„Nie zatrzymujcie Chrystusa dla siebie” – homilia XXVII ĹDM
sie 21, 2011 Nauczanie Benedykta XVI
Drodzy mĹodzi,
Wraz z celebracjÄ
Eucharystii zbliĹźamy siÄ do kulminacyjnego momentu Ĺwiatowego Dnia MĹodzieĹźy. Kiedy widzÄ was tutaj, licznie przybyĹych z caĹego Ĺwiata, moje serce napeĹnia siÄ radoĹciÄ
i myĹlÄ o szczegĂłlnej miĹoĹci z jakÄ
spoglÄ
da na was Jezus. Tak, Pan was kocha i nazywa was swoimi przyjaciĂłĹmi (por. J 15,15). Wychodzi wam na spotkanie i pragnie towarzyszyÄ na waszej drodze, aby otworzyÄ wam bramÄ do peĹni Ĺźycia i uczyniÄ was uczestnikami jego bezpoĹredniej relacji z Ojcem. Ze swej strony, Ĺwiadomi wielkoĹci Jego miĹoĹci, chcemy odwzajemniÄ wszelkÄ
wielkodusznoĹciÄ
ten znak upodobania, postanawiajÄ
c dzieliÄ takĹźe z innymi otrzymanÄ
radoĹÄ. Z pewnoĹciÄ
jest obecnie wiele osĂłb, ktĂłre czujÄ
siÄ pociÄ
gniÄte postaciÄ
Chrystusa i chcÄ
Go lepiej poznaÄ. DostrzegajÄ
, Ĺźe On jest odpowiedziÄ
na wiele z ich osobistych niepokojĂłw. Ale kim On jest naprawdÄ? Jak to moĹźliwe, Ĺźe ktoĹ, kto ĹźyĹ na ziemi tak wiele lat temu, ma coĹ wspĂłlnego ze mnÄ
dzisiaj?
W usĹyszanej przez nas Ewangelii (por. Mt 16,13-20) opisane sÄ
dwa róşne sposoby poznania Chrystusa. Pierwszy polegaĹby na poznaniu zewnÄtrznym, charakteryzujÄ
cym siÄ opiniÄ
bieĹźÄ
cÄ
. Na pytanie Jezusa: „Za kogo ludzie uwaĹźajÄ
Syna CzĹowieczego?” uczniowie odpowiadajÄ
: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z prorokĂłw”. To znaczy, uwaĹźano Chrystusa za jeszcze jednÄ
postaÄ religijnÄ
, obok dotÄ
d znanych. NastÄpnie, zwracajÄ
c siÄ osobiĹcie do uczniĂłw, Jezus pyta ich: „A wy za kogo Mnie uwaĹźacie?”. Piotr odpowiada sĹowami, ktĂłre sÄ
pierwszym wyznaniem wiary: „Ty jesteĹ Mesjasz, Syn Boga Ĺźywego”. Wiara wykracza poza zwykĹe dane empiryczne lub historyczne, zdolna jest pojÄ
Ä tajemnicÄ osoby Chrystusa w Jej gĹÄbi.
JednakĹźe wiara nie jest wynikiem wysiĹku ludzkiego, ludzkiego umysĹu, lecz raczej jest darem Boga: „BĹogosĹawiony jesteĹ, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiĹy ci tego ciaĹo i krew, lecz Ojciec mĂłj, ktĂłry jest w niebie”. Ma swoje ĹşrĂłdĹo w inicjatywie Boga, ktĂłry objawia nam swoje wnÄtrze i zaprasza nas do udziaĹu w Jego Boskim Ĺźyciu.
Wiara daje nie tylko pewne informacje na temat toĹźsamoĹci Chrystusa, ale zakĹada osobistÄ wiÄĹş z Nim, przylgniÄcie caĹej osoby, ze jej inteligencjÄ , wolÄ i uczuciami do samoobjawienia Boga. W ten sposĂłb pytanie: „A wy za kogo Mnie uwaĹźacie?” w gĹÄbi pobudza uczniĂłw do podjÄcia osobistej decyzji w stosunku do Niego. Wiara i naĹladowanie Chrystusa sÄ ze sobÄ ĹciĹle powiÄ zane. BiorÄ c pod uwagÄ, Ĺźe zakĹada ona naĹladowanie Mistrza, wiara powinna umacniaÄ siÄ i wzrastaÄ, stawaÄ siÄ gĹÄbszÄ i dojrzalszÄ , w miarÄ jak intensyfikuje siÄ i umacnia wiÄĹş z Jezusem, bliskoĹÄ z Nim. TakĹźe Piotr i pozostali apostoĹowie musieli przejĹÄ tÄ drogÄ , aĹź do spotkania ze zmartwychwstaĹym Panem, ktĂłre otworzyĹo im oczy na peĹnÄ wiarÄ.Drodzy mĹodzi, takĹźe dziĹ Chrystus zwraca siÄ do was z tym samym pytaniem z jakim zwrĂłciĹ siÄ do ApostoĹĂłw: „A wy, za kogo Mnie uwaĹźacie?”. Odpowiedzcie Mu wielkodusznie i ĹmiaĹo, jak wypada sercu mĹodemu, takie jak wasze. Powiedzcie Mu: Jezu, wiem, Ĺźe jesteĹ Synem BoĹźym, Ĺźe daĹeĹ swoje Ĺźycie dla mnie. ChcÄ iĹÄ za TobÄ wiernie i kierowaÄ Twoim sĹowem. Ty znasz mnie i miĹujesz. Ufam Tobie i caĹe moje Ĺźycie skĹadam w Twoje rÄce. ChcÄ, ĹźebyĹ byĹ siĹÄ , ktĂłra mnie podtrzymuje, radoĹciÄ , ktĂłra mnie nigdy nie opuszcza.
