Po zaĹlubinach Matki Jego, Maryi, z JĂłzefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazĹa siÄ brzemiennÄ za sprawÄ Ducha ĹwiÄtegoâ (Mt 1, 18), brzemiennoĹÄ Maryi âza sprawÄ Ducha ĹwiÄtegoâ znajduje szersze i jednoznaczne wyjaĹnienie w Ĺukaszowym opisie zwiastowania narodzin Jezusa: âPosĹaĹ BĂłg anioĹa Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poĹlubionej mÄĹźowi, imieniem JĂłzef, z rodu Dawida; a Dziewicy byĹo na imiÄ Maryjaâ (Ĺk 1, 26-27). SĹowa pozdrowienia anielskiego: âBÄ dĹş pozdrowiona, peĹna Ĺaski, Pan z TobÄ â (Ĺk 1, 28) wywoĹaĹy wewnÄtrzne poruszenie Maryi, a zarazem pobudziĹy JÄ do zastanowienia. WĂłwczas Zwiastun uspokaja DziewicÄ i objawia Jej szczegĂłlne zamierzenie BoĹźe w stosunku do Niej: âNie bĂłj siÄ, Maryjo, znalazĹaĹ bowiem ĹaskÄ u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, ktĂłremu nadasz imiÄ Jezus. BÄdzie On wielki i bÄdzie nazwany Synem NajwyĹźszego, a Pan BĂłg da Mu tron Jego praojca, Dawidaâ (Ĺk 1, 30-32).
Ewangelista stwierdziĹ uprzednio, iĹź w chwili zwiastowania Maryja byĹa âpoĹlubiona mÄĹźowi, imieniem JĂłzef, z rodu Dawidaâ. Sprawa owych âzaĹlubinâ wyjaĹnia siÄ poĹrednio, gdy usĹyszawszy to, co mĂłwiĹ Zwiastun o narodzeniu Syna, Maryja pyta: âJakĹźe siÄ to stanie, skoro nie znam mÄĹźa?â (Ĺk 1, 34). WĂłwczas sĹyszy takÄ odpowiedĹş: âDuch ĹwiÄty zstÄ pi na Ciebie i moc NajwyĹźszego osĹoni CiÄ. Dlatego teĹź ĹwiÄte, ktĂłre siÄ narodzi, bÄdzie nazwane Synem BoĹźymâ (Ĺk 1, 35). Maryja, chociaĹź byĹa juĹź âzaĹlubionaâ JĂłzefowi, pozostanie dziewicÄ , poniewaĹź DzieciÄ, ktĂłre poczÄĹo siÄ w Niej od chwili zwiastowania, zostaĹo poczÄte za sprawÄ Ducha ĹwiÄtego.
W tym punkcie zapis Ĺukaszowy spotyka siÄ z Mt 1, 18, i tĹumaczy to, co tam czytamy. JeĹli po zaĹlubinach z JĂłzefem Maryja âznalazĹa siÄ brzemiennÄ za sprawÄ Ducha ĹwiÄtegoâ, to fakt ten odpowiada caĹej treĹci zwiastowania, a w szczegĂłlnoĹci ostatnim sĹowom wypowiedzianym przez MaryjÄ: âNiech mi siÄ stanie wedĹug twego sĹowa!â (Ĺk 1, 38). OdpowiadajÄ c na wyraĹşny zamiar Boga, Maryja z biegiem dni i tygodni ujawnia siÄ wobec ludzi i wobec JĂłzefa jako âbrzemiennaâ, jako Ta, ktĂłra ma urodziÄ, ktĂłra nosi w sobie tajemnicÄ macierzyĹstwa.
3. W tych okolicznoĹciach âMÄ Ĺź Jej, JĂłzef, ktĂłry byĹ czĹowiekiem sprawiedliwym i nie chciaĹ naraziÄ Jej na zniesĹawienie, zamierzaĹ oddaliÄ jÄ potajemnieâ (Mt 1, 19). JĂłzef nie wiedziaĹ, jak ma siÄ zachowaÄ wobec âcudownegoâ macierzyĹstwa Maryi. SzukaĹ zapewne odpowiedzi na to drÄczÄ ce go pytanie, ale nade wszystko szukaĹ wyjĹcia z tej trudnej dla siebie sytuacji. Gdy wiÄc âpowziÄ Ĺ tÄ myĹl, oto anioĹ PaĹski ukazaĹ mu siÄ we Ĺnie i rzekĹ: ÂŤJĂłzefie, synu Dawida, nie bĂłj siÄ wziÄ Ä do siebie Maryi, twej MaĹĹźonki; albowiem z Ducha ĹwiÄtego jest to, co siÄ w Niej poczÄĹo. Porodzi Syna, ktĂłremu nadasz imiÄ Jezus, On bowiem zbawi swĂłj lud od jego grzechĂłwÂťâ (Mt 1, 20-21).
Zachodzi bliska analogia pomiÄdzy tym âzwiastowaniemâ w zapisie Mateuszowym a tamtym Ĺukaszowym. Zwiastun BoĹźy wtajemnicza JĂłzefa w sprawÄ macierzyĹstwa Maryi. Ta, ktĂłra zgodnie z prawem byĹa mu âpoĹlubionaâ, pozostajÄ c dziewicÄ , staĹa siÄ w mocy Ducha ĹwiÄtego â MatkÄ . Gdy przyjdzie na Ĺwiat Syn, ktĂłrego Maryja nosi w swym Ĺonie, winien otrzymaÄ imiÄ Jezus. ByĹo to imiÄ znane wĹrĂłd IzraelitĂłw, czasami nadawane synom. W tym wypadku jednak chodzi o Syna, ktĂłry â zgodnie z BoĹźÄ ObietnicÄ â wypeĹni caĹe znaczenie tego imienia: Jezus â Jehosua znaczy: âBĂłg, ktĂłry zbawiaâ.
Zwiastun zwraca siÄ do JĂłzefa jako do âmÄĹźa Maryiâ, do tego, ktĂłry w swoim czasie ma nadaÄ takie wĹaĹnie imiÄ Synowi, ktĂłry narodzi siÄ z poĹlubionej JĂłzefowi Dziewicy nazaretaĹskiej. Zwraca siÄ wiÄc do JĂłzefa, powierzajÄ c mu zadania ziemskiego ojca w stosunku do Syna Maryi.
âZbudziwszy siÄ ze snu, JĂłzef uczyniĹ tak, jak mu poleciĹ anioĹ PaĹski: wziÄ
Ĺ swojÄ
MaĹĹźonkÄ do siebieâ (Mt 1, 24). WziÄ
Ĺ JÄ
razem z caĹÄ
tajemnicÄ
Jej macierzyĹstwa, razem z Synem, ktĂłry miaĹ przyjĹÄ na Ĺwiat za sprawÄ
Ducha ĹwiÄtego. OkazaĹ w ten sposĂłb podobnÄ
jak Maryja gotowoĹÄ woli wobec tego, czego odeĹ ĹźÄ
daĹ BĂłg przez swego Zwiastuna.
II – POWIERNIK TAJEMNICY BOGA SAMEGO
4. Kiedy Maryja, krĂłtko po zwiastowaniu, udaĹa siÄ do domu Zachariasza, aby odwiedziÄ swÄ krewnÄ ElĹźbietÄ, usĹyszaĹa przy powitaniu sĹowa, ktĂłre ElĹźbieta wypowiedziaĹa ânapeĹniona Duchem ĹwiÄtymâ (por. Ĺk 1, 41). OprĂłcz sĹĂłw, ktĂłre nawiÄ zywaĹy do pozdrowienia anielskiego przy zwiastowaniu, ElĹźbieta powiedziaĹa: âBĹogosĹawiona jesteĹ, ktĂłraĹ uwierzyĹa, Ĺźe speĹniÄ siÄ sĹowa powiedziane Ci od Panaâ (Ĺk 1, 45). WĹaĹnie te sĹowa staĹy siÄ myĹlÄ przewodniÄ Encykliki Redemptoris Mater, przez ktĂłrÄ pragnÄ Ĺem pogĹÄbiÄ nauczanie Soboru WatykaĹskiego II. Stwierdza on, iĹź âBĹogosĹawiona Dziewica szĹa naprzĂłd w pielgrzymce wiary i utrzymaĹa wiernie swe zjednoczenie z Synem aĹź do krzyĹźaâ5, âprzodujÄ c najdoskonalejâ6 wszystkim, ktĂłrzy przez wiarÄ pielgrzymujÄ za Chrystusem.
U poczÄ tku tego pielgrzymowania wiara Maryi spotyka siÄ z wiarÄ JĂłzefa. JeĹli po zwiastowaniu ElĹźbieta powiedziaĹa o Niej: âbĹogosĹawiona, ktĂłra uwierzyĹaâ (por. Ĺk 1, 45) â to w pewien sposĂłb moĹźna by bĹogosĹawieĹstwo to odnieĹÄ rĂłwnieĹź do JĂłzefa, poniewaĹź odpowiedziaĹ on twierdzÄ co na sĹowo Boga, przekazane mu w rozstrzygajÄ cym momencie. JĂłzef wprawdzie nie odpowiedziaĹ na sĹowa zwiastowania sĹowami, tak jak Maryja, natomiast âuczyniĹ tak, jak mu poleciĹ anioĹ PaĹski: wziÄ Ĺ swojÄ MaĹĹźonkÄ do siebieâ (Mt 1, 24). To, co uczyniĹ, byĹo najczystszym âposĹuszeĹstwem wiaryâ (por. Rz 1, 5; 16, 26; 2 Kor 10, 5-6).
MoĹźna powiedzieÄ, iĹź to, co uczyniĹ JĂłzef, zjednoczyĹo go w sposĂłb szczegĂłlny z wiarÄ Maryi: przyjÄ Ĺ on jako prawdÄ od Boga pochodzÄ cÄ to, co Ona naprzĂłd przyjÄĹa przy zwiastowaniu. Uczy SobĂłr: âBogu objawiajÄ cemu naleĹźy okazaÄ ÂŤposĹuszeĹstwo wiaryÂť … przez ktĂłre czĹowiek z wolnej woli powierza siÄ Bogu, okazujÄ c ÂŤpeĹnÄ ulegĹoĹÄ rozumu i woli wobec Boga objawiajÄ cegoÂťâ7. PowyĹźsze sĹowa, ktĂłre mĂłwiÄ o najgĹÄbszej istocie wiary, odnoszÄ siÄ w caĹej peĹni do JĂłzefa z Nazaretu.
5. StaĹ siÄ on szczegĂłlnym powiernikiem tajemnicy âod wiekĂłw ukrytej w Boguâ (por. Ef 3, 9) â i to, podobnie jak Maryja, w tym momencie przeĹomowym, ktĂłry ApostoĹ nazywa âpeĹniÄ czasuâ, gdy âzesĹaĹ BĂłg Syna swego, zrodzonego z niewiasty … aby wykupiĹ tych, ktĂłrzy podlegali Prawuâ, by âmogli otrzymaÄ przybrane synostwoâ (por. Ga 4, 4-5). âSpodobaĹo siÄ Bogu â jak uczy SobĂłr â w swej dobroci i mÄ droĹci objawiÄ siebie samego i ujawniÄ nam tajemnicÄ woli swojej (Ef 1, 9), dziÄki ktĂłrej przez Chrystusa, SĹowo Wcielone, ludzie majÄ dostÄp do Ojca w Duchu ĹwiÄtym i stajÄ siÄ uczestnikami Boskiej natury (por. Ef 2, 18; 2 P 1, 4)â8.
JĂłzef â wraz z MaryjÄ â jest pierwszym powiernikiem tej tajemnicy Boga Ĺźywego. Wraz z MaryjÄ â a takĹźe ze wzglÄdu na MaryjÄ â uczestniczy on w tym szczytowym etapie samoobjawiania siÄ Boga w Chrystusie, uczestniczy od samego poczÄ tku. MajÄ c przed oczyma zapis obu ewangelistĂłw: Mateusza i Ĺukasza, moĹźna teĹź powiedzieÄ, Ĺźe JĂłzef jest pierwszym, ktĂłry uczestniczy w wierze Bogarodzicy. UczestniczÄ c, wspiera swÄ OblubienicÄ w wierze BoĹźego zwiastowania. JĂłzef jest teĹź pierwszym, ktĂłrego BĂłg postawiĹ na drodze tego âpielgrzymowania przez wiarÄâ, w ktĂłrym Maryja â zwĹaszcza od czasu Kalwarii i PiÄÄdziesiÄ tnicy â bÄdzie ânajdoskonalej przodowaÄâ9.
6. Droga wĹasna JĂłzefa â Jego pielgrzymowanie przez wiarÄ â zakoĹczy siÄ wczeĹniej; zanim Maryja stanie u stĂłp krzyĹźa na Golgocie, a po odejĹciu Chrystusa do Ojca â znajdzie siÄ w wieczerniku jerozolimskiej PiÄÄdziesiÄ
tnicy, w dniu objawienia siÄ Ĺwiatu KoĹcioĹa narodzonego w mocy Ducha Prawdy. JednakĹźe droga wiary JĂłzefa podÄ
Ĺźa w tym samym kierunku, pozostaje w caĹoĹci okreĹlona tÄ
samÄ
tajemnicÄ
, ktĂłrej JĂłzef â wraz z MaryjÄ
â staĹ siÄ pierwszym powiernikiem. Wcielenie i Odkupienie stanowiÄ
organicznÄ
i nierozerwalnÄ
jednoĹÄ, w ktĂłrej âplan objawienia urzeczywistnia siÄ przez czyny i sĹowa wewnÄtrznie z sobÄ
powiÄ
zaneâ10. WĹaĹnie ze wzglÄdu na tÄ jednoĹÄ, papieĹź Jan XXIII, ktĂłry ĹźywiĹ wielkie naboĹźeĹstwo do Ĺw. JĂłzefa, poleciĹ w rzymskim kanonie Mszy ĹwiÄtej â tej wiecznej PamiÄ
tki Odkupienia â wspominaÄ imiÄ JĂłzefa obok imienia Maryi przed ApostoĹami, PapieĹźami i MÄczennikami11.
W SĹUĹťBIE OJCOSTWA
7. Jak wynika z tekstĂłw ewangelicznych, prawnÄ podstawÄ ojcostwa JĂłzefa byĹo maĹĹźeĹstwo z MaryjÄ . BĂłg wybraĹ JĂłzefa na maĹĹźonka Maryi wĹaĹnie po to, by zapewniÄ Jezusowi ojcowskÄ opiekÄ. Wynika stÄ d, Ĺźe ojcostwo JĂłzefa â wiÄĹş, ktĂłra ĹÄ czy go najĹciĹlej z Chrystusem, szczytem wszelkiego wybrania i przeznaczenia (por. Rz 8, 28-29) â dokonuje siÄ poprzez maĹĹźeĹstwo z MaryjÄ , to znaczy przez rodzinÄ.
EwangeliĹci, choÄ stwierdzajÄ wyraĹşnie, Ĺźe Jezus poczÄ Ĺ siÄ z Ducha ĹwiÄtego i Ĺźe w maĹĹźeĹstwie tym zostaĹo zachowane dziewictwo (por. Mt 1, 18-25; Ĺk 1, 26-38), nazywajÄ JĂłzefa maĹĹźonkiem Maryi, a MaryjÄ maĹĹźonkÄ JĂłzefa (por. Mt 1, 16. 18-20. 24; Ĺk 1, 27: 2, 5).
TakĹźe dla KoĹcioĹa rĂłwnie waĹźne jest wyznawanie dziewiczego poczÄcia Jezusa, jak i obrona maĹĹźeĹstwa Maryi z JĂłzefem, ono bowiem stanowi prawnÄ podstawÄ ojcostwa JĂłzefa. Pozwala to zrozumieÄ, dlaczego rodowĂłd Jezusa podawany jest wedĹug genealogii JĂłzefa. âDlaczegóş â pyta Ĺw. Augustyn â nie miaĹby siÄ wywodziÄ z rodu JĂłzefa? CzyĹź to nie JĂłzef byĹ mÄĹźem Maryi? … Pismo potwierdza, przywoĹujÄ c autorytet anioĹa, Ĺźe to on byĹ Jej mÄĹźem. Nie bĂłj siÄ â powiada â wziÄ Ä do siebie Maryi, twej MaĹĹźonki; albowiem z Ducha ĹwiÄtego jest to, co siÄ w Niej poczÄĹo. JĂłzef ma nadaÄ imiÄ dziecku, choÄ nie zrodziĹo siÄ ono z jego nasienia. Ona porodzi syna â mĂłwi Pismo â ktĂłremu nadasz imiÄ Jezus. Pismo wie, Ĺźe Jezus nie narodziĹ siÄ z nasienia JĂłzefa, gdy bowiem JĂłzef niepokoi siÄ brzemiennoĹciÄ Maryi, sĹyszy sĹowa: od Ducha ĹwiÄtego pochodzi. WĹadza ojcowska nie zostaje mu jednak odebrana, jako Ĺźe to on ma nadaÄ imiÄ dziecku. Sama wreszcie Dziewica Maryja, w peĹni Ĺwiadoma, Ĺźe nie poczÄĹa Jezusa w maĹĹźeĹskim zjednoczeniu z JĂłzefem, nazywa go jednak ojcem Chrystusaâ12.
Syn Maryi jest takĹźe synem JĂłzefa, na mocy maĹĹźeĹskiej wiÄzi, ktĂłra ich ĹÄ czy. âZe wzglÄdu na to wierne maĹĹźeĹstwo oboje zasĹugujÄ , by nazywaÄ ich rodzicami Chrystusa, nie tylko Jego matka, ale takĹźe Jego ojciec, ktĂłrym byĹ w ten sam sposĂłb, w jaki byĹ maĹĹźonkiem Jego matki â w umyĹle, a nie w cieleâ13. W maĹĹźeĹstwie tym nie brakowaĹo Ĺźadnego istotnego elementu: âW rodzicach Chrystusa speĹniĹy siÄ wszelkie dobrodziejstwa pĹynÄ ce z zaĹlubin: potomstwo, wiernoĹÄ, sakrament. Znamy ich potomstwo, ktĂłrym jest Chrystus Pan; ich wiernoĹÄ, poniewaĹź nie byĹo tam nigdy cudzoĹĂłstwa; sakrament, poniewaĹź nie naruszyĹ go rozwĂłdâ14.
ZgĹÄbiajÄ c istotÄ maĹĹźeĹstwa, zarĂłwno Ĺw. Augustyn, jak i Ĺw. Tomasz widzÄ jÄ niezmiennie w ânierozerwalnym zjednoczeniu duszâ, w âzjednoczeniu sercâ i we âwzajemnej zgodzieâ15. to jest w tym, co w sposĂłb wzorcowy ujawniĹo siÄ w maĹĹźeĹstwie Maryi i JĂłzefa. W kulminacyjnym momencie dziejĂłw zbawienia, gdy BĂłg objawia swÄ miĹoĹÄ do rodzaju ludzkiego poprzez dar SĹowa, wĹaĹnie to maĹĹźeĹstwo w peĹnej âwolnoĹciâ realizuje âoblubieĹczy dar z siebieâ, przyjmujÄ c i wyraĹźajÄ c owÄ miĹoĹÄ16. âW tym wielkim przedsiÄwziÄciu odnowy wszystkich rzeczy w Chrystusie, maĹĹźeĹstwo â takĹźe ono oczyszczone i odnowione â staje siÄ nowÄ rzeczywistoĹciÄ , sakramentem nowego Przymierza. I oto na progu Nowego Testamentu, jak niegdyĹ na poczÄ tku Starego, staje para maĹĹźonkĂłw. Ale podczas gdy maĹĹźeĹstwo Adama i Ewy staĹo siÄ ĹşrĂłdĹem zĹa, ktĂłre ogarnÄĹo caĹy Ĺwiat, maĹĹźeĹstwo JĂłzefa i Maryi stanowi szczyt, z ktĂłrego ĹwiÄtoĹÄ rozlewa siÄ na caĹÄ ziemiÄ. Zbawiciel rozpoczÄ Ĺ dzieĹo zbawienia od tej dziewiczej i ĹwiÄtej unii, w ktĂłrej objawia siÄ Jego wszechmocna wola oczyszczenia i uĹwiÄcenia rodziny, tego sanktuarium miĹoĹci i kolebki Ĺźyciaâ17.
JakĹźe bogata nauka pĹynie stÄ d dla dzisiejszej rodziny! PoniewaĹź âistota i zadania rodziny sÄ ostatecznie okreĹlone przez miĹoĹÄâ, zaĹ ârodzina … otrzymuje misjÄ strzeĹźenia, objawiania i przekazywania miĹoĹci, bÄdÄ cej Ĺźywym odbiciem i rzeczywistym udzielaniem siÄ miĹoĹci BoĹźej ludzkoĹci oraz miĹoĹci Chrystusa Pana KoĹcioĹowi, Jego oblubienicyâ18, wszystkie rodziny chrzeĹcijaĹskie winny upodabniaÄ siÄ do ĹwiÄtej Rodziny, tego pierwotnego âKoĹcioĹa domowegoâ19. W niej bowiem âcudownym zamysĹem BoĹźym ĹźyĹ … ukryty przez dĹugie lata Syn BoĹźy: jest ona wiÄc pierwowzorem i przykĹadem wszystkich rodzin chrzeĹcijaĹskichâ20.
8. BĂłg wezwaĹ Ĺw. JĂłzefa, aby sĹuĹźyĹ bezpoĹrednio osobie i misji Jezusa poprzez sprawowanie swego ojcostwa: wĹaĹnie w ten sposĂłb JĂłzef wspĂłĹuczestniczy w peĹni czasĂłw w wielkiej tajemnicy odkupienia i jest prawdziwie âsĹugÄ zbawieniaâ21. Jego ojcostwo wyraziĹo siÄ w sposĂłb konkretny w tym, Ĺźe âuczyniĹ ze swego Ĺźycia sĹuĹźbÄ, zĹoĹźyĹ je w ofierze tajemnicy wcielenia i zwiÄ zanej z niÄ odkupieĹczej misji; posĹuĹźyĹ siÄ wĹadzÄ , przysĹugujÄ cÄ mu prawnie w ĹwiÄtej Rodzinie, aby zĹoĹźyÄ caĹkowity dar z siebie, ze swego Ĺźycia, ze swej pracy; przeksztaĹciĹ swe ludzkie powoĹanie do rodzinnej miĹoĹci w ponadludzkÄ ofiarÄ z siebie, ze swego serca i wszystkich zdolnoĹci, w miĹoĹÄ oddanÄ na sĹuĹźbÄ Mesjaszowi, wzrastajÄ cemu w jego domuâ22.
Liturgia przypomina, Ĺźe BĂłg âpowierzyĹ mĹodoĹÄ naszego Zbawiciela wiernej straĹźy ĹwiÄtego JĂłzefaâ23 i dodaje: âjako wiernego i roztropnego sĹugÄ postawiĹeĹ (go) nad swojÄ RodzinÄ , aby rozciÄ gnÄ Ĺ ojcowskÄ opiekÄ nad … Jednorodzonym Synem Twoimâ24. Leon XIII podkreĹla wzniosĹoĹÄ misji JĂłzefa: âPrzewyĹźsza on wszystkich ludzi swojÄ pozycjÄ , gdyĹź z rozporzÄ dzenia BoĹźego byĹ opiekunem Syna BoĹźego i w przekonaniu otoczenia Jego ojcem. Naturalnym nastÄpstwem tego byĹo, Ĺźe SĹowo odwieczne z pokorÄ byĹo Ĺw. JĂłzefowi poddane i okazywaĹo mu czeĹÄ, jakÄ dzieci rodzicom okazywaÄ winnyâ25.
PoniewaĹź nie moĹźna sobie wyobraziÄ, by czĹowiek, ktĂłry otrzymaĹ tak wzniosĹe zadanie, nie posiadaĹ odpowiednich cech, niezbÄdnych dla wypeĹnienia go, naleĹźy przyjÄ Ä, Ĺźe JĂłzef âmocÄ szczegĂłlnego daru Niebiosâ otaczaĹ Jezusa âcaĹÄ naturalnÄ miĹoĹciÄ i czuĹÄ troskliwoĹciÄ , jaka moĹźe siÄ zrodziÄ w sercu ojcaâ26.
PrzyznajÄ c JĂłzefowi ojcowskÄ wĹadzÄ nad Jezusem, BĂłg napeĹniĹ go takĹźe miĹoĹciÄ ojcowskÄ , tÄ miĹoĹciÄ , ktĂłra ma swoje ĹşrĂłdĹo w Ojcu, âod ktĂłrego bierze nazwÄ wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemiâ (por. Ef 3, 15).
Ewangelie jasno ukazujÄ , na czym polegaĹy ojcowskie obowiÄ zki JĂłzefa wobec Jezusa. W istocie bowiem zbawienie, ktĂłre przychodzi poprzez czĹowieczeĹstwo Jezusa, realizuje siÄ poprzez gesty codziennego Ĺźycia rodzinnego, w niczym nie naruszajÄ c owego âuniĹźeniaâ wĹaĹciwego ekonomii wcielenia. EwangeliĹci z wielkÄ pieczoĹowitoĹciÄ ukazujÄ , Ĺźe w Ĺźyciu Jezusa nic nie byĹo dzieĹem przypadku, ale wszystko dokonaĹo siÄ zgodnie z planem ustalonym przez Boga. CzÄsto powtarzana formuĹa: âstaĹo siÄ tak, aby siÄ wypeĹniĹy …â oraz odwoĹania do wydarzeĹ starotestamentowych majÄ podkreĹlaÄ jednoĹÄ i ciÄ gĹoĹÄ zamysĹu, ktĂłry w Chrystusie osiÄ ga wypeĹnienie.
Wraz z wcieleniem âobietniceâ i âfiguryâ Starego Testamentu stajÄ
siÄ ârzeczywistoĹciÄ
â: miejsca, osoby, wydarzenia i obrzÄdy splatajÄ
siÄ w caĹoĹÄ zgodnie ze szczegĂłĹowymi poleceniami BoĹźymi, przekazywanymi za poĹrednictwem anielskich posĹaĹcĂłw i przyjmowanymi przez istoty szczegĂłlnie wraĹźliwe na gĹos Boga. Maryja jest pokornÄ
sĹuĹźebnicÄ
PaĹskÄ
, przygotowanÄ
od poczÄ
tku czasĂłw do roli Matki Boga; JĂłzef jest tym, ktĂłrego BĂłg wybraĹ, aby âstrzegĹ porzÄ
dku przy narodzeniu siÄ Panaâ27, jego zadaniem jest zatroszczyÄ siÄ o âuporzÄ
dkowaneâ wprowadzenie Syna w Ĺwiat, z zachowaniem Boskich nakazĂłw i praw ludzkich. CaĹe tak zwane Ĺźycie âprywatneâ czy âukryteâ Jezusa powierzone jest jego opiece.
SPIS LUDNOĹCI
9. UdajÄ
c siÄ do Betlejem z powodu spisu ludnoĹci, stosownie do zarzÄ
dzenia prawowitej wĹadzy, JĂłzef speĹniĹ wobec dziecka waĹźne i znamienne zadanie, by oficjalnie wpisaÄ do rejestrĂłw Cesarstwa imiÄ âJezus, syn JĂłzefa z Nazaretuâ (por. J 1, 45). Zapis ten ukazywaĹ w sposĂłb jawny, Ĺźe Jezus naleĹźy do rodzaju ludzkiego, Ĺźe jest czĹowiekiem poĹrĂłd ludzi, obywatelem tego Ĺwiata, podlegĹym prawom i instytucjom paĹstwowym, ale takĹźe âZbawicielem Ĺwiataâ. Teologiczny sens tego historycznego faktu, bynajmniej nie drugorzÄdnego, dobrze ujmuje Orygenes: âPierwszy spis ludnoĹci caĹej ziemi zostaĹ przeprowadzony za panowania Cesarza Augusta i poĹrĂłd wszystkich innych takĹźe JĂłzef daĹ siÄ zapisaÄ z poĹlubionÄ
sobie MaryjÄ
, ktĂłra byĹa brzemienna, jako Ĺźe Jezus przyszedĹ na Ĺwiat, zanim spis zakoĹczono; kto wnikliwie to rozwaĹźy, dostrzeĹźe pewnÄ
tajemnicÄ ukrytÄ
w fakcie, iĹź tym spisaniem caĹej ziemi objÄty zostaĹ takĹźe Chrystus: skoro wszyscy zostali zapisani, wszystkich mĂłgĹ uĹwiÄciÄ; skoro caĹa ziemia zostaĹa spisana, ziemiÄ dopuĹciĹ do komunii z sobÄ
, po czym wszystkich ludzi wpisaĹ do ksiÄgi ĹźyjÄ
cych, z niej zaĹ ci, co w Niego uwierzyli, zostali nastÄpnie zapisani w niebie, poĹrĂłd ĹwiÄtych Tego, ktĂłremu chwaĹa i panowanie na wieki wiekĂłw! Amenâ28.