OdpowiadajÄ c na wyznanie Piotra, Jezus mĂłwi o KoĹciele: „A Ja ci powiadam, ty jesteĹ Piotr [czyli SkaĹa], i na tej Skale zbudujÄ KoĹcióŠmĂłj, a bramy piekielne go nie przemogÄ ”. Co to oznacza? Jezus buduje KoĹcióŠna skale wiary Piotra, ktĂłry wyznaje boskoĹÄ Chrystusa.
KoĹcióŠnie jest zwykĹÄ ludzkÄ instytucjÄ , jak kaĹźda inna, ale jest ĹciĹle powiÄ zany z Bogiem. Sam Chrystus mĂłwi o nim jako o „swoim” KoĹciele. Nie moĹźna oddzielaÄ Chrystusa od KoĹcioĹa, tak jak nie moĹźna oddzielaÄ gĹowy od ciaĹa (por. 1 Kor 12,12). KoĹcióŠnie Ĺźyje sam ze siebie, ale Panem. Jest On obecny poĹrĂłd niego i daje mu Ĺźycie, pokarm i siĹy.
Drodzy mĹodzi, pozwĂłlcie, Ĺźe jako NastÄpca Piotra, zachÄcÄ was do umocnienia tej wiary, ktĂłra zostaĹa nam przekazana przez apostoĹĂłw, do umieszczenia Chrystusa, Syna BoĹźego, w centrum waszego Ĺźycia. PozwĂłlcie mi jednak rĂłwnieĹź, abym przypomniaĹ, Ĺźe pĂłjĹcie za Jezusem w wierze oznacza kroczenie z Nim w komunii KoĹcioĹa. Za Jezusem nie moĹźna pĂłjĹÄ samemu. Kto ulega pokusie, by pĂłjĹÄ „na wĹasnÄ rÄkÄ” lub ĹźyÄ wiarÄ wedĹug dominujÄ cej w spoĹeczeĹstwie mentalnoĹci indywidualistycznej, temu grozi, Ĺźe nigdy nie spotka Jezusa Chrystusa, lub Ĺźe skoĹczy idÄ c za faĹszywym Jego obrazem.
MieÄ wiarÄ oznacza opieraÄ siÄ na wierze twoich braci oraz Ĺźe twoja wiara sĹuĹźy w ten sam sposĂłb jako wsparcie dla wiary innych. ProszÄ was, drodzy przyjaciele, abyĹcie kochali KoĹciĂłĹ, ktĂłry zrodziĹ was do wiary, ktĂłry wam dopomĂłgĹ w lepszym poznaniu Chrystusa, ktĂłry pozwoliĹ wam odkryÄ piÄkno Jego miĹoĹci. Fundamentalne znaczenie dla wzrostu waszej przyjaĹşni z Chrystusem ma uznanie znaczenia waszego radosnego wĹÄ czenia w Ĺźycie parafii, wspĂłlnot i ruchĂłw, jak rĂłwnieĹź uczestnictwo w Eucharystii co niedziela, czÄste korzystanie z sakramentu pojednania, troska o modlitwÄ i rozwaĹźanie SĹowa BoĹźego.
Z tej przyjaĹşni z Jezusem zrodzi siÄ rĂłwnieĹź Ăłw bodziec prowadzÄ cy do dawania Ĺwiadectwa wiary w najróşniejszych Ĺrodowiskach, nawet tam, gdzie siÄ jÄ odrzuca lub gdzie panuje obojÄtnoĹÄ. Nie moĹźna spotkaÄ Chrystusa i nie ukazywaÄ Go innym. Nie zatrzymujcie wiÄc Chrystusa dla siebie! Przekazujcie innym radoĹÄ waszej wiary!
Ĺwiat potrzebuje Ĺwiadectwa waszej wiary, z pewnoĹciÄ potrzebuje Boga. MyĹlÄ, Ĺźe wasza obecnoĹÄ tutaj, mĹodych przybyĹych z piÄciu kontynentĂłw, jest wspaniaĹym dowodem pĹodnoĹci polecenia Chrystusa skierowanego do KoĹcioĹa: „IdĹşcie na caĹy Ĺwiat i gĹoĹcie EwangeliÄ wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16,15). TakĹźe do was naleĹźy niezwykĹe zadanie bycia uczniami i misjonarzami Chrystusa w innych ziemiach i krajach, gdzie jest mnĂłstwo mĹodych ludzi, ktĂłrzy dÄ ĹźÄ do rzeczy bardziej wzniosĹych, a dostrzegajÄ c w swych sercach moĹźliwoĹÄ wartoĹci bardziej autentycznych, nie dajÄ siÄ uwieĹÄ faĹszywym obietnicom stylu Ĺźycia bez Boga.
Drodzy mĹodzi, modlÄ siÄ za was wszystkich z caĹÄ miĹoĹciÄ mego serca. Polecam was NajĹwiÄtszej Maryi Pannie, aby wam zawsze towarzyszyĹa ze swym macierzyĹskim wstawiennictwem i uczyĹa was wiernoĹci SĹowu BoĹźemu. ProszÄ was takĹźe o modlitwÄ za PapieĹźa, aby jako NastÄpca Piotra, mĂłgĹ nadal umacniaÄ swoich braci w wierze. Oby wszyscy w KoĹciele, duszpasterze i wierni, zbliĹźali siÄ kaĹźdego dnia coraz bardziej do Pana, aby wzrastaÄ w ĹwiÄtoĹci Ĺźycia i w ten sposĂłb dawaÄ skuteczne Ĺwiadectwo, Ĺźe Jezus Chrystus jest prawdziwym Synem BoĹźym, Zbawicielem wszystkich ludzi i Ĺźywym ĹşrĂłdĹem ich nadziei. Amen
Benedykt XVI – papieĹź
za www.deon.pl
RozwaĹźanie przed modlitwÄ AnioĹ PaĹski – 24.07.2011 r.
lip 24, 2011 Nauczanie Benedykta XVI
Drodzy bracia i siostry!