NARODZENIE W BETLEJEM
10. Jako powiernik tajemnicy âprzed wiekami ukrytej w Boguâ, ktĂłra na jego oczach zaczyna siÄ urzeczywistniaÄ âw peĹni czasuâ, JĂłzef jest wraz z MaryjÄ , w noc betlejemska, uprzywilejowanym Ĺwiadkiem przyjĹcia na Ĺwiat Syna BoĹźego. Ĺukasz pisze o tym: âKiedy tam przebywali, nadszedĹ dla Maryi czas rozwiÄ zania. PorodziĹa swego pierworodnego Syna, owinÄĹa Go w pieluszki i poĹoĹźyĹa w ĹźĹobie, gdyĹź nie byĹo dla nich miejsca w gospodzieâ (Ĺk 2, 6-7).
JĂłzef byĹ Ĺwiadkiem naocznym tych narodzin, ktĂłre dokonaĹy siÄ w warunkach po ludzku upokarzajÄ
cych, byĹy wiÄc pierwszÄ
zapowiedziÄ
owego dobrowolnego âwyniszczeniaâ (por. Flp 2, 5-8), jakie Chrystus przyjmie na siebie dla odkupienia grzechĂłw. RĂłwnoczeĹnie teĹź JĂłzef byĹ Ĺwiadkiem pokĹonu pasterzy, ktĂłrzy przybyli na miejsce urodzin Jezusa, gdy anioĹ zaniĂłsĹ im tÄ wielkÄ
radosnÄ
wiadomoĹÄ (por. Ĺk 2, 15-16); byĹ teĹź później Ĺwiadkiem pokĹonu MÄdrcĂłw ze Wschodu (por. Mt 2, 11).
OBRZEZANIE
11. PoniewaĹź obrzezanie syna jest pierwszym obowiÄ zkiem religijnym ojca, JĂłzef poprzez ten obrzÄd (por. Ĺk 2, 21) dopeĹnia wobec Jezusa powinnoĹci, ktĂłra jest jednoczeĹnie jego prawem.
Zasada gĹoszÄ
ca, Ĺźe wszystkie obrzÄdy Starego Testamentu sÄ
cieniem rzeczywistoĹci (por. Hbr 9, 9n.; 10, 1), pozwala nam zrozumieÄ, dlaczego Jezus im siÄ poddaĹ. Podobnie jak inne obrzÄdy, takĹźe obrzezanie znajduje w Jezusie swe âwypeĹnienieâ. Przymierze Boga z Abrahamem, ktĂłrego znakiem byĹo obrzezanie (por. Rdz 17, 13), osiÄ
ga w Jezusie peĹen skutek i ukoronowanie, to On bowiem jest owym âtakâ wszystkich pradawnych obietnic (por. 2 Kor 1, 20).
NADANIE IMIENIA
12. W momencie obrzezania JĂłzef nadaje dziecku imiÄ Jezus. Tylko w tym imieniu moĹźna znaleĹşÄ zbawienie (por. Dz 4, 12); znaczenie tego imienia zostaĹo objawione JĂłzefowi w chwili jego âzwiastowaniaâ: âNadasz (Mu) imiÄ Jezus, On bowiem zbawi swĂłj lud od jego grzechĂłwâ (Mt 1, 21). NadajÄ
c imiÄ, JĂłzef obwieszcza, Ĺźe w Ĺwietle prawa jest ojcem Jezusa, zaĹ wymawiajÄ
c je, zapowiada Jego misjÄ Zbawiciela.
OFIAROWANIE JEZUSA W ĹWIÄTYNI
13. Poprzez ten obrzÄd, opisany w Ewangelii Ĺukasza (2, 22 n.), dokonuje siÄ wykupienie pierworodnego syna; rzuca on teĹź ĹwiatĹo na późniejszy epizod, kiedy to dwunastoletni Jezus pozostaje w ĹwiÄ tyni.
Wykup pierworodnego to jeszcze jeden obowiÄ zek ojca, wypeĹniony przez JĂłzefa. Pierworodny byĹ symbolem ludu Przymierza, wykupionego z niewoli, by naleĹźeÄ do Boga. TakĹźe tutaj Jezus, ktĂłry jest prawdziwÄ âcenÄ â wykupu (por. 1 Kor 6, 20; 7, 23; 1 P 1, 19), nie tylko âwypeĹniaâ obrzÄd Starego Testamentu, ale zarazem go przekracza, nie jest bowiem przedmiotem wykupu, ale Tym, od ktĂłrego pochodzi zapĹata.
Z Ewangelii dowiadujemy siÄ, Ĺźe âJego ojciec i Matka dziwili siÄ temu, co o Nim mĂłwionoâ (Ĺk 2, 33), a szczegĂłlnie temu, co mĂłwiĹ Symeon, ktĂłry w hymnie skierowanym do Boga wskazaĹ na Jezusa jako na âzbawienie, ktĂłre BĂłg przygotowaĹ wobec wszystkich narodĂłwâ, nazwaĹ Jezusa âĹwiatĹem na oĹwiecenie pogan i chwaĹÄ ludu Twego, Izraelaâ, a nieco dalej takĹźe âznakiem, ktĂłremu sprzeciwiaÄ siÄ bÄdÄ
â (por. Ĺk 2, 30-34).
UCIECZKA DO EGIPTU
14. Po ofiarowaniu w ĹwiÄ tyni ewangelista Ĺukasz zapisuje: âA gdy wypeĹnili wszystko wedĹug Prawa PaĹskiego, wrĂłcili do Galilei, do swego miasta â Nazaret. DzieciÄ zaĹ rosĹo i nabieraĹo mocy, napeĹniajÄ c siÄ mÄ droĹciÄ , a Ĺaska BoĹźa spoczywaĹa na Nimâ (Ĺk 2, 39-40).
JednakĹźe wedĹug zapisu Mateuszowego, przed tym powrotem do Galilei naleĹźy umieĹciÄ takĹźe bardzo waĹźne wydarzenie, w ktĂłrym raz jeszcze BoĹźa OpatrznoĹÄ odwoĹuje siÄ do JĂłzefa. Czytamy: âGdy oni (tj. MÄdrcy) odjechali, oto anioĹ PaĹski ukazaĹ siÄ JĂłzefowi we Ĺnie i rzekĹ: ÂŤWstaĹ, weĹş DzieciÄ i Jego MatkÄ i uchodĹş do Egiptu; pozostaĹ tam, aĹź ci powiem; bo Herod bÄdzie szukaĹ DzieciÄcia, aby Je zgĹadziÄÂťâ (Mt 2, 13). Herod przy okazji przybycia MÄdrcĂłw ze Wschodu dowiedziaĹ siÄ o narodzeniu âkrĂłla Ĺźydowskiegoâ (Mt 2, 2). Kiedy zaĹ MÄdrcy odjechali, âkazaĹ pozabijaÄ wszystkich chĹopcĂłw w wieku do lat dwĂłch w Betlejem i caĹej okolicyâ (por. Mt 2, 16). W ten sposĂłb zabijajÄ c wszystkich, chciaĹ zgĹadziÄ owego nowo narodzonego âkrĂłla Ĺźydowskiegoâ, o ktĂłrym dowiedziaĹ siÄ podczas pobytu MÄdrcĂłw na swoim dworze. JednakĹźe JĂłzef, usĹyszawszy we Ĺnie ostrzeĹźenie, âwziÄ Ĺ w nocy DzieciÄ i Jego MatkÄ i udaĹ siÄ do Egiptu; tam pozostaĹ aĹź do Ĺmierci Heroda. Tak miaĹo siÄ speĹniÄ sĹowo, ktĂłre Pan powiedziaĹ przez Proroka: Z Egiptu wezwaĹem Syna megoâ (Mt 2, 14-15; por. Oz 11, 1).
Tak wiÄc droga powrotna Jezusa z Betlejem do Nazaretu prowadziĹa przez Egipt. Jak Izrael wszedĹ na szlak wyjĹcia âz domu niewoliâ, ktĂłre to wyjĹcie zapoczÄ
tkowaĹo Stare Przymierze, tak i JĂłzef, powiernik i wspĂłĹpracownik opatrznoĹciowej tajemnicy BoĹźej, strzeĹźe rĂłwnieĹź na wygnaniu Tego, ktĂłry wypeĹnia Nowe Przymierze.
JEZUS W ĹWIÄTYNI
15. Od chwili zwiastowania znalazĹ siÄ JĂłzef â wraz z MaryjÄ â niejako wewnÄ trz tajemnicy âod wiekĂłw ukrytej w Boguâ, ktĂłra przyoblekĹa siÄ w ciaĹo: âSĹowo staĹo siÄ ciaĹem i zamieszkaĹo wĹrĂłd nasâ (J 1, 14). ZamieszkaĹo wĹrĂłd ludzi, w ĹwiÄtej Rodzinie nazaretaĹskiej â jednej z wielu rodzin tego galilejskiego miasteczka, jednej z wielu rodzin na ziemi Izraela. Tam Jezus wzrastaĹ, ânabieraĹ mocy, napeĹniaĹ siÄ mÄ droĹciÄ , a Ĺaska BoĹźa spoczywaĹa na Nimâ (por. Ĺk 2, 40). Ewangelie streszczajÄ w kilku sĹowach ten dĹugi okres Ĺźycia âukrytegoâ, poprzez ktĂłry Jezus z Nazaretu przygotowuje siÄ do swego mesjaĹskiego posĹannictwa. Jeden tylko moment zostaje wydobyty z tego ukrycia i opisany w Ewangelii Ĺukaszowej: Pascha w Jerozolimie, gdy Jezus miaĹ lat dwanaĹcie.
UczestniczyĹ w tym ĹwiÄcie jako mĹodociany pielgrzym wspĂłlnie z MaryjÄ i JĂłzefem. I oto, âkiedy wracali po skoĹczonych uroczystoĹciach, zostaĹ Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauwaĹźyli Jego Rodziceâ (Ĺk 2, 43). Po upĹywie jednego dnia, zorientowawszy siÄ, rozpoczÄli poszukiwania âwĹrĂłd krewnych i znajomychâ. âDopiero po trzech dniach odnaleĹşli Go w ĹwiÄ tyni, gdzie siedziaĹ miÄdzy nauczycielami, przysĹuchiwaĹ siÄ im i zadawaĹ pytania. Wszyscy zaĹ, ktĂłrzy Go sĹuchali, byli zdumieni bystroĹciÄ Jego umysĹu i odpowiedziamiâ (Ĺk 2, 46-47). Maryja pyta: âSynu, czemuĹ nam to uczyniĹ? Oto ojciec TwĂłj i ja z bĂłlem serca szukaliĹmy Ciebieâ (Ĺk 2, 48). OdpowiedĹş Jezusa jest taka, Ĺźe Oboje ânie zrozumieli tego, co im powiedziaĹâ. PowiedziaĹ zaĹ: âCzemuĹcie Mnie szukali? Czy nie wiedzieliĹcie, Ĺźe powinienem byÄ w tym, co naleĹźy do mego Ojca?â (Ĺk 2, 49-50).
SĹyszaĹ tÄ odpowiedĹş JĂłzef, o ktĂłrym przed chwilÄ
Maryja powiedziaĹa âojciec TwĂłjâ. Wszyscy tak mĂłwili i tak myĹleli. Jezus byĹ âjak mniemano, synem JĂłzefaâ (Ĺk 3, 23). Niemniej, odpowiedĹş Jezusa w ĹwiÄ
tyni musiaĹa odnowiÄ w ĹwiadomoĹci âdomniemanego ojcaâ to, co usĹyszaĹ owej nocy, przed dwunastu laty: âJĂłzefie … nie bĂłj siÄ wziÄ
Ä do siebie Maryi, twej MaĹĹźonki; albowiem z Ducha ĹwiÄtego jest to, co siÄ w Niej poczÄĹoâ. Od tego momentu JĂłzef wiedziaĹ, Ĺźe jest powiernikiem BoĹźej tajemnicy. Jezus dwunastoletni nazwaĹ tÄ tajemnicÄ po imieniu: âpowinienem byÄ w tym, co naleĹźy do mego Ojcaâ.
OPIEKUN I WYCHOWAWCA JEZUSA W NAZAREClE
16. Wzrastanie Jezusa âw mÄ droĹci, w latach i w Ĺasceâ (Ĺk 2, 52) dokonywaĹo siÄ w Ĺrodowisku ĹwiÄtej Rodziny, pod opiekÄ JĂłzefa, na ktĂłrym spoczywaĹo wzniosĹe zadanie âwychowaniaâ, czyli Ĺźywienia i odziewania Jezusa, nauczenia Go Prawa i zawodu, zgodnie z powinnoĹciami przypadajÄ cymi ojcu.
W liturgii eucharystycznej KoĹcióŠze czciÄ wspomina ânajpierw peĹnÄ chwaĹy MaryjÄ, zawsze DziewicÄ … a takĹźe ĹwiÄtego JĂłzefaâ29, poniewaĹź âĹźywiĹ on Tego, ktĂłrego wierni mieli spoĹźywaÄ jako Chleb Ĺźycia wiecznegoâ30.
Ze swej strony Jezus âbyĹ im poddanyâ (Ĺk 2, 51), szacunkiem odpĹacajÄ
c za troskÄ swych ârodzicĂłwâ. PragnÄ
Ĺ w ten sposĂłb uĹwiÄciÄ obowiÄ
zki Ĺźycia rodzinnego i pracy, ktĂłre wypeĹniaĹ u boku JĂłzefa.