DziĹ w liturgii, czytanie ze Starego Testamentu ukazuje nam postaÄ krĂłla Salomona, syna i nastÄpcy Dawida. Przedstawia go na poczÄ tku jego panowania, kiedy byĹ jeszcze bardzo mĹody. Salomon odziedziczyĹ bardzo trudne zadanie, a na ramionach ciÄ ĹźyĹa niezwykle powaĹźna, jak na bardzo mĹodego krĂłla, odpowiedzialnoĹÄ. Biblia mĂłwi, Ĺźe jako pierwszÄ rzecz zĹoĹźyĹ on Bogu uroczystÄ ofiarÄ – „tysiÄ c caĹopaleĹ”. Potem Pan ukazaĹ mu siÄ w nocnym widzeniu i obiecaĹ mu daÄ to, o co prosiĹ w modlitwie. I tutaj widaÄ wielkoĹÄ duszy Salomona: nie prosi o dĹugie Ĺźycie lub bogactwo czy usuniÄcie wrogĂłw, ale mĂłwi do Pana: „Racz wiÄc daÄ Twemu sĹudze serce peĹne rozsÄ dku do sÄ dzenia Twego ludu i rozróşniania dobra od zĹa (1 Krl 3,9). A Pan go wysĹuchaĹ, tak, Ĺźe Salomon staĹ siÄ sĹawny na caĹym Ĺwiecie z powodu swej mÄ droĹci i sprawiedliwych wyrokĂłw.
ModliĹ siÄ wiÄc do Boga, aby mu daĹ „rozumne serce”. Co to oznacza? Wiemy, Ĺźe „serce” w Biblii nie tylko wskazuje czÄĹÄ ciaĹa, ale centrum osoby, siedzibÄ jego intencji i jego osÄ dĂłw. MoĹźna powiedzieÄ, sumienie. „Serce rozumne” oznacza wiÄc sumienie, ktĂłre potrafi sĹuchaÄ, ktĂłre jest wraĹźliwe na gĹos prawdy, i dlatego jest w stanie odróşniÄ dobro od zĹa. W przypadku Salomona, proĹba jest motywowana odpowiedzialnoĹciÄ za przewodzenie narodowi, Izraelowi, ludowi, ktĂłry wybraĹ BĂłg, aby ukazaÄ Ĺwiatu swĂłj plan zbawienia. KrĂłl Izraela, wiÄc musi staraÄ siÄ by zawsze byÄ w zgodzie z Bogiem, sĹuchaÄ Jego sĹowa, aby prowadziÄ lud drogami Pana, drogÄ sprawiedliwoĹci i pokoju. Ale przykĹad Salomona, dotyczy wszystkich ludzi. KaĹźdy z nas ma sumienie, aby byÄ w pewnym sensie „krĂłlem”, to znaczy realizowaÄ wielkÄ ludzkÄ godnoĹÄ i dziaĹaÄ zgodnie z prawym sumieniem, czyniÄ c dobro i unikajÄ c zĹa. Sumienie moralne wymaga umiejÄtnoĹci sĹuchania gĹosu prawdy, bycia posĹusznym jego wskazĂłwkom. Osoby powoĹane do rzÄ dzenia majÄ rzecz jasna jeszcze wiÄkszÄ odpowiedzialnoĹÄ, a wiÄc – jak nauczaĹ Salomon – jeszcze bardziej potrzebujÄ BoĹźej pomocy. KaĹźdy jednak ma do speĹnienia swojÄ rolÄ, w konkretnej sytuacji, w jakiej siÄ znajduje. BĹÄdna mentalnoĹÄ sugeruje nam, aby prosiÄ Boga o rzeczy lub przywileje; w rzeczywistoĹci prawdziwa wartoĹÄ Ĺźycia oraz Ĺźycia spoĹecznego zaleĹźy od prawego sumienia kaĹźdego czĹowieka, od zdolnoĹci kaĹźdego i wszystkich do rozpoznania dobra, oddzielenia go od zĹa i cierpliwego starania siÄ, aby je realizowaÄ.
ProĹmy o pomoc w tym Matki BoĹźej, Stolicy MÄ droĹci. Jej „serce” jest doskonale „rozumne” i otwarte na wolÄ Pana. ChoÄ byĹa ona osobÄ pokornÄ i prostÄ , Maryja jest krĂłlowÄ w oczach Boga, i jako takÄ jÄ czcimy. Niech NajĹwiÄtsza Dziewica pomaga nam takĹźe ksztaĹtowaÄ w sobie, z pomocÄ BoĹźej Ĺaski, sumienie zawsze otwarte na prawdÄ i wraĹźliwe na sprawiedliwoĹÄ, aby sĹuĹźyÄ KrĂłlestwu BoĹźemu.
Benedykt XVI – papieĹź
za www.deon.pl
Tagi: anioĹ paĹski, Benedykt XVI
RozwaĹźanie przed modlitwÄ AnioĹ PaĹski – 17.07.2011 r.
lip 17, 2011 Nauczanie Benedykta XVI
Drodzy bracia i siostry!
Ewangeliczne przypowieĹci sÄ krĂłtkimi opowiadaniami, ktĂłrych Jezus uĹźywa, aby gĹosiÄ tajemnice KrĂłlestwa niebieskiego. WykorzystujÄ c obrazy i sytuacje z Ĺźycia codziennego, Pan âchce nam wskazaÄ prawdziwy fundament wszystkich rzeczy. Ukazuje nam … Boga, ktĂłry dziaĹa, ktĂłry wkracza w nasze Ĺźycie i chce nas wziÄ Ä za rÄkÄâ (Jezus z Nazaretu. I, Mdediolan, 2007, 229). Przez ten rodzaj przemĂłwieĹ Boski Mistrz zachÄca nas do uznania przede wszystkim prymatu Boga Ojca: gdzie Jego nie ma, nic nie moĹźe byÄ dobre. Jest to priorytet decydujÄ cy o wszystkim. KrĂłlestwo Niebieskie oznacza wĹaĹnie, panowanie Boga, a to oznacza, Ĺźe ââJego wola powinna byÄ podjÄta jako naczelna zasada naszego istnienia.