III – MÄĹť SPRAWIEDLIWY â OBLUBIENIEC
17. Na swej Ĺźyciowej drodze, ktĂłra byĹa pielgrzymowaniem w wierze, JĂłzef do koĹca pozostaĹ wierny wezwaniu BoĹźemu, tak jak Maryja. jej Ĺźycie byĹo speĹnianiem do koĹca owego pierwszego fint, jakie wypowiedziaĹa w momencie zwiastowania. JĂłzef natomiast, jak juĹź mĂłwiliĹmy, w momencie swego âzwiastowaniaâ nie wypowiedziaĹ Ĺźadnego sĹowa, a jedynie âuczyniĹ tak, jak mu poleciĹ anioĹ PaĹskiâ (Mt 1, 24). A to pierwsze âuczyniĹâ staĹo siÄ poczÄ tkiem âdrogi JĂłzefaâ. W ciÄ gu caĹej tej drogi Ewangelie nie zapisujÄ Ĺźadnego sĹowa, jakie wypowiedziaĹ. Ale milczenie JĂłzefa ma swÄ szczegĂłlnÄ wymowÄ: poprzez to milczenie moĹźna w peĹni odczytaÄ prawdÄ, jaka zawiera ewangeliczne stwierdzenie: âmÄ Ĺź sprawiedliwyâ (por. Mt 1, 19)
Trzeba umieÄ odczytywaÄ tÄ prawdÄ, zawiera siÄ w niej bowiem jedno z najwaĹźniejszych Ĺwiadectw o mÄĹźczyĹşnie i jego powoĹaniu. KoĹcióŠw ciÄ gu pokoleĹ coraz wnikliwiej i dokĹadniej odczytuje to Ĺwiadectwo, jakby wyjmujÄ c ze skarbu tej dostojnej postaci ârzeczy nowe i stareâ (Mt 13, 52)
18. âMÄ Ĺź sprawiedliwyâ z Nazaretu posiada nade wszystko wyraĹşne rysy oblubieĹca. Ewangelista mĂłwi o Maryi jako o âDziewicy poĹlubione mÄĹźowi, imieniem JĂłzefâ (Ĺk 1, 27). Zanim zacznie siÄ wypeĹniaÄ âtajemnica od wiekĂłw ukryta w Boguâ (por. Ef 3, 9), Ewangelie stawiajÄ przed nam obraz oblubieĹca i oblubienicy. Zgodnie z obyczajem izraelskiego ludu obrzÄd zaĹlubin obejmowaĹ dwa etapy: najpierw zawierano maĹĹźeĹstwo w sensie prawnym (byĹy to wĹaĹciwe zaĹlubiny), a dopiero po pewnym czasie mÄ : sprowadzaĹ ĹźonÄ do swego domu, JĂłzef byĹ wiÄc âmÄĹźemâ Maryi, zanim jeszcze z NiÄ zamieszkaĹ; Maryja jednak zachowywaĹa wewnÄtrzne pragnienie caĹkowitego oddania siÄ wyĹÄ cznie Bogu. MoĹźna stawiaÄ sobie pytanie, w jak sposĂłb pragnienie to szĹo w parze z âzaĹlubinamiâ. OdpowiedĹş daje jedynie dalszy tok zbawczych wydarzeĹ â czyli szczegĂłlne dziaĹanie Boga samego Od momentu zwiastowania Maryja wie, iĹź swe dziewicze pragnienie oddania siÄ Bogu w sposĂłb wyĹÄ czny i caĹkowity ma wypeĹniÄ stajÄ c siÄ MatkÄ Syna BoĹźego. MacierzyĹstwo za sprawÄ Ducha ĹwiÄtego jest tÄ formÄ oddania siÄ Bogu, ktĂłrego On sam oczekuje od Dziewicy âpoĹlubionejâ JĂłzefowi Maryja wypowiada swoje fiat.
OkolicznoĹÄ, Ĺźe byĹa âpoĹlubionaâ (czyli âprzyrzeczonaâ) JĂłzefowi â zawiera siÄ w BoĹźym Planie. WskazujÄ na to obaj cytowani EwangeliĹci, ale w sposĂłb szczegĂłlny Mateusz. SĹowa wypowiedziane do JĂłzefa sÄ bardzo znamienne: ânie bĂłj siÄ wziÄ Ä do siebie Maryi, twej MaĹĹźonki, albowiem z Ducha ĹwiÄtego jest to, co siÄ w Niej poczÄĹoâ (Mt 1, 20). SĹowa te wyjaĹniajÄ tajemnicÄ Oblubienicy JĂłzefa. Maryja jest DziewicÄ w swym macierzyĹstwie. âSyn NajwyĹźszegoâ przyjÄ Ĺ w Niej ludzkie ciaĹo i staĹ siÄ âSynem CzĹowieczymâ.
BĂłg, ktĂłry przemawia do JĂłzefa sĹowami anioĹa, zwraca siÄ do niego jako do OblubieĹca Dziewicy z Nazaretu. To, co siÄ dokonaĹo w Niej za sprawÄ Ducha ĹwiÄtego, oznacza rĂłwnoczeĹnie szczegĂłlne potwierdzenie widzi oblubieĹczej, jaka istniaĹa juĹź wczeĹniej miÄdzy JĂłzefem a MaryjÄ . Zwiastun mĂłwi do JĂłzefa wyraĹşnie: ânie bĂłj siÄ wziÄ Ä do siebie Maryi, twej MaĹĹźonki â. A zatem to, co siÄ staĹo uprzednio â zaĹlubiny JĂłzefa z MaryjÄ â staĹo siÄ wedle ĹwiÄtej woli Boga, winno przeto byÄ zachowane. Maryja w swym BoĹźym macierzyĹstwie ma ĹźyÄ dalej jako âDziewica poĹlubiona mÄĹźowiâ (por. Ĺk 1, 27).
19. W sĹowach nocnego âzwiastowaniaâ JĂłzef odczytuje nie tylko BoĹźÄ prawdÄ o niewypowiedzianym wrÄcz powoĹaniu swej Oblubienicy. Odczytuje zarazem na nowo prawdÄ o swoim wĹasnym powoĹaniu. Ten âmÄ Ĺź sprawiedliwyâ, ktĂłry w duchu najlepszych tradycji ludu wybranego umiĹowaĹ DziewicÄ z Nazaretu, zwiÄ zaĹ siÄ z NiÄ oblubieĹczÄ miĹoĹciÄ , zostaje przez Boga samego na nowo wezwany i powoĹany do tej miĹoĹci.
âJĂłzef uczyniĹ tak, jak mu poleciĹ anioĹ PaĹski: wziÄ Ĺ swojÄ MaĹĹźonkÄ do siebieâ. To, co siÄ w Niej poczÄĹo, âjest z Ducha ĹwiÄtegoâ â czyĹź nie na podstawie tych sĹĂłw wypada przyjÄ Ä, Ĺźe takĹźe i owa mÄska miĹoĹÄ JĂłzefa do Maryi poczÄĹa siÄ wĂłwczas na nowo z Ducha ĹwiÄtego? CzyĹź nie trzeba myĹleÄ o tej miĹoĹci BoĹźej, ktĂłra rozlana w sercu ludzkim przez Ducha, ktĂłry nam jest dany (por. Rz 5, 5), ksztaĹtuje najwspanialej wszelkÄ ludzkÄ miĹoĹÄ? KsztaĹtuje rĂłwnieĹź â i owszem, w sposĂłb szczegĂłlny â miĹoĹÄ oblubieĹczÄ maĹĹźonkĂłw, pogĹÄbiajÄ c w niej wszystko to, co po ludzku godne i piÄkne, co nosi znamiona tego wyĹÄ cznego zawierzenia i przymierza osĂłb, autentycznej âkomuniiâ na podobieĹstwo Tajemnicy trynitarnej.
âJĂłzef … wziÄ Ĺ swojÄ MaĹĹźonkÄ do siebie, lecz nie zbliĹźaĹ siÄ do Niej, aĹź porodziĹa Synaâ (Mt 1, 24-25). Te sĹowa wskazujÄ zarazem na innÄ bliskoĹÄ oblubieĹczÄ . GĹÄbia tej bliskoĹci, duchowa intensywnoĹÄ zjednoczenia i obcowania osĂłb â mÄĹźczyzny i kobiety â ostatecznie pochodzi od Ducha, ktĂłry daje Ĺźycie (por. J 6, 63). JĂłzef, ktĂłry byĹ posĹuszny Duchowi, odnalazĹ w Nim samym ĹşrĂłdĹo miĹoĹci â swej oblubieĹczej, mÄskiej miĹoĹci. ByĹa to miĹoĹÄ wiÄksza od tej, jakiej mĂłgĹ oczekiwaÄ âmÄ Ĺź sprawiedliwyâ wedle miary swego ludzkiego serca.
20. Liturgia wysĹawia MaryjÄ jako âzjednoczonÄ z JĂłzefem, mÄĹźem sprawiedliwym, wiÄziÄ miĹoĹci dziewiczej i oblubieĹczejâ31. Mowa tu w istocie o dwĂłch rodzajach miĹoĹci, ktĂłre ĹÄ cznie ukazujÄ tajemnicÄ KoĹcioĹa, dziewicy i oblubienicy, ktĂłrej to tajemnicy symbolem jest maĹĹźeĹstwo Maryi i JĂłzefa. âDziewictwo i celibat dla krĂłlestwa BoĹźego nie tylko nie stojÄ w sprzecznoĹci z godnoĹciÄ maĹĹźeĹstwa, ale jÄ zakĹadajÄ i potwierdzajÄ . MaĹĹźeĹstwo i dziewictwo to dwa sposoby wyraĹźania i przeĹźywania jedynej Tajemnicy Przymierza Boga ze swym ludemâ32, ktĂłre jest komuniÄ miĹoĹci miÄdzy Bogiem i ludĹşmi.
Poprzez caĹkowite ofiarowanie siebie JĂłzef wyraĹźa bezinteresownÄ miĹoĹÄ do Matki Boga, skĹadajÄ c Jej âmaĹĹźeĹski dar z siebieâ. Zdecydowany pozostaÄ w ukryciu, by nie byÄ przeszkodÄ dla BoĹźego planu dokonujÄ cego siÄ w Niej, JĂłzef wypeĹnia wyraĹşne polecenie otrzymane od anioĹa: przyjmuje MaryjÄ do siebie i szanuje Jej wyĹÄ cznÄ przynaleĹźnoĹÄ do Boga.
Z drugiej strony wĹaĹnie maĹĹźeĹstwo z MaryjÄ stanowi ĹşrĂłdĹo szczegĂłlnej godnoĹci JĂłzefa i jego praw wobec Jezusa. âBez wÄ tpienia godnoĹÄ Matki BoĹźej jest tak wysoka, Ĺźe nic wiÄkszego stworzyÄ niepodobna. PoniewaĹź jednak Ĺw. JĂłzef poĹÄ czony byĹ z NajĹwiÄtszÄ DziewicÄ wÄzĹem maĹĹźeĹskim, przeto niezawodnie najbardziej zbliĹźyĹ siÄ do owej wzniosĹej godnoĹci, ktĂłrÄ Bogarodzica wszystkie stworzenia o wiele przewyĹźszyĹa. MaĹĹźeĹstwo bowiem jest najbardziej istotnÄ spoĹecznoĹciÄ i zwiÄ zkiem, i dlatego z natury swej domaga siÄ wzajemnej wspĂłlnoty wszystkich dĂłbr maĹĹźonkĂłw. JeĹźeli zatem BĂłg przeznaczyĹ Ĺw. JĂłzefa na maĹĹźonka NajĹwiÄtszej Dziewicy, to uczyniĹ go z pewnoĹciÄ nie tylko towarzyszem Jej Ĺźycia, Ĺwiadkiem Jej dziewictwa, obroĹcÄ Jej cnoty, ale przez zwiÄ zek maĹĹźeĹski takĹźe uczestnikiem w Jej wzniosĹej godnoĹciâ33.
21. MiĹoĹÄ ta uksztaĹtowaĹa Ĺźycie ĹwiÄtej Rodziny naprzĂłd w ubĂłstwie Betlejemu, potem na uchodĹşstwie w Egipcie, z kolei â po powrocie â w Nazarecie. KoĹcióŠotacza gĹÄbokÄ czciÄ ĹwiÄtÄ RodzinÄ, stawiajÄ c jÄ wszystkim rodzinom za wzĂłr. ĹwiÄta Rodzina z Nazaretu, bezpoĹrednio zwiÄ zana z tajemnicÄ Wcielenia, sama teĹź jest szczegĂłlnÄ tajemnicÄ . RĂłwnoczeĹnie â podobnie jak we Wcieleniu â do tajemnicy tej naleĹźy prawdziwe ojcostwo: ludzki ksztaĹt Rodziny Syna BoĹźego â prawdziwa ludzka rodzina, uksztaĹtowana przez tajemnicÄ BoĹźÄ . W tej Rodzinie JĂłzef jest ojcem. Nie jest to ojcostwo pochodzÄ ce ze zrodzenia, ale nie jest ono âpozorneâ czy teĹź tylko âzastÄpczeâ. Posiada peĹnÄ autentycznoĹÄ ludzkiego ojcostwa, ojcowskiego posĹannictwa w rodzinie. Zawiera siÄ w tym konsekwencja jednoĹci hipostatycznej: CzĹowiek przyjÄty (homo assumptus) do jednoĹci Boskiej Osoby SĹowa-Syna â Jezus Chrystus. Wraz z takim âprzyjÄciemâ (assumptio) czĹowieczeĹstwa w Chrystusie zostaje takĹźe âprzyjÄteâ wszystko, co ludzkie, a w szczegĂłlnoĹci â rodzina, jako pierwszy wymiar Jego bytowania na ziemi. W tym kontekĹcie zostaje rĂłwnieĹź âprzyjÄteâ ludzkie ojcostwo JĂłzefa.
Na tej zasadzie nabierajÄ
wĹaĹciwego znaczenia sĹowa Maryi skierowane do dwunastoletniego Jezusa w ĹwiÄ
tyni: âojciec TwĂłj i ja… szukaliĹmy Ciebieâ. Jest to nie tylko wyraĹźenie âumowneâ: sĹowa Matki Jezusa wskazujÄ
na caĹÄ
rzeczywistoĹÄ Wcielenia, ktĂłra naleĹźy do tajemnicy Rodziny z Nazaretu. JĂłzef, ktĂłry swoje ludzkie ojcostwo w stosunku do Jezusa przyjÄ
Ĺ od poczÄ
tku przez âposĹuszeĹstwo wiaryâ, idÄ
c za ĹwiatĹem Ducha ĹwiÄtego, ktĂłre przez wiarÄ udziela siÄ czĹowiekowi, zapewne teĹź coraz peĹniej odkrywaĹ niewysĹowiony dar tego ojcostwa.
IV – PRACA WYRAZEM MIĹOĹCI
22. Codziennym wyrazem tej miĹoĹci jest w Ĺźyciu Rodziny nazaretaĹskiej praca. Zapis ewangeliczny utrwaliĹ rodzaj tej pracy, przez ktĂłrÄ JĂłzef staraĹ siÄ zapewniÄ utrzymanie Rodzinie: cieĹla. To jedno sĹowo obejmuje ciÄ g wszystkich lat Ĺźycia JĂłzefa w Nazarecie. Dla Jezusa sÄ to lata Ĺźycia ukrytego, o ktĂłrych mĂłwi Ewangelista (po wydarzeniu w ĹwiÄ tyni jerozolimskiej): â… poszedĹ z nimi i wrĂłciĹ do Nazaretu; i byĹ im poddanyâ (Ĺk 2, 51). Owo âpoddanieâ, czyli posĹuszeĹstwo Jezusa w domu nazaretaĹskim bywa powszechnie rozumiane rĂłwnieĹź jako uczestniczenie w pracy JĂłzefa. Ten, o ktĂłrym mĂłwiono, Ĺźe jest âsynem cieĹliâ, uczyĹ siÄ pracy od swego domniemanego âojcaâ. JeĹźeli Rodzina z Nazaretu jest w porzÄ dku zbawienia i ĹwiÄtoĹci przykĹadem i wzorem dla ludzkich rodzin, to podobnie i praca Jezusa przy boku JĂłzefa-cieĹli. W naszej epoce KoĹcióŠszczegĂłlnie to uwydatniĹ poprzez wspomnienie liturgiczne JĂłzefa-RzemieĹlnika w dniu 1 maja. Praca ludzka (w szczegĂłlnoĹci praca fizyczna) znalazĹa szczegĂłlne miejsce w Ewangelii. Wraz z czĹowieczeĹstwem Syna BoĹźego zostaĹa ona przyjÄta do tajemnicy Wcielenia. ZostaĹa teĹź w szczegĂłlny sposĂłb odkupiona. JĂłzef z Nazaretu, przez swĂłj warsztat, przy ktĂłrym pracowaĹ razem z Jezusem, przybliĹźyĹ ludzkÄ pracÄ do tajemnicy Odkupienia.
23. WaĹźnÄ rolÄ w procesie ludzkiego wzrastania Jezusa âw mÄ droĹci, w latach i w Ĺasceâ odgrywaĹa cnota pracowitoĹci, jako Ĺźe âpraca jest dobrem czĹowiekaâ, ktĂłre âprzeksztaĹca przyrodÄâ i sprawia, Ĺźe czĹowiek âponiekÄ d bardziej staje siÄ czĹowiekiemâ34.
Ze wzglÄdu na wielkie znaczenie pracy w Ĺźyciu czĹowieka, wszyscy ludzie powinni rozumieÄ i w peĹni przeĹźywaÄ jej sens, aby âprzez niÄ przybliĹźaÄ siÄ do Boga â StwĂłrcy i Odkupiciela, uczestniczyÄ w Jego zbawczych zamierzeniach w stosunku do czĹowieka i Ĺwiata, i pogĹÄbiaÄ w swym Ĺźyciu przyjaźŠz Chrystusem, podejmujÄ c przez wiarÄ Ĺźywy udziaĹ w Jego trojakim posĹannictwie: KapĹana, Proroka i KrĂłlaâ35.
24. Mowa tu w istocie o uĹwiÄceniu Ĺźycia rodzinnego, ktĂłre powinno staÄ siÄ udziaĹem kaĹźdego czĹowieka wedle jego stanu, i do ktĂłrego drogÄ wskazuje wzĂłr dostÄpny dla wszystkich: âĹw. JĂłzef jest wzorem dla pokornych, ktĂłrych chrzeĹcijaĹstwo wynosi do wielkich przeznaczeĹ; dowodzi on, Ĺźe aby byÄ dobrym i autentycznym naĹladowcÄ
Chrystusa, nie trzeba dokonywaÄ âwielkich rzeczyâ, ale wystarczy posiÄ
ĹÄ cnoty zwyczajne, ludzkie, proste â byle prawdziwe i autentyczneâ36.
V – PRYMAT ĹťYCIA WEWNÄTRZNEGO
25. Nad pracÄ CieĹli w domu nazaretaĹskim rozpoĹciera siÄ ten sam klimat milczenia, ktĂłry towarzyszy wszystkiemu, co jest zwiÄ zane z postaciÄ JĂłzefa. Milczenie to rĂłwnoczeĹnie w sposĂłb szczegĂłlny odsĹania wewnÄtrzny profil tej postaci. Ewangelie mĂłwiÄ wyĹÄ cznie o tym, co JĂłzef âuczyniĹâ. JednakĹźe w tych osĹoniÄtych milczeniem âuczynkachâ JĂłzefa pozwalajÄ odkryÄ klimat gĹÄbokiej kontemplacji: JĂłzef obcowaĹ na co dzieĹ z tajemnicÄ âod wiekĂłw ukrytÄ w Boguâ, ktĂłra âzamieszkaĹaâ pod dachem jego domu. MoĹźna zrozumieÄ, dlaczego Ĺw. Teresa od Jezusa, wielka reformatorka kontemplacyjnego Karmelu, staĹa siÄ szczegĂłlnÄ odnowicielkÄ kultu Ĺw. JĂłzefa w zachodnim chrzeĹcijaĹstwie.
26. CaĹkowita ofiara, jakÄ JĂłzef zĹoĹźyĹ ze swego istnienia, aby godnie przyjÄ Ä Mesjasza we wĹasnym domu, znajduje wytĹumaczenie âw niezgĹÄbionym Ĺźyciu wewnÄtrznym, ktĂłre kierowaĹo jego postÄpowaniem i byĹo dlaĹ ĹşrĂłdĹem szczegĂłlnych pociech; to z niego czerpaĹ JĂłzef rozwagÄ i siĹÄ â wĹaĹciwÄ duszom prostym i jasnym â dla swych wielkich decyzji, jak wĂłwczas gdy bez wahania podporzÄ dkowaĹ BoĹźym zamysĹom swojÄ wolnoĹÄ, swoje prawo do ludzkiego powoĹania, swoje szczÄĹcie maĹĹźeĹskie, godzÄ c siÄ przyjÄ Ä w rodzinie wyznaczone sobie miejsce i ciÄĹźar odpowiedzialnoĹci, ale rezygnujÄ c, mocÄ nieporĂłwnanej dziewiczej miĹoĹci, z naturalnej miĹoĹci maĹĹźeĹskiej, ktĂłra tworzy rodzinÄ i jÄ podtrzymujeâ37.
To poddanie siÄ Bogu, bÄdÄ ce gotowoĹciÄ woli do poĹwiÄcenia siÄ Jego sĹuĹźbie, nie jest niczym innym jak praktykÄ poboĹźnoĹci, ktĂłra stanowi jeden z przejawĂłw cnoty religijnoĹci38.
27. WspĂłlnota Ĺźycia JĂłzefa i Jezusa skĹania nas jeszcze do rozwaĹźenia tajemnicy Wcielenia wĹaĹnie w aspekcie czĹowieczeĹstwa Chrystusa, tego Boskiego narzÄdzia skutecznie sĹuĹźÄ cego uĹwiÄceniu czĹowieka: âMocÄ BĂłstwa Chrystusa, Jego ludzkie czyny byĹy dla nas zbawienne, bÄdÄ c przyczynÄ Ĺaski tak ze wzglÄdu na ich moc zasĹugujÄ cÄ , jak teĹź dziÄki swej niezawodnej skutecznoĹciâ39.
PoĹrĂłd tych czynĂłw Chrystusa EwangeliĹci przyznajÄ uprzywilejowane miejsce czynom odnoszÄ cym siÄ do tajemnicy paschalnej, ale takĹźe podkreĹlajÄ znaczenie fizycznego kontaktu z Jezusem w przypadkach uzdrowieĹ (por. np. Mk 1, 41) oraz wpĹyw, jaki wywarĹ On na Jana Chrzciciela, gdy obaj pozostawali jeszcze w Ĺonach swych matek (por. Ĺk 1, 41-44).
Jak widzieliĹmy, Ĺwiadectwo apostolskie nie pominÄĹo relacji o narodzeniu Jezusa, obrzezaniu, ofiarowaniu w ĹwiÄ tyni, ucieczce do Egiptu i ukrytym Ĺźyciu w Nazarecie, a to ze wzglÄdu na âtajemnicÄâ Ĺaski zawartej w tych wszystkich wydarzeniach, ktĂłre majÄ moc zbawczÄ , albowiem wypĹywajÄ z samego ĹşrĂłdĹa miĹoĹci: BĂłstwa Chrystusa. JeĹli ta miĹoĹÄ poprzez Jego czĹowieczeĹstwo promieniowaĹa na wszystkich ludzi, z jej dobrodziejstwa z pewnoĹciÄ skorzystali najpierw ci, ktĂłrzy z woli BoĹźej pozostawali w najwiÄkszej zaĹźyĹoĹci z Nim: Maryja, Jego Matka i domniemany ojciec, JĂłzef40.
âOjcowskaâ miĹoĹÄ JĂłzefa z pewnoĹciÄ wpĹywaĹa na âsynowskÄ â miĹoĹÄ Jezusa i wzajemnie â âsynowskaâ miĹoĹÄ Jezusa wpĹywaĹa na pewno na âojcowskÄ â miĹoĹÄ JĂłzefa: jakĹźe zatem zmierzyÄ gĹÄbiÄ tej jedynej w swoim rodzaju wiÄzi? Dusze szczegĂłlnie wraĹźliwe na dziaĹanie Boskiej miĹoĹci sĹusznie widzÄ w JĂłzefie Ĺwietlany przykĹad Ĺźycia wewnÄtrznego.
W JĂłzefie urzeczywistnia siÄ takĹźe idealne przezwyciÄĹźenie pozornego napiÄcia miÄdzy Ĺźyciem czynnym i kontemplacyjnym, moĹźliwe dla tego, kto posiadĹ doskonaĹÄ
miĹoĹÄ. IdÄ
c za znanym rozróşnieniem miÄdzy miĹoĹciÄ
prawdy (caritas veritatis) a koniecznoĹciÄ
miĹoĹci (necessitas caritatis)41, moĹźemy powiedzieÄ, Ĺźe JĂłzef przeĹźyĹ zarĂłwno miĹoĹÄ prawdy, czyli czystÄ
, kontemplacyjnÄ
miĹoĹÄ Boskiej Prawdy, ktĂłra promieniowaĹa z czĹowieczeĹstwa Chrystusa, jak i koniecznoĹÄ miĹoĹci, czyli rĂłwnie czystÄ
miĹoĹÄ sĹuĹźby, jakiej wymagaĹa opieka nad tym czĹowieczeĹstwem i jego rozwĂłj.
VI – PATRON KOĹCIOĹA NASZYCH CZASĂW
28. Gdy nadeszĹy trudne czasy dla KoĹcioĹa, Pius IX, âchcÄ c zawierzyÄ go szczegĂłlnej opiece ĹwiÄtego Patriarchy, ogĹosiĹ JĂłzefa ÂŤPatronem KoĹcioĹa katolickiegoÂťâ42. WiedziaĹ, Ĺźe akt ten nie byĹ czymĹ przejĹciowym, poniewaĹź ze wzglÄdu na wyjÄ tkowÄ godnoĹÄ, âjakiej BĂłg udzieliĹ najwierniejszemu sĹudze swemu, KoĹcióŠĹwiÄty zawsze czciĹ i wychwalaĹ, a po NajĹwiÄtszej Pannie najgorÄtszym Ĺw. JĂłzefa otaczaĹ uwielbieniem, uciekajÄ c siÄ do niego w najwiÄkszych potrzebach i niebezpieczeĹstwachâ43.
Jakie sÄ przyczyny tak wielkiej ufnoĹci? Leon XIII wyjaĹnia je nastÄpujÄ co: âSzczegĂłlna przyczyna tego, Ĺźe Ĺw. JĂłzef jest opiekunem KoĹcioĹa i Ĺźe KoĹcióŠtak wiele siÄ spodziewa po jego opiece i troskliwoĹci, tkwi w tym, Ĺźe byĹ maĹĹźonkiem Maryi i domniemanym ojcem Jezusa Chrystusa … JĂłzef byĹ prawnym i naturalnym stróşem, opiekunem i obroĹcÄ Rodziny ĹwiÄtej … Dlatego jest rzeczÄ sĹusznÄ i naleĹźy siÄ Ĺw. JĂłzefowi przede wszystkimi innymi, aby teraz swÄ niebieskÄ potÄgÄ strzegĹ i broniĹ KoĹcioĹa Chrystusowego tak, jak ongiĹ najsumienniej strzegĹ Rodziny z Nazaretu, gdzie byĹo tego potrzebaâ44.
29. Trzeba modliÄ siÄ o to orÄdownictwo; jest ono ustawicznie potrzebne KoĹcioĹowi nie tylko dla obrony przeciw pojawiajÄ cym siÄ zagroĹźeniom, ale takĹźe i przede wszystkim dla umocnienia go w podejmowaniu zadania ewangelizacji Ĺwiata i nowej ewangelizacji obejmujÄ cej âkraje i narody, w ktĂłrych niegdyĹ â jak napisaĹem w Adhortacji apostolskiej Christifideles laici â religia i Ĺźycie chrzeĹcijaĹskie kwitĹy … dzisiaj wystawione sÄ na ciÄĹźkÄ prĂłbÄâ45. Aby nieĹÄ po raz pierwszy prawdÄ o Chrystusie, lub gĹosiÄ jÄ ponownie tam, gdzie zostaĹa zaniedbana czy zapomniana, KoĹcióŠpotrzebuje szczegĂłlnej âmocy z wysokoĹciâ (por. Ĺk 24, 49; Dz 1, 8), bÄdÄ cej z pewnoĹciÄ darem Ducha PaĹskiego, jak rĂłwnieĹź owocem wstawiennictwa i przykĹadu jego ĹwiÄtych.