Tematem ewangelii dzisiejszej niedzieli jest wĹaĹnie KrĂłlestwo niebieskie. âNiebaâ nie naleĹźy rozumieÄ tylko w sensie wysokoĹci wznoszÄ cej siÄ ponad nami, poniewaĹź taka nieskoĹczona przestrzeĹ ma teĹź formÄ wnÄtrza czĹowieka. Jezus porĂłwnuje KrĂłlestwo Niebieskie do pola pszenicy, abyĹmy zrozumieli, Ĺźe jest w nas zasiane coĹ maĹego i ukrytego, co jednak ma nieodpartÄ siĹÄ ĹźyciowÄ . Pomimo wszelkich przeszkĂłd, ziarno wzroĹnie, a owoc dojrzeje. BÄdzie to dobry owoc jedynie wtedy, jeĹźeli rola Ĺźycia bÄdzie uprawiana zgodnie z wolÄ BoĹźÄ . Dlatego w przypowieĹci o pszenicy i kÄ kolu (Mt 13,24-30), Jezus ostrzega nas, Ĺźe po zasiewie dokonanym przez wĹaĹciciela, âkiedy ludzie spaliâ przyszedĹ â jego nieprzyjacielâ, ktĂłry zasiaĹ kÄ kol. Oznacza to, Ĺźe musimy byÄ gotowi do strzeĹźenia Ĺaski otrzymanej w dniu Chrztu Ĺw., nieustannie oĹźywiajÄ c swÄ wiarÄ w Panu, ktĂłry przeszkadza, aby zakorzeniaĹo siÄ zĹo. Ĺw. Augustyn, komentujÄ c tÄâprzypowieĹÄ, zauwaĹźa, Ĺźe âwielu najpierw jest kÄ kolem, a potem stajÄ siÄ dobrÄ pszenicÄ â i dodaje: âgdyby oni, kiedy sÄ Ĺşli, nie byliby cierpliwie tolerowani, nie osiÄ gnÄliby godnej pochwaĹy przemianyâ (Quaest. septend w: Ev sec. Matth, 12, 4:.. PL 35, 1371).
Drodzy przyjaciele,
KsiÄga MÄ droĹci – z ktĂłrej zaczerpniÄte jest pierwsze dzisiejsze czytanie – podkreĹla ten wymiar BoĹźego: ânie ma oprĂłcz Ciebie boga, co ma pieczÄ nad wszystkim … Twoja potÄga, wszechwĹadza Twa sprawia, Ĺźe wszystko oszczÄdzasz…PotÄgÄ wĹadasz, a sÄ dzisz Ĺagodnie i rzÄ dzisz z wielkÄ oglÄdnoĹciÄ â (Mdr 12,13.16), a Psalm 85 potwierdza to:â tyĹ Panie dobry i Ĺaskawy, peĹen Ĺaski dla wszystkich, ktĂłrzy CiÄ wzywajÄ â (w. 5). JeĹli jesteĹmy wiÄc dzieÄmi Ojca, tak wielkiego i dobrego, staramy siÄ byÄ jak on! To byĹ cel, jaki sobie stawiaĹ Jezus w swoim przepowiadaniu; mĂłwiÄ do tych, ktĂłrzy Go sĹuchali: „BÄ dĹşcie wiÄc wy doskonali, jak doskonaĹy jest Ojciec wasz niebieskiâ (Mt 5,48). ZwrĂłÄmy siÄ wiÄc z ufnoĹciÄ do Maryi, ktĂłrÄ przyzywaliĹmy wczoraj jako NajĹwiÄtszÄ PannÄ z GĂłry Karmel, aby nam pomogĹa wiernie naĹladowaÄ Jezusa, i w ten sposĂłb ĹźyÄ jak prawdziwe dzieci BoĹźe.
Benedykt XVI – papieĹź
za www.ekai.pl
Tagi: anioĹ paĹski, Benedykt XVI
RozwaĹźanie przed modlitwÄ AnioĹ PaĹski – 10.07.2011 r.
lip 10, 2011 Nauczanie Benedykta XVI
Drodzy bracia i siostry!
DziÄkujÄ wam za przybycie na modlitwÄ AnioĹ PaĹski tu, do Castel Gandolfo, gdzie przebywam juĹź od kilku dni. ChÄtnie korzystam z okazji, aby pozdrowiÄ serdecznie rĂłwnieĹź wszystkich mieszkaĹcĂłw tego drogiego Miasteczka wraz z Ĺźyczeniami dobrego pobytu letniego.
W Ewangelii z dzisiejszej niedzieli (Mt 13, 1-23) Jezus kieruje do tĹumu sĹynnÄ przypowieĹÄ o siewcy. Jest to stronica w pewnym sensie âautobiograficznaâ, odzwierciedla bowiem doĹwiadczenie samego Jezusa, Jego przepowiadania. UtoĹźsamia siÄ On z siewcÄ , ktĂłry rozsiewa dobre ziarno SĹowa BoĹźego i dostrzega róşne skutki, ktĂłre osiÄ ga, zaleĹźnie od rodzaju przyjÄcia, z jakim spotyka siÄ to gĹoszenie. Jeden sĹucha powierzchownie SĹowa, ale nie przyjmuje go, inny przyjmuje je w danej chwili, ale nie jest staĹy i gubi wszystko, jeszcze inny jest przygnÄbiony troskami i urokami Ĺwiata i na koniec jest ten, kto sĹucha, chĹonÄ c, jak dobra ziemia: tutaj SĹowo przynosi obfite owoce.