30. PokĹadajÄ c ufnoĹÄ w przemoĹźnym wstawiennictwie Ĺw. JĂłzefa, KoĹcióŠwidzi w nim rĂłwnieĹź wspaniaĹy wzĂłr nie tylko dla poszczegĂłlnych stanĂłw Ĺźycia, ale dla caĹej chrzeĹcijaĹskiej wspĂłlnoty, niezaleĹźnie od warunkĂłw Ĺźycia i zadaĹ, jakie w niej peĹni kaĹźdy z wiernych.
Jak stwierdza Konstytucja Soboru WatykaĹskiego II o Objawieniu BoĹźym, fundamentalnÄ postawÄ caĹego KoĹcioĹa winno byÄ ânaboĹźne sĹuchanie SĹowa BoĹźegoâ46, czyli caĹkowita gotowoĹÄ wiernego sĹuĹźenia zbawczej woli Boga objawionej w Jezusie. I oto juĹź na poczÄ tku dziejĂłw odkupienia odnajdujemy wcielony wzĂłr posĹuszeĹstwa â po Maryi â wĹaĹnie w JĂłzefie, ktĂłry wyróşniĹ siÄ wiernym wypeĹnieniem BoĹźych przykazaĹ.
PaweĹ VI zachÄcaĹ do wzywania jego opieki, âtak jak KoĹcióŠw ostatnich czasach zwykĹ wzywaÄ jej dla siebie, przede wszystkim w kontekĹcie spontanicznej refleksji teologicznej nad wiÄziÄ miÄdzy dziaĹaniem BoĹźym i ludzkim w wielkiej ekonomii odkupienia, w ktĂłrej to pierwsze dziaĹanie â BoĹźe â jest caĹkowicie samowystarczalne, to drugie zaĹ â ludzkie, nasze â choÄ samo do niczego niezdolne (por. J 15, 5), nigdy nie jest zwolnione z obowiÄ zku pokornej, ale niezbÄdnej i uszlachetniajÄ cej wspĂłĹpracy. KoĹcióŠwzywa teĹź Ĺw. JĂłzefa jako swego obroĹcÄ, kierowany gĹÄbokim i bardzo aktualnym dziĹ pragnieniem wzbogacenia swego wielowiekowego istnienia prawdziwymi cnotami ewangelicznymi, ktĂłrymi jaĹnieje Ĺw. JĂłzefâ47.
31. KoĹcióŠprzemienia te swoje potrzeby w modlitwÄ. PrzypominajÄ c, Ĺźe BĂłg âpowierzyĹ mĹodoĹÄ naszego Zbawiciela wiernej straĹźy ĹwiÄtego JĂłzefa, prosi Go, by pozwoliĹ KoĹcioĹowi wiernie wspĂłĹpracowaÄ z dzieĹem zbawienia, by daĹ mu takÄ samÄ wiernoĹÄ i czystoĹÄ serca, z jakÄ JĂłzef sĹuĹźyĹ SĹowu Wcielonemu, by mĂłgĹ, za przykĹadem i wstawiennictwem ĹwiÄtego, postÄpowaÄ przed Bogiem drogami ĹwiÄtoĹci i sprawiedliwoĹciâ48.
JuĹź przed stu laty papieĹź Leon XIII wezwaĹ Ĺwiat katolicki do modlitwy o opiekÄ Ĺw. JĂłzefa, patrona caĹego KoĹcioĹa. Encyklika Quamquam pluries odwoĹywaĹa siÄ do tej âtroskliwoĹci ojcowskiejâ, jakÄ Ĺw. JĂłzef âotaczaĹ DzieciÄ Jezusâ, i jako âOpatrznoĹciowemu Stróşowi BoĹźej Rodzinyâ polecaĹa mu caĹe to âdziedzictwo, ktĂłre Jezus Chrystus nabyĹ swoja krwiÄ â. Od tego czasu KoĹcióŠâ jak wspomniaĹem na poczÄ tku â bĹaga o opiekÄ Ĺw. JĂłzefa âprzez tÄ miĹoĹÄ, ktĂłra ĹÄ czyĹa Go z NiepokalanÄ Dziewica BogurodzicÄ â, i poleca mu wszystkie swoje troski i zagroĹźenia wielkie ludzkiej rodziny.
DziĹ takĹźe mamy wiele powodĂłw, aby tak samo siÄ modliÄ: âOddal od nas ukochany Ojcze, wszelkÄ zarazÄ bĹÄdĂłw i zepsucia … przybÄ dĹş nam Ĺaskawie z pomocÄ niebiaĹskÄ w walce z mocami ciemnoĹci … a jak niegdyĹ uratowaĹeĹ DzieciÄ Jezus od niebezpieczeĹstwa, ktĂłre groziĹo Jego Ĺźyciu tak teraz broĹ KoĹcioĹa BoĹźego od wrogich zasadzek i wszelkiej przeciwnoĹciâ49. DziĹ teĹź mamy nieustanne powody do tego, aby Ĺw. JĂłzefowi polecaÄ kaĹźdego czĹowieka.
32. Jest moim gorÄ cym Ĺźyczeniem, aby niniejsze przypomnienie postaci Ĺw. JĂłzefa odnowiĹo w nas takĹźe pamiÄÄ tej modlitwy, jakÄ przed stu laty mĂłj Poprzednik poleciĹ do niego zanosiÄ. Z pewnoĹciÄ bowiem modlitwa ta, a przede wszystkim sama postaÄ JĂłzefa z Nazaretu nabiera dla KoĹcioĹa naszych czasĂłw szczegĂłlnej aktualnoĹci w zwiÄ zku z nowym TysiÄ cleciem chrzeĹcijaĹstwa.
SobĂłr WatykaĹski II na nowo uwraĹźliwiĹ wszystkich na âwielkie sprawy BoĹźeâ, na tÄ âekonomiÄ zbawczej tajemnicyâ, w ktĂłrej JĂłzef w sposĂłb szczegĂłlny uczestniczyĹ. PolecajÄ c siÄ przeto opiece tego, ktĂłremu BĂłg sam âpowierzyĹ straĹź nad swymi najcenniejszymi i najwiÄkszymi skarbamiâ50, rĂłwnoczeĹnie uczymy siÄ od niego sĹuĹźyÄ âzbawczej ekonomiiâ. Niech Ĺw. JĂłzef stanie siÄ dla wszystkich szczegĂłlnym nauczycielem uczestnictwa w mesjaĹskiej misji Chrystusa, ktĂłra jest w KoĹciele udziaĹem kaĹźdego i wszystkich: maĹĹźonkĂłw i rodzicĂłw, Judzi ĹźyjÄ cych z pracy rÄ k czy te: z jakiejkolwiek innej pracy, osĂłb powoĹanych do Ĺźycia kontemplacyjne go, jak i do apostolstwa.
MÄ Ĺź sprawiedliwy, ktĂłry nosiĹ w sobie caĹe dziedzictwo Starego Przymierza, rĂłwnoczeĹnie zostaĹ wprowadzony przez Boga w poczÄ tki Przymierza Nowego i Wiecznego w Jezusie Chrystusie. Niech nam ukazuje drogi tego zbawczego Przymierza na progu TysiÄ clecia, w ktĂłrym ma trwaÄ i dalej siÄ rozwijaÄ âpeĹnia czasuâ zwiÄ zana z niewysĹowionÄ tajemnicÄ Wcielenia SĹowa
Niech Ĺw. JĂłzef wyprasza KoĹcioĹowi i Ĺwiatu, kaĹźdemu z nas, bĹogosĹawieĹstwo Ojca i Syna i Ducha ĹwiÄtego.
W Rzymie, u Ĺw. Piotra, dnia 15 sierpnia, w uroczystoĹÄ WniebowziÄcia NajĹwiÄtszej Maryi Panny, w roku 1989, jedenastym mojego Pontyfikatu.
Jan PaweĹ II
Przypisy:
1 Por. ĹW. IRENEUSZ, Adversus haereses, IV 23, 1: S. Ch. 100/2, 692-694.
2 LEON XIII, Enc. Quamquam pluries, (15 sierpnia 1889): Leonis XIII P.M. Acta, IX (1890), 175-182.
3 ĹW. KONGREG. OBRZÄDĂW, Dekr. Quemadmodum Deus (8 grudnia 1870): Pii IX P.M. Acta, czÄĹÄ I, tom V 282; PIUS IX, List Apostolski Inclytum Patriarcham (7 lipca 1871), l.c., 331-335.
4 Por. ĹW. JAN CHRYZOSTOM, In Matth. Hom., V 3: PG 57, 57 n.; Doktorzy KoĹcioĹa i PapieĹźe kierujÄ c siÄ miÄdzy innymi toĹźsamoĹciÄ imienia, upatrywali prototyp JĂłzefa z Nazaretu w JĂłzefie Egipskim, poniewaĹź w pewnym sensie zapowiadaĹ posĹugÄ i wielkoĹÄ tego straĹźnika najcenniejszych skarbĂłw Boga Ojca: SĹowa Wcielonego i Jego NajĹwiÄtszej Matki: por. np.: ĹW. BERNARD, Super âMissus estâ, Hom. II, 16: S. Bernardi Opera, Ed. Cist, IV 33 n.; LEON XIII, Enc. Quamquam pluries (15 sierpnia 1889): l.c., 179.
5 Konst. dogm. o KoĹciele Lumen Gentium, 58.
6 Por. tamĹźe, 63.
7 Konst. dogm. o Objawieniu BoĹźym Dei verbum, 5.
8 TamĹźe, 2.
9 Por. SOBĂR WAT. II, Konst. dogm. o KoĹciele Lumen Gentium, 63.
10 SOBĂR WAT. II, Konst. dogm. o Objawieniu BoĹźym Dei verbum, 2.
11 ĹW. KONGREG. OBRZÄDĂW, Dekr. Novis hisce temporibus (13 listopada 1962): AAS 54 (1962), 873.
12 ĹW. AUGUSTYN, Sermo 51, 10, 16: PL 38, 342.
13 ĹW. AUGUSTYN, De nuptiis et concupiscentia, I, 11, 12: PL 44, 421; por. De consensu evangelistarum, II, 1, 2: PL 34, 1071; Contra Faustum, III, 2: PL 42, 214.
14 ĹW. AUGUSTYN, De nupliis et concupiscentia, I, 11, 13: PL 44, 421; por. Contra Iulianum, V 12, 46: PL 44, 810.
15 Por. ĹW. AUGUSTYN, Contra Faustum XXIII 8: PL 42 470 n. De consensu evangelistarum, II, i, 3: PL 34, 1072; Sermo 51, 13, 21: PL 38, 344 n.; ĹW. TOMASZ, Summa Theol., III, q. 29, a. 2 w zakoĹczeniu.
16 Por. PrzemĂłwienia z 9 i 16 stycznia, 20 lutego 1980: Insegnamenti, III/I (1980), 88-92; 148-152; 428-431.
17 PAWEĹ VI PrzemĂłwienie do Ruchu âEquipes Notre-Dameâ (4 maja 1970), n. 7: AAS 62 (1970), 431. Podobna pochwaĹÄ Rodziny nazaretaĹskiej jako najdoskonalszego wzorca wspĂłlnoty rodzinnej znaleĹşÄ moĹźna np. w: LEON XIII List Apost. Neminem fugit (14 czerwca 1892): 920 s XIII P.M. Acta, XII (1892), 149 n.; BENEDYKT XV Motu proprio Bonum sane (25 lipca 1920): AAS 12 (1920), 313-317.
18 Adhort. apost. Familiaris consortio (22 listopada 1981), 17: AAS 74 (1982), 100.
19 TamĹźe, 49, l.c. 140; por. SOBĂR WAT. II, Konst. dogm. o KoĹciele Lumen Gentium, 11; Dekr. o apostolstwie Ĺwieckich Apostolicam actuositatem, 11.
20 Adhort. apost. Familiaris consortio (22 listopada 1981), 85, l.c., 189 n.
21 Por. ĹW. CHRYZOSTOM, In Math. Hom., V 3: PG 57, 57 n.
22 PAWEĹ VI, PrzemĂłwienie (19 marca 1966): Insegnamenti, IV (1966), 110.
23 Por. Missale Romanum, Collecta in âSollemnitate S. Joseph Sponsi B.M.Vâ.
24 Por. tamĹźe, Prefatio in âSollemnitate S. Joseph Sponsi B.M.V.â.
25 LEON XIII, Enc. Quamquam pluries, (15 sierpnia 1889): l.c., 178.
26 PIUS XII, OrÄdzie radiowe do uczestnikĂłw szkóŠkatolickich StanĂłw Zjednoczonych (19 lutego 1958): AAS 50 (1958), 174.
27 ORYGENES, Hom. XIII in Lucam, 7: S. Ch. 87, 214 n.
28 ORYGENES, Hom. XI in Lucam, 6: S. Ch. 87, 196 n.
29 Por. Misale Romanum, Prex Eucharistica I.
30 ĹW. KONGREGACJA OBRZÄDĂW, Dekr. Quemadmodum Deus (8 grudnia 1870): l.c., 282.
31 Collectio Missarum de Beata Maria Virgine, I, âSancta Maria de Nazarethâ, Prefatio.
32 Adhort. apost. Familiaris consortio (22 listopada 1981), 16: l.c., 98.
33 LEON XIII, Enc. Quamquam pluries, (15 sierpnia 1889): l.c., 177 n.
34 Por. Enc. Laborem exercens (19 wrzeĹnia 1981), 9: AAS 73 (1981), 599 n.
35 TamĹźe 24: l.c., 638. PapieĹźe ostatniego okresu wielokrotnie przedstawiali Ĺw. JĂłzefa jako âwzĂłrâ dla robotnikĂłw i ludzi pracy; por. np. LEON XIII, Enc. Quamguam pluries (15 sierpnia 1889): l.c., 180; BENEDYKT XV Motu proprio Bonum sane (25 lipca 1920): l.c., 314-316; PIUS XII PrzemĂłwienie (11 marca 1945), 4: AAS 37 (1945), 72: PrzemĂłwienie (1 maja 1955): AAS 47 (1955), 406; JAN XXIII, OrÄdzie radiowe (1 maja 1960): AAS 52 (1960), 398.