Ale Ewangelia zwraca teĹź uwagÄ na âmetodÄâ Jezusowego przepowiadania, to znaczy wĹaĹnie na stosowanie przypowieĹci. âDlaczego w przypowieĹciach mĂłwisz do nich?â â pytajÄ uczniowie (Mt 13, 10). I Jezus odpowiada, rozróşniajÄ c miÄdzy nimi a tĹumem: do uczniĂłw, to znaczy do tych, ktĂłrzy juĹź siÄ opowiedzieli za Nim, moĹźe On mĂłwiÄ otwarcie o KrĂłlestwie BoĹźym, podczas gdy innym musi gĹosiÄ to za pomocÄ przypowieĹci wĹaĹnie po to, aby pobudziÄ ich decyzjÄ, nawrĂłcenie serca, przypowieĹci bowiem z samej swej istoty wymagajÄ wysiĹku interpretacji, wymagajÄ inteligencji, ale rĂłwnieĹź wolnoĹci. Ĺw. Jan Chryzostom (ZĹotousty) wyjaĹnia: âJezus wypowiedziaĹ te sĹowa, majÄ c zamiar przyciÄ gaÄ do siebie swych sĹuchaczy i pobudzaÄ ich, zapewniajÄ c, Ĺźe jeĹli na nowo zwrĂłcÄ siÄ do Niego, On ich uzdrowiâ (Komentarz do Ewangelii wg Mateusza; 45, 1-2). W istocie prawdziwÄ âPrzypowieĹciÄ â BoĹźÄ jest sam Jezus, Jego Osoba, ktĂłra w znaku czĹowieczeĹstwa ukrywa, a zarazem objawia boskoĹÄ. W ten sposĂłb BĂłg nie zmusza nas do uwierzenia w Niego, ale pociÄ ga nas ku sobie prawdÄ i dobrociÄ swego Syna wcielonego: miĹoĹÄ bowiem szanuje zawsze wolnoĹÄ.
Drodzy przyjaciele, jutro bÄdziemy obchodziÄ ĹwiÄto Ĺw. Benedykta â Opata i Patrona Europy. W Ĺwietle tej Ewangelii spĂłjrzmy na niego jako mistrza sĹuchania SĹowa BoĹźego, sĹuchania dogĹÄbnego i wytrwaĹego. WinniĹmy zawsze uczyÄ siÄ od tego wielkiego Patriarchy monastycyzmu zachodniego udzielania Bogu miejsca, jakiego On od nas oczekuje â pierwszego miejsca, ofiarowujÄ c Mu w modlitwie porannej i wieczornej codzienne czynnoĹci. Niech Maryja Panna pomoĹźe nam byÄ, na Jej wzĂłr, âdobrÄ ziemiÄ â, gdzie ziarno SĹowo moĹźe wydaÄ wielkie owoce.
Benedykt XVI – papieĹź
za www.ekai.pl
Tagi: anioĹ paĹski, Benedykt XVI
âWeĹşcie na siebie moje jarzmo…” – RozwaĹźania przed ModlitwÄ AnioĹ PaĹski – 3.07.2011r.
lip 3, 2011 Nauczanie Benedykta XVI
Drodzy bracia i siostry!
DziĹ w Ewangelii Pan Jezus powtarza nam te sĹowa, ktĂłre tak dobrze znamy, ale ktĂłre zawsze nas poruszajÄ : âPrzyjdĹşcie do Mnie wszyscy, ktĂłrzy utrudzeni i obciÄ Ĺźeni jesteĹcie, a Ja was pokrzepiÄ. WeĹşcie na siebie moje jarzmo i uczcie siÄ ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem sĹodkie jest moje jarzmo a moje brzemiÄ lekkieâ (Mt 11,28-30). Gdy Jezus przemierzaĹ drogi Galilei, gĹoszÄ c KrĂłlestwo BoĹźe i uzdrawiajÄ c wielu chorych, litowaĹ siÄ nad tĹumami, gdyĹź byĹy znÄkane i porzucone jak owce nie majÄ ce pasterza (por. Mt 9,35-36). To spojrzenie Jezusa zdaje siÄ siÄgaÄ do naszych czasĂłw, do naszego Ĺwiata. RĂłwnieĹź dziĹ spoczywa na tak wielu ludziach, uciskanych przez trudne warunki Ĺźyciowe, a takĹźe pozbawionych waĹźnych punktĂłw odniesienia, aby znaleĹşÄ sens Ĺźycia i cel istnienia. Niezliczone rzesze znajdujÄ siÄ w krajach najuboĹźszych, doĹwiadczane nÄdzÄ , a nawet w krajach bogatszych jest wielu mÄĹźczyzn i kobiet niezadowolonych, wrÄcz chorych na depresjÄ. PomyĹlmy nastÄpnie o licznych uchodĹşcach i uciekinierach, o tych, ktĂłrzy emigrujÄ , ryzykujÄ c wĹasne Ĺźycie. Spojrzenie Chrystusa spoczywa na tych wszystkich ludziach, co wiÄcej â na kaĹźdym z tych dzieci Ojca, ktĂłry jest w niebie, i powtarza: âPrzyjdĹşcie do mnie wszyscy…â.
Jezus obiecuje wszystkim âpokrzepienieâ, ale stawia warunek: âWeĹşcie na siebie moje jarzmo i uczcie siÄ ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego sercaâ. Co to jest owo âjarzmoâ, ktĂłre zamiast ciÄ Ĺźenia przynosi ulgÄ, a zamiast przygniatania Ĺagodzi? âJarzmemâ Chrystusa jest prawo miĹoĹci, jest przykazanie, ktĂłre pozostawiĹ swoim uczniom (por. J 13,34; 15,12). Prawdziwym lekarstwem na rany ludzkoĹci, zarĂłwno materialne, jak gĹĂłd i niesprawiedliwoĹÄ, jak psychologiczne i moralne, wywoĹane przez faĹszywy dobrobyt, jest reguĹa Ĺźycia, oparta na miĹoĹci braterskiej, ktĂłrej ĹşrĂłdĹem jest miĹoĹÄ BoĹźa. Dlatego trzeba porzuciÄ Ĺźycie w zuchwaĹoĹci i przemocy, stosowane dla zdobycia coraz wiÄkszej wĹadzy, aby zapewniÄ sobie sukces za wszelkÄ cenÄ. RĂłwnieĹź w odniesieniu do Ĺrodowiska naleĹźy wyrzec siÄ stylu agresywnego, ktĂłry przewaĹźaĹ w ostatnich wiekach i przyjÄ Ä rozsÄ dny âĹrodekâ. Przede wszystkim jednak w stosunkach miÄdzyludzkich, miÄdzyosobowych, spoĹecznych wĹaĹnie zasada szacunku i niestosowania przemocy, to znaczy siĹa prawdy przeciw wszelkiej krzywdzie moĹźe zapewniÄ przyszĹoĹÄ godnÄ czĹowieka.