36 PAWEĹ VI, PrzemĂłwienie (19 marca 1969): Insegnamenti, VII (1969), 1268.
37 TamĹźe: l.c., 1267.
38 Por. ĹW. TOMASZ Z AKWINU, Summa Theologiae, II-II, q. 82, a. 3, ad 2.
39 TamĹźe, III, q. 8, a. I, ad 1.
40 PIUS XII, Enc. Haurietis aquas (15 maja 1956), III: AAS 48 (1956), 329 n.
41 Por. ĹW. TOMASZ Z AKWINU, Summa Theologiae, II-II, q. 182, a. 1, ad 3.
42 Por. ĹW. KONGREG. OBRZÄDĂW, Dekr. Quemadmodum Deus (8 grudnia 1870): l.c., 283.
43 TamĹźe, l.c., 282 n.
44 LEON XIII, Enc. Quamquam pluries, (15 sierpnia 1889): l.c., 177-179.
45 Posynodalna Adhort. apost. Christifideles laici (30 grudnia 1988), 34: AAS 81 (1989), 456.
46 Por. Konst. dogm. o Objawieniu BoĹźym Dei Verbum, 1.
47 PAWEĹ VI, PrzemĂłwienie (19 marca 1969): Insegnamenti, VII (1969), 1269.
48 Por. Missale Romanum, Collecta; Super oblata in âSollemnitate S. Joseph Sponsi B.M.V.â; Post commun. in âMissa votiva S. Josephâ.
49 Por. LEON XIII, âOratio ad Sanctum Josephumâ, doĹÄ czona do tekstu Enc. Quamquam pluries (15 sierpnia 1889): Leonis XIII P.M. Acta, IX (1890), 183.
50 ĹW. KONGREG. OBRZÄDĂW, Dekr. Quemadmodum Deus (8 grudnia 1870): l.c., 282,
za www.vatican.va
Tagi: adhortacja, Jan PaweĹ II, Ĺw. JĂłzef
Fragmenty katechez o Duchu ĹwiÄtym – 1998r.
cze 11, 1998 Nauczanie Jan PawĹa II
MARYJA – MATKA OĹťYWIONA DUCHEM ĹWIÄTYM
Na poczÄ
tek rozwaĹźaĹ o Duchu ĹwiÄtym, kierujemy nasze spojrzenie ku Maryi. Zgoda, ktĂłrÄ
wyraziĹa podczas zwiastowania dwa tysiÄ
ce lat temu, stanowi punkt wyjĹcia nowej historii ludzkoĹci. Syn BoĹźy staĹ siÄ bowiem czĹowiekiem i zamieszkaĹ poĹrĂłd nas, kiedy Maryja odpowiedziaĹa anioĹowi: ÂŤOto ja sĹuĹźebnica PaĹska, niech mi siÄ stanie wedĹug twego sĹowa!Âť (Ĺk 1, 38).
WspĂłĹpraca Maryi z Duchem ĹwiÄtym, ktĂłra uwidacznia siÄ podczas zwiastowania i nawiedzenia, wyraĹźa siÄ w postawie bezwzglÄdnej ulegĹoĹci wobec natchnieĹ Pocieszyciela. Ĺwiadoma tajemnicy swego Boskiego Syna, Maryja pozwala siÄ prowadziÄ Duchowi, by w naleĹźyty sposĂłb wypeĹniÄ swe macierzyĹskie posĹannictwo. Jako prawdziwa niewiasta modlitwy, Dziewica prosiĹa Ducha ĹwiÄtego, by dopeĹniĹ dzieĹa rozpoczÄtego przy poczÄciu i by DzieciÄ wzrastaĹo ÂŤw mÄ
droĹci, w latach i w Ĺasce u Boga i u ludziÂť (Ĺk 2, 52). W tym kontekĹcie Maryja jawi siÄ jako wzĂłr dla wszystkich rodzicĂłw, ukazuje bowiem, Ĺźe aby znaleĹşÄ sĹuszne rozwiÄ
zania trudnych zadaĹ wychowawczych, trzeba prosiÄ o pomoc Ducha ĹwiÄtego.
W epizodzie ofiarowania Jezusa w ĹwiÄ
tyni nastÄpuje waĹźna interwencja Ducha ĹwiÄtego. Maryja i JĂłzef udali siÄ do ĹwiÄ
tyni, aby ÂŤprzedstawiÄÂť (por. Ĺk 2, 22), to znaczy ofiarowaÄ Jezusa zgodnie z Prawem MojĹźeszowym, ktĂłre przewidywaĹo wykup pierworodnych i oczyszczenie matki. PrzeĹźywali bardzo gĹÄboko sens tego obrzÄdu, bÄdÄ
cego wyrazem szczerej ofiary, i wtedy wĹaĹnie oĹwieciĹy ich sĹowa Symeona, wypowiedziane pod szczegĂłlnym natchnieniem Ducha.
Ĺukaszowy przekaz wyraĹşnie podkreĹla wpĹyw Ducha ĹwiÄtego na Ĺźycie tego starca. Duch zapewniĹ go, Ĺźe nie umrze, dopĂłki nie zobaczy Mesjasza. I wĹaĹnie ÂŤza natchnieniem (…) Ducha przyszedĹ do ĹwiÄ
tyniÂť (Ĺk 2, 27) w chwili, kiedy Maryja i JĂłzef wnosili do niej DzieciÄ. A wiÄc to Duch ĹwiÄty doprowadziĹ do tego spotkania. To dziÄki Jego natchnieniu stary Symeon wyraziĹ w pieĹni zapowiedĹş przyszĹoĹci Dziecka, ktĂłre przyszĹo na Ĺwiat jako ÂŤĹwiatĹo na oĹwiecenie poganÂť i ÂŤchwaĹÄ ludu IzraelaÂť (por. Ĺk 2, 32). Maryja i JĂłzef ze zdumieniem wysĹuchali sĹĂłw, ktĂłre mĂłwiÄ
, Ĺźe posĹannictwo Jezusa obejmie wszystkie narody.
To Duch sprawia, Ĺźe Symeon wypowiada proroctwo bolesne: Jezus bÄdzie ÂŤznakiem, ktĂłremu sprzeciwiaÄ siÄ bÄdÄ
Âť, a ÂŤmiecz przeniknie duszÄÂť Maryi (Ĺk 2, 34. 35). Tymi sĹowami Duch ĹwiÄty przygotowuje MaryjÄ do czekajÄ
cej JÄ
trudnej prĂłby, a obrzÄdowi ofiarowania dziecka nadaje wartoĹÄ ofiary zĹoĹźonej z miĹoĹci. BiorÄ
c swego Syna z ramion Symeona, Maryja zrozumiaĹa, Ĺźe bierze Go, by Go zĹoĹźyÄ w ofierze. MacierzyĹstwo zĹÄ
czyĹo JÄ
z losem Jezusa i wszelki sprzeciw wobec Niego przeĹźywaĹa w swym sercu.
ObecnoĹÄ Maryi pod krzyĹźem jest znakiem, Ĺźe Matka poszĹa do koĹca bolesnÄ
drogÄ
wytyczonÄ
przez Ducha ĹwiÄtego w sĹowach Symeona.
SĹowa, ktĂłre Jezus kieruje na Kalwarii do Matki i umiĹowanego ucznia, obrazujÄ
kolejnÄ
cechÄ dziaĹania Ducha ĹwiÄtego: zapewnia On, Ĺźe ofiara przyniesie owoce. SĹowa Jezusa ukazujÄ
aspekt ÂŤmaryjnyÂť tej pĹodnoĹci: ÂŤNiewiasto, oto syn TwĂłjÂť (J 19, 26). W sĹowach tych Duch ĹwiÄty nie pojawia siÄ. JednakĹźe wydarzenie KrzyĹźa oraz caĹe Ĺźycie Chrystusa rozgrywa siÄ w Duchu ĹwiÄtym i dlatego wĹaĹnie w tym Duchu Zbawiciel prosi MatkÄ,
aby zgodziĹa siÄ na ofiarÄ Syna, by staÄ siÄ MatkÄ
wielu synĂłw. Zapewnia On, Ĺźe ta najwyĹźsza ofiara Matki Jezusa przyniesie owoc ogromny: bÄdzie nim nowe macierzyĹstwo obejmujÄ
ce wszystkich ludzi.
Zbawiciel chciaĹ z KrzyĹźa wylaÄ na ludzkoĹÄ strumienie wody Ĺźywej (por. J 7, 38), czyli obfitoĹÄ Ducha ĹwiÄtego. PragnÄ
Ĺ jednak, by to wylanie Ĺaski wiÄ
zaĹo siÄ z obliczem matki, Jego Matki. Maryja jawi siÄ juĹź bowiem jako nowa Ewa â matka ĹźyjÄ
cych albo CĂłrka Syjonu â matka ludĂłw. Dar powszechnej matki zawarty byĹ w odkupieĹczej misji Mesjasza: ÂŤPotem Jezus Ĺwiadom, Ĺźe juĹź wszystko siÄ dokonaĹo…Âť â dodaje Ewangelista po sĹowach Jezusa: ÂŤNiewiasto, oto syn TwĂłjÂť oraz ÂŤOto Matka twojaÂť (J 19, 26-27).
W scenie tej moĹźna dostrzec harmonijnoĹÄ BoĹźego zamysĹu dotyczÄ
cego roli Maryi w zbawczym dziaĹaniu Ducha ĹwiÄtego. W tajemnicy wcielenia Jej wspĂłĹpraca z Duchem odegraĹa rolÄ podstawowÄ
; podobnie w tajemnicy narodzin i dojrzewania dzieci BoĹźych dziaĹaniu Ducha ĹwiÄtego towarzyszy macierzyĹska wspĂłĹpraca Maryi.
Maryja w dalszym ciÄ
gu peĹni w KoĹciele swÄ
macierzyĹskÄ
rolÄ, powierzonÄ
Jej przez Chrystusa. W tym macierzyĹskim posĹannictwie pokorna sĹuĹźebnica PaĹska nie wspĂłĹzawodniczy z rolÄ
Ducha ĹwiÄtego; przeciwnie, to Duch prosi JÄ
o macierzyĹskÄ
wspĂłĹpracÄ z Nim. On to przypomina stale KoĹcioĹowi sĹowa skierowane przez Jezusa do umiĹowanego ucznia: ÂŤOto Matka twojaÂť i zachÄca wiernych, by miĹowali MaryjÄ, tak jak Chrystus JÄ
miĹowaĹ. PogĹÄbienie wiÄzi z MaryjÄ
umoĹźliwia Duchowi bardziej owocne dziaĹanie w Ĺźyciu KoĹcioĹa.
TAJEMNICA PASCHALNA PODSTAWÄ DARU DUCHA ĹWIÄTEGO
CaĹe Ĺźycie Chrystusa upĹynÄĹo w Duchu ĹwiÄtym. Ĺw. Bazyli twierdzi, Ĺźe Duch byĹ Jego ÂŤnieodĹÄ
cznym towarzyszem we wszystkimÂť i dokonuje godnej podziwu syntezy historii Chrystusa: ÂŤPrzyjĹcie Chrystusa: Duch ĹwiÄty poprzedza; wcielenie: Duch ĹwiÄty jest obecny; cudowne dziaĹania, Ĺaski i uzdrowienia: przez Ducha; wyrzucenie nieczystych duchĂłw, uwiÄzienie diabĹa: przez Ducha ĹwiÄtego; odpuszczenie grzechĂłw, zĹÄ
czenie z Bogiem: przez Ducha ĹwiÄtego; zmartwychwstanie umarĹych: w mocy Ducha ĹwiÄtegoÂť
O obecnoĹci Ducha ĹwiÄtego w momencie Ĺmierci Jezusa moĹźe ĹwiadczyÄ chociaĹźby zwykĹy fakt, Ĺźe na krzyĹźu umiera w swojej ludzkiej naturze Syn BoĹźy. JeĹli ten, ktĂłry cierpiaĹ, jest jednÄ
z OsĂłb TrĂłjcy ĹwiÄtejÂť, w Jego mÄce obecna jest caĹa TrĂłjca ĹwiÄta, a wiÄc rĂłwnieĹź Ojciec i Duch ĹwiÄty.
Musimy jednak postawiÄ sobie pytanie: na czym dokĹadnie polegaĹa rola Ducha w ostatniej godzinie Jezusa? Na pytanie to moĹźna odpowiedzieÄ jedynie wtedy, kiedy pojmuje siÄ tajemnicÄ odkupienia jako tajemnicÄ miĹoĹci.
Grzech, ktĂłry jest buntem stworzenia wobec StwĂłrcy, przerwaĹ dialog miĹoĹci miÄdzy Bogiem i Jego dzieÄmi.
Poprzez wcielenie Syna Jednorodzonego BĂłg wyraĹźa wobec grzesznej ludzkoĹci swojÄ
wiernÄ
i gorÄ
cÄ
miĹoĹÄ i w Jezusie staje siÄ bezbronny.
Grzech z kolei objawia na Golgocie swÄ
naturÄ ÂŤzamachu na BogaÂť, poniewaĹź ilekroÄ ludzie grzeszÄ
ciÄĹźko, jak mĂłwi List do HebrajczykĂłw, ÂŤkrzyĹźujÄ
(…) w sobie Syna BoĹźego i wystawiajÄ
Go na poĹmiewiskoÂť (Hbr 6, 6).