Drodzy bracia, wczoraj obchodziliĹmy szczegĂłlne wspomnienie liturgiczne NajĹwiÄtszej Maryi, wychwalajÄ c Boga za Jej Serce Niepokalane. Niech Maryja Panna pomoĹźe nam ânauczyÄ siÄâ od Jezusa prawdziwej pokory, Ĺwiadomego podejmowania Jego lekkiego jarzma, aby doĹwiadczaÄ pokoju wewnÄtrznego i stawaÄ siÄ ze swej strony zdolnymi do pocieszania innych braci i siĂłstr, ktĂłrzy przemierzajÄ z utrudzeniem drogÄ Ĺźycia.
Benedykt XVI – papieĹź
za www.deon.pl
Eucharystia to skarb KoĹcioĹa – rozwaĹźania przed modlitwÄ AnioĹ PaĹski – 26.06.2011r.
cze 26, 2011 Nauczanie Benedykta XVI
Drodzy bracia i siostry!
DziĹ we WĹoszech i w innych krajach obchodzi siÄ BoĹźe CiaĹo â ĹwiÄto Eucharystii, sakrament CiaĹa i Krwi Pana, ktĂłry ustanowiĹ On w czasie Ostatniej Wieczerzy i ktĂłry stanowi najcenniejszy skarb KoĹcioĹa. Eucharystia jest jakby tÄtniÄ cym sercem, dajÄ cym Ĺźycie caĹemu mistycznemu ciaĹu KoĹcioĹa: organizmu spoĹecznego, opartego caĹkowicie na duchowej, ale konkretnej wiÄzi z Chrystusem. Jak stwierdza apostoĹ PaweĹ: âPoniewaĹź jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno ciaĹo. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chlebaâ (1 Kor 10,17). Bez Eucharystii KoĹcióŠpo prostu by nie istniaĹ. To Eucharystia bowiem czyni ze wspĂłlnoty ludzkiej tajemnicÄ komunii, zdolnÄ do niesienia Boga Ĺwiatu i Ĺwiata do Boga. Duch ĹwiÄty, ktĂłry przemienia chleb i wino w CiaĹo i Krew Chrystusa, przemienia takĹźe tych, ktĂłrzy je przyjmujÄ z wiarÄ , w czĹonkĂłw CiaĹa Chrystusa, tak iĹź KoĹcióŠjest rzeczywiĹcie sakramentem jednoĹci ludzi z Bogiem i miÄdzy sobÄ .
W kulturze coraz bardziej indywidualistycznej, jakÄ jest ta, w ktĂłrej jesteĹmy zanurzeni w spoĹeczeĹstwach zachodnich i ktĂłra usiĹuje rozszerzyÄ siÄ na caĹy Ĺwiat, Eucharystia stanowi rodzaj âantidotumâ, dziaĹajÄ ce w umysĹach i sercach ludzi wierzÄ cych i nadal rozsiewa w nich logikÄ wspĂłlnoty, sĹuĹźby, dzielenia siÄ, jednym sĹowem â logikÄ Ewangelii. Pierwsi chrzeĹcijanie w Jerozolimie byli oczywistym znakiem tego nowego stylu Ĺźycia, Ĺźyli bowiem w braterstwie i oddawali we wspĂłlne wĹadanie swoje dobra, aby nikt nie byĹ ubogi (por. Dz 2,42-47). SkÄ d wypĹywaĹo to wszystko? Z Eucharystii, to znaczy od Chrystusa zmartwychwstaĹego, rzeczywiĹcie obecnego wĹrĂłd swoich uczniĂłw i dziaĹajÄ cego mocÄ Ducha ĹwiÄtego. RĂłwnieĹź w nastÄpnych pokoleniach przez wieki KoĹciĂłĹ, mimo ograniczeĹ i bĹÄdĂłw ludzkich, nadal jest w Ĺwiecie siĹÄ komunii. Mamy na myĹli zwĹaszcza okresy najtrudniejsze, prĂłby: co oznaczaĹa na przykĹad dla krajĂłw poddanych reĹźimom totalitarnym moĹźliwoĹÄ odnalezienia siÄ na niedzielnej Mszy Ĺw.! jak mawiali staroĹźytni mÄczennicy z Abiteny: âSine Dominico non possumusâ â bez âDominicumâ, czyli niedzielnej Eucharystii nie moĹźemy ĹźyÄ. Ale pustka, stworzona przez Ĺşle pojÄtÄ wolnoĹÄ, moĹźe byÄ jeszcze groĹşniejsza, dlatego wspĂłlnota z CiaĹem Chrystusowym jest lekiem rozumu i woli, aby znaleĹşÄ smak prawdy i dobra wspĂłlnego.
Drodzy przyjaciele, bĹagajmy MaryjÄ PannÄ, ktĂłrÄ mĂłj Poprzednik, bĹ. Jan PaweĹ II nazwaĹ âNiewiastÄ EucharystycznÄ â (Ecclesia de Eucharistia, 53-58). Niech w Jej szkole rĂłwnieĹź nasze Ĺźycie staje siÄ w peĹni âeucharystyczneâ, otwarte na Boga i innych, zdolne do przemieniania zĹa w dobro mocÄ miĹoĹci, nastawione na sprzyjanie jednoĹci, wspĂłlnocie i braterstwu.
Benedykt XVI – papieĹź
za www.deon.pl
Tagi: Benedykt XVI, Eucharystia
PsaĹterz przewodnikiem w Ĺźyciu modlitwy – katecheza podczas audiencji generalnej 22.06.2011r.
cze 22, 2011 Nauczanie Benedykta XVI, RozwaĹźania
Drodzy bracia i siostry,
W poprzednich katechezach, skupiliĹmy siÄ na niektĂłrych postaciach Starego Testamentu szczegĂłlnie istotnych dla naszych rozwaĹźaĹ o modlitwie. MĂłwiĹem o Abrahamie, ktĂłry wstawia siÄ za obcymi miastami, o Jakubie, ktĂłry w nocnej walce otrzymuje bĹogosĹawieĹstwo, MojĹźeszu, proszÄ cym o przebaczenie dla swojego ludu, Eliaszu modlÄ cym siÄ o nawrĂłcenie Izraela. Wraz z dzisiejszÄ katechezÄ chciaĹbym rozpoczÄ Ä nowy etap rozwaĹźaĹ: zamiast komentowaÄ poszczegĂłlne epizody modlÄ cych siÄ osobistoĹci wkroczymy do âKsiÄgi modlitwyâ par excellence, – KsiÄgi PsalmĂłw. W najbliĹźszych katechezach bÄdziemy czytaÄ i rozwaĹźaÄ niektĂłre z psalmĂłw najpiÄkniejszych i najdroĹźszych dla modlitewnej tradycji KoĹcioĹa.DziĹ chciaĹbym dokonaÄ wprowadzenia, mĂłwiÄ c ogĂłlnie o KsiÄdze PsalmĂłw jako caĹoĹci.
PsaĹterz jest przedstawiany jako âformularzâ modlitwy, zbiĂłr stu piÄÄdziesiÄciu psalmĂłw, ktĂłre tradycja biblijna ofiarowuje wspĂłlnocie wierzÄ cych, aby stawaĹy siÄ jej modlitwÄ , jej sposobem zwracania siÄ do Boga i nawiÄ zywania z Nim relacji. W tej ksiÄdze znajduje swĂłj wyraz caĹe ludzkie doĹwiadczenie, z róşnymi odcieniami i caĹÄ gamÄ uczuÄ, ktĂłre towarzyszÄ ludzkiej egzystencji. W psalmach splatajÄ siÄ ze sobÄ i wyraĹźajÄ radoĹÄ i cierpienie, pragnienie Boga i dostrzeganie wĹasnej niegodnoĹci, szczÄĹcie i poczucia opuszczenia, ufnoĹÄ w Bogu i bolesna samotnoĹÄ, peĹnia Ĺźycia i lÄk przed ĹmierciÄ . CaĹa rzeczywistoĹÄ wierzÄ cego zlewa siÄ w jedno w tych modlitwach, ktĂłre najpierw lud Izraela, a nastÄpnie KoĹcióŠprzyjÄ Ĺ jako uprzywilejowane poĹrednictwo relacji z jedynym Bogiem i wĹaĹciwÄ odpowiedĹş na Jego objawienie w historii. Te modlitwy, psalmy sÄ przejawami ducha i wiary, w ktĂłrych kaĹźdy moĹźe siÄ rozpoznaÄ i w ktĂłrych przekazuje siÄ owo doĹwiadczenie szczegĂłlnej bliskoĹci z Bogiem, do ktĂłrej powoĹany jest kaĹźdy czĹowiek. W tych utworach poetyckich moĹźna odnaleĹşÄ caĹÄ zĹoĹźonoĹÄ ludzkiej egzystencji, skoncentrowanÄ w zĹoĹźonoĹci róşnych form literackich poszczegĂłlnych psalmĂłw: hymnĂłw, lamentacji i bĹagaĹ indywidualnych i zbiorowych, pieĹni dziÄkczynienia, psalmĂłw pokutnych, mÄ droĹciowych i innych gatunkĂłw.
Pomimo takiej róşnorodnoĹci ekspresywnej moĹźna rozpoznaÄ dwa gĹĂłwne obszary, ktĂłre syntetyzujÄ modlitwÄ psaĹterza: bĹaganie, poĹÄ czone z lamentem oraz chwaĹÄ – dwa wymiary powiÄ zane ze sobÄ i niemal nierozĹÄ czne. Ma to miejsce poniewaĹź bĹaganie jest oĹźywiane pewnoĹciÄ , Ĺźe BĂłg odpowie, a to otwiera na uwielbienie i dziÄkczynienie; uwielbienie i dziÄkczynienie wypĹywajÄ z doĹwiadczenia otrzymanego zbawienia, co zakĹada potrzebÄ pomocy, ktĂłrÄ wyraĹźa modlitwa bĹagalna.
W bĹaganiu psalmista skarĹźy siÄ i opisuje swojÄ sytuacjÄ lÄku, zagroĹźenia, przygnÄbienia, lub, jak w psalmach pokutnych wyznaje swojÄ winÄ i grzechy, proszÄ c o przebaczenie. PrzedkĹada on Panu Bogu swĂłj stan potrzeby, ufajÄ c, Ĺźe zostanie wysĹuchany, a to oznacza uznanie Boga jako dobrego, pragnÄ cego dobra i âmiĹoĹnika Ĺźyciaâ (por. Mdr 11,26), gotowego pomĂłc, zbawiÄ, przebaczyÄ. Tak na przykĹad, modli siÄ psalmista w Psalmie 31: âPanie, do Ciebie siÄ uciekam, niech nigdy nie doznam zawodu […] WydobÄ dĹş mnie z sieci zastawionej na mnie, bo Ty jesteĹ mojÄ ucieczkÄ â (w. 2.5). Tak wiÄc juĹź w lamencie moĹźe pojawiÄ siÄ coĹ z chwaĹy, ktĂłra siÄ zapowiada w nadziei BoĹźej interwencji i staje siÄ później wyraĹşnÄ , gdy zbawienie staje siÄ rzeczywistoĹciÄ . W analogiczny sposĂłb w psalmach dziÄkczynienia i uwielbienia, wspominajÄ c otrzymany dar lub rozwaĹźajÄ c wielkoĹÄ miĹosierdzia BoĹźego, uznajemy takĹźe wĹasnÄ maĹoĹÄ i potrzebÄ bycia zbawionym, ktĂłre sÄ u podstaw bĹagania. Wyznaje siÄ w ten sposĂłb Bogu swojÄ wĹasnÄ kondycjÄ stworzenia, nieuchronnie naznaczonego ĹmierciÄ , a mimo to niosÄ cÄ w sobie radykalnÄ chÄÄ Ĺźycia. Dlatego psalmista woĹa w psalmie 86: âBÄdÄ CiÄ chwaliĹ, Panie, mĂłj BoĹźe, z caĹego serca mojego i na wieki bÄdÄ sĹawiĹ Twe imiÄ, bo wielkie byĹo dla mnie Twoje miĹosierdzie i Ĺźycie moje wyrwaĹeĹ z gĹÄbin Szeoluâ (w. 12-13). W ten sposĂłb, w modlitwie psalmĂłw, bĹaganie i uwielbienie splatajÄ siÄ ze sobÄ i ĹÄ czÄ siÄ w jeden Ĺpiew, ktĂłry wysĹawia odwiecznÄ ĹaskÄ Pana, pochylajÄ cÄ siÄ nad naszÄ kruchoĹciÄ .