WydajÄ
c Syna za nasze grzechy, BĂłg objawia nam, Ĺźe Jego zamysĹ miĹoĹci wyprzedza wszelkie nasze zasĹugi i przezwyciÄĹźa wszelkÄ
naszÄ
niewiernoĹÄ. ÂŤW tym przejawia siÄ miĹoĹÄ, Ĺźe nie my umiĹowaliĹmy Boga, ale Ĺźe On sam nas umiĹowaĹ i posĹaĹ Syna swojego jako ofiarÄ przebĹagalnÄ
za nasze grzechyÂť (1 J 4, 10)
MÄka i ĹmierÄ Jezusa stanowi niewyraĹźalnÄ
tajemnicÄ miĹoĹci, w ktĂłrÄ
wĹÄ
czone sÄ
trzy Osoby Boskie. Inicjatywa Ojca jest absolutna i bezinteresowna: On jako pierwszy kocha, a przekazujÄ
c Syna w nasze zbrodnicze rÄce, odsĹania swÄ
najwiÄkszÄ
dobroÄ. On to, jak mĂłwi Ĺw. PaweĹ, ÂŤnawet wĹasnego Syna nie oszczÄdziĹÂť, to znaczy nie zatrzymaĹ Go dla siebie jak zazdroĹnie strzeĹźony skarb, lecz ÂŤGo za nas wszystkich wydaĹÂť (Rz 8, 32).
Syn uczestniczy w peĹni w miĹoĹci Ojca i w Jego planie zbawienia: ÂŤwydaĹ samego siebie za nasze grzechy (…), zgodnie z wolÄ
Boga i Ojca naszegoÂť (Ga 1, 4).
A Duch ĹwiÄty? Podobnie jak w gĹÄbinach Ĺźycia trynitarnego, tak rĂłwnieĹź w tym przepĹywie miĹoĹci pomiÄdzy Ojcem i Synem w tajemnicy Golgoty, Duch ĹwiÄty jest OsobÄ
-MiĹoĹciÄ
, w ktĂłrej spotykajÄ
siÄ miĹoĹÄ Ojca i Syna.
ÂŤDuch ĹwiÄty jako MiĹoĹÄ i Dar zstÄpuje niejako w samo serce ofiary, ktĂłra jest skĹadana na KrzyĹźu. NawiÄ
zujÄ
c do tradycji biblijnej, moĹźna powiedzieÄ: spala tÄ ofiarÄ ogniem MiĹoĹci, ktĂłra jednoczy Syna z Ojcem w komunii. PoniewaĹź rĂłwnoczeĹnie ta KrzyĹźowa ofiara jest w peĹnym tego sĹowa znaczeniu wĹasnym czynem Chrystusa, dlatego teĹź w tej ofierze ‚otrzymuje’ On Ducha ĹwiÄtegoÂť
W liturgii rzymskiej kapĹan przed komuniÄ
modli siÄ tymi znaczÄ
cymi sĹowami: ÂŤPanie Jezu Chryste, Synu Boga Ĺźywego, Ty z woli Ojca, za wspĂłĹdziaĹaniem Ducha ĹwiÄtego, przez swojÄ
ĹmierÄ daĹeĹ Ĺźycie ĹwiatuÂť…
W chwili Ĺmierci historia Jezusa nie koĹczy siÄ, lecz otwiera na chwalebne Ĺźycie Paschy. ÂŤPrzez powstanie z martwych Jezus Chrystus, Pan nasz zostaĹ ustanowiony wedĹug Ducha ĹwiÄtoĹci peĹnym mocy Synem BoĹźymÂť (por. Rz 1, 4).
Zmartwychwstanie jest dopeĹnieniem wcielenia, i rĂłwnieĹź ono nastÄpuje – podobnie jak zrodzenie Syna w Ĺwiecie – ÂŤza sprawÄ
Ducha ĹwiÄtegoÂť. ÂŤMy wĹaĹnie – stwierdza PaweĹ w Antiochii Pizydyjskiej – gĹosimy wam DobrÄ
NowinÄ o obietnicy danej ojcom: Ĺźe BĂłg speĹniĹ jÄ
wobec nas jako ich dzieci, wskrzesiwszy Jezusa. Tak teĹź jest napisane w psalmie drugim: ‚Ty jesteĹ moim Synem, Jam Ciebie dziĹ zrodziĹ’Âť (Dz 13, 32-33).
Dar Ducha, ktĂłrego Syn przyjmuje w caĹej peĹni w poranek wielkanocny, zostaje przez Niego wylany obficie na KoĹciĂłĹ. Do zebranych w wieczerniku uczniĂłw Jezus mĂłwi: ÂŤWeĹşmijcie Ducha ĹwiÄtego!Âť (J 20, 22) i daje Go ÂŤjakby w ranach swojego ukrzyĹźowania: ‚PokazaĹ im rÄce i bok’Âť Zbawcza misja Jezusa zawiera siÄ i dokonuje w ofiarowaniu Ducha ĹwiÄtego ludziom, aby doprowadziÄ ich do Ojca.
JeĹli ÂŤdzieĹemÂť Ducha ĹwiÄtego jest Pascha Pana Jezusa, tajemnica cierpienia i chwaĹy, dziÄki darowi Ducha rĂłwnieĹź uczniowie Chrystusa mogÄ
cierpieÄ z miĹoĹciÄ
i przemieniÄ krzyĹź w drogÄ do ĹwiatĹa. Duch Syna udziela nam Ĺaski, byĹmy mieli takie same uczucia jak Chrystus i kochali tak jak On, aĹź do oddania Ĺźycia za braci: ÂŤOn oddaĹ za nas Ĺźycie swoje. My takĹźe winniĹmy oddaÄ Ĺźycie za braciÂť (1 J 3, 16).
UdzielajÄ
c nam swego Ducha, Chrystus wchodzi w nasze Ĺźycie, by kaĹźdy z nas mĂłgĹ powtĂłrzyÄ za PawĹem: ÂŤTeraz zaĹ juĹź nie ja ĹźyjÄ, lecz Ĺźyje we mnie ChrystusÂť (Ga 2, 20).
W ten sposĂłb caĹe Ĺźycie staje siÄ PaschÄ
, nieustannym przejĹciem od Ĺmierci do Ĺźycia, aĹź do ostatniej Paschy, kiedy rĂłwnieĹź i my przejdziemy z Jezusem i jak Jezus ÂŤz tego Ĺwiata do OjcaÂť
PIÄÄDZIESIÄTNICA – WYLANIE DUCHA ĹWIÄTEGO
Podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus powiedziaĹ do apostoĹĂłw: ÂŤMĂłwiÄ wam prawdÄ: ‚PoĹźyteczne jest dla was moje odejĹcie. Bo jeĹźeli nie odejdÄ, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeĹźeli odejdÄ, poĹlÄ Go do was’Âť (J 16, 7). Wieczorem w dniu Paschy Jezus dotrzymaĹ obietnicy: ukazaĹ siÄ Jedenastu zebranym w wieczerniku, tchnÄ
Ĺ na nich i powiedziaĹ: ÂŤWeĹşmijcie Ducha ĹwiÄtego!Âť (J 20, 22). PiÄÄdziesiÄ
t dni później, w dniu PiÄÄdziesiÄ
tnicy nastÄ
piĹo ÂŤdefinitywne ujawnienie tego, co dokonaĹo siÄ w tymĹźe samym wieczerniku juĹź w niedzielÄ wielkanocnÄ
Âť
W ksiÄdze DziejĂłw Apostolskich zachowaĹ siÄ opis tego wydarzenia (por. Dz 2, 1-4). RozwaĹźajÄ
c ten tekst, moĹźemy dostrzec pewne rysy tajemniczej toĹźsamoĹci Ducha ĹwiÄtego.
WaĹźne jest przede wszystkim uchwycenie zwiÄ
zku miÄdzy Ĺźydowskim ĹwiÄtem PiÄÄdziesiÄ
tnicy a pierwszÄ
PiÄÄdziesiÄ
tnicÄ
chrzeĹcijaĹskÄ
.
Na poczÄ
tku PiÄÄdziesiÄ
tnica byĹa ĹwiÄtem siedmiu tygodni (por. Tb 2, 1), ĹwiÄtem Ĺźniw (Wj 23, 16), kiedy skĹadano Bogu ofiarÄ z pierwocin zboĹźa (por. Lb 28, 26; Pwt 16, 9). Później ĹwiÄto nabraĹo nowego znaczenia: staĹo siÄ ĹwiÄtem przymierza, ktĂłre BĂłg zawarĹ ze swoim ludem na Synaju, kiedy przekazaĹ Izraelowi swe prawo.
Ĺw. Ĺukasz opisuje wydarzenie PiÄÄdziesiÄ
tnicy jako teofaniÄ, objawienie siÄ Boga podobne do objawienia na gĂłrze Synaj (por. Wj 19, 16-25): gĹoĹny szum, gwaĹtowny wicher, ogniste jÄzyki. PrzesĹanie jest jasne: PiÄÄdziesiÄ
tnica to nowy Synaj, Duch ĹwiÄty to nowe przymierze, to dar nowego prawa.
W ten sposĂłb wypeĹnia siÄ obietnica zĹoĹźona ojcom. Czytamy u proroka Jeremiasza: ÂŤTakie bÄdzie przymierze, jakie zawrÄ z domem Izraela po tych dniach – wyrocznia Pana: UmieszczÄ swe prawo w gĹÄbi ich jestestwa i wypiszÄ na ich sercuÂť (Jr 31, 33). A u proroka Ezechiela: ÂŤdam wam serce nowe i ducha nowego tchnÄ do waszego wnÄtrza, odbiorÄ wam serce kamienne, a dam wam serce z ciaĹa. Ducha mojego chcÄ tchnÄ
Ä w was i sprawiÄ, byĹcie Ĺźyli wedĹug mych nakazĂłw i przestrzegali przykazaĹ, i wedĹug nich postÄpowaliÂť (Ez 36, 26-27).
W jaki sposĂłb Duch ĹwiÄty ustanawia nowe i odwieczne przymierze? UsuwajÄ
c grzech i rozlewajÄ
c w sercu czĹowieka miĹoĹÄ BoĹźÄ
: ÂŤprawo Ducha, ktĂłre daje Ĺźycie w Chrystusie Jezusie, wyzwoliĹo ciÄ spod prawa grzechu i ĹmierciÂť (Rz 8, 2). Prawo MojĹźeszowe nakĹadaĹo obowiÄ
zki, ale nie mogĹo przemieniÄ serca czĹowieka. Potrzebne byĹo nowe serce i takie wĹaĹnie serce ofiarowuje nam BĂłg dziÄki odkupieniu dokonanemu przez Jezusa. Ojciec odbiera nam kamienne serca i daje serca z ciaĹa, podobne do serca Chrystusowego, oĹźywiane przez Ducha ĹwiÄtego, dziÄki ktĂłremu dziaĹamy z miĹoĹci (Rz 5, 5). Na fundamencie tego daru zawarte zostaje nowe przymierze miÄdzy Bogiem a ludzkoĹciÄ
.
W dniu PiÄÄdziesiÄ
tnicy zstÄpuje Duch ĹwiÄty i rodzi siÄ KoĹciĂłĹ. KoĹcióŠjest wspĂłlnotÄ
tych, ktĂłrzy siÄ ÂŤpowtĂłrnie narodziliÂť, ÂŤz wody i z DuchaÂť, jak czytamy w Janowej Ewangelii (por. J 3, 3. 5). WspĂłlnota chrzeĹcijaĹska nie jest w pierwszym rzÄdzie owocem wolnej decyzji wierzÄ
cych; u jej poczÄ
tkĂłw tkwi najpierw bezinteresowna inicjatywa BoĹźej MiĹoĹci, udzielajÄ
cej daru Ducha ĹwiÄtego.
PrzyjÄcie z wiarÄ
tego daru miĹoĹci jest ÂŤodpowiedziÄ
Âť na ĹaskÄ i ono samo jest dzieĹem Ĺaski. Dlatego teĹź istnieje gĹÄboka i nierozerwalna wiÄĹş miÄdzy Duchem ĹwiÄtym a KoĹcioĹem. Opis wydarzenia PiÄÄdziesiÄ
tnicy podkreĹla, Ĺźe KoĹcióŠrodzi siÄ jako powszechny: taki sens ma lista ludĂłw – Partowie, Medowie, Elamici… (por. Dz 2, 9-11) – ktĂłre sĹuchajÄ
pierwszego przemĂłwienia Piotra. Duch ĹwiÄty zostaje dany ludziom wszystkich ras i narodowoĹci i urzeczywistnia w nich nowÄ
jednoĹÄ mistycznego CiaĹa Chrystusa.
Z faktu, Ĺźe Duch ĹwiÄty jest ÂŤnowym przymierzemÂť, wynika, iĹź dziaĹanie trzeciej Osoby TrĂłjcy ĹwiÄtej polega na uobecnianiu ZmartwychwstaĹego Pana, a wraz z Nim Boga Ojca. Duch bowiem speĹnia swoje zbawcze dzieĹo przez to, Ĺźe przybliĹźa nam obecnoĹÄ Boga. Na tym polega nowe i odwieczne przymierze: odtÄ
d BĂłg staĹ siÄ osiÄ
galny dla kaĹźdego z nas. Wszyscy, ÂŤod najmniejszego do najwiÄkszegoÂť (por. Jr 31, 34) obdarzeni sÄ
w pewnym sensie bezpoĹrednim poznaniem Pana, jak czytamy w Pierwszym LiĹcie Ĺw. Jana: ÂŤCo do was, to namaszczenie, ktĂłre otrzymaliĹcie od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, poniewaĹź Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Ono jest prawdziwe i nie jest kĹamstwem. ToteĹź trwajcie w nim tak, jak was nauczyĹÂť (1 J 2, 27). W ten sposĂłb speĹnia siÄ obietnica, jakÄ
Jezus zĹoĹźyĹ swoim uczniom podczas ostatniej wieczerzy: ÂŤPocieszyciel, Duch ĹwiÄty, ktĂłrego Ojciec poĹle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziaĹemÂť (J 14, 26).
DziÄki Duchowi ĹwiÄtemu spotykamy siÄ z Panem w codziennym Ĺźyciu dzieci BoĹźych, w przyjaznym ÂŤtwarzÄ
w twarzÂť, w doĹwiadczeniu Boga jako Ojca, Brata, Przyjaciela i OblubieĹca. Oto jest PiÄÄdziesiÄ
tnica. Oto jest Nowe Przymierze.
Jan PaweĹ II – papieĹź
Tagi: Duch ĹwiÄty, Jan PaweĹ II