KsiÄga PsaĹterza zostaĹa dana Izraelowi i KoĹcioĹowi wĹaĹnie po to, aby pozwoliÄ ludowi wiernemu na wĹÄ czenie siÄ w ten Ĺpiew. RzeczywiĹcie psalmy uczÄ nas modlitwy. SĹowo BoĹźe staje siÄ w nich sĹowem modlitwy a sĹowa natchnionego psalmisty stajÄ siÄ takĹźe sĹowami tego, ktĂłry modli siÄ psalmami. Na tym polega piÄkno i wyjÄ tkowoĹÄ tej ksiÄgi biblijnej: zawarte w niej modlitwy, w przeciwieĹstwie do innych modlitw, ktĂłre znajdujemy w PiĹmie ĹwiÄtym, nie sÄ zawarte w wÄ tku narracyjnym, okreĹlajÄ cym ich znaczenie i funkcjÄ. Psalmy sÄ dane wierzÄ cym wĹaĹnie jako tekst modlitwy, ktĂłrej jedynym celem jest to, aby staĹa siÄ modlitwÄ tych, ktĂłrzy jÄ przyjmujÄ i zwracajÄ siÄ niÄ do Pana Boga. PoniewaĹź sÄ to sĹowa Boga, ten ktĂłry modli siÄ psalmami rozmawia z Bogiem sĹowami jakie daĹ nam sam BĂłg, zwracajÄ c siÄ do Niego tymi sĹowami, ktĂłrych On sam nas naucza. W ten sposĂłb modlÄ c siÄ psalmami uczymy siÄ modliÄ. SÄ one szkoĹÄ modlitwy.
CoĹ podobnego ma miejsce, gdy dziecko zaczyna mĂłwiÄ, to znaczy uczy siÄ wyraĹźania swoich uczuÄ, emocji i potrzeb sĹowami, ktĂłre nie naleĹźÄ do niego w sposĂłb wrodzony, ale ktĂłrych uczy siÄ od swych rodzicĂłw i otaczajÄ cych je osĂłb. To co pragnie dziecko wyraziÄ to jego wĹasne doĹwiadczenie, ale Ĺrodek ekspresyjny naleĹźy do innych osĂłb. Krok po kroku przyswaja go sobie, a sĹowa otrzymane od rodzicĂłw stajÄ siÄ jego sĹowami. Poprzez nie uczy siÄ takĹźe pewnego sposobu myĹlenia i odczuwania, zyskuje dostÄp do caĹego Ĺwiata pojÄÄ i w nich wzrasta, nawiÄ zuje relacje z rzeczywistoĹciÄ , z ludĹşmi i z Bogiem. JÄzyk jego rodzicĂłw staĹ siÄ jego jÄzykiem, mĂłwi sĹowami otrzymanymi od innych osĂłb, ktĂłre staĹy siÄ juĹź jego sĹowami. Tak samo dzieje siÄ z modlitwÄ psalmami. SÄ nam one dane, abyĹmy nauczyli siÄ zwracania do Boga, komunikowania siÄ z Nim, mĂłwili Mu o sobie Jego sĹowami, odnaleĹşli jÄzyk spotkania z Bogiem. Poprzez te sĹowa, moĹźliwe bÄdzie takĹźe poznanie i przyjÄcie kryteriĂłw Jego dziaĹania i przybliĹźenie siÄ do tajemnicy Jego myĹli i Jego drĂłg (por. Iz 55, 8-9), aby coraz bardziej wzrastaÄ w wierze i miĹoĹci. Dzieje siÄ tak poniewaĹź nasze sĹowa nie sÄ jedynie wypowiedziami, ale uczÄ nas Ĺwiata realnego i pojÄciowego. Podobnie te modlitwy uczÄ nas serca BoĹźego. MoĹźemy nimi nie tylko rozmawiaÄ z Bogiem, ale moĹźemy teĹź siÄ uczyÄ kim jest BĂłg, a uczÄ c siÄ jak z Nim rozmawiaÄ, uczymy siÄ rĂłwnieĹź bycia czĹowiekiem, bycia sobÄ .
W zwiÄ zku z tym, znaczÄ cy wydaje siÄ tytuĹ jaki nadaĹa psaĹterzowi tradycja Ĺźydowska. Nazywa siÄ on tehillĂŽm, termin hebrajski oznaczajÄ cy âchwaĹÄâ z tego korzenia sĹownego, ktĂłry odnajdujemy w wyraĹźeniu âHalleluyahâ, czyli dosĹownie: âchwalcie Panaâ. Tak wiÄc ta ksiÄga modlitw, chociaĹź tak wielopostaciowa i zĹoĹźona, z róşnymi gatunkami literackimi i artykulacjÄ miÄdzy uwielbieniem a bĹaganiem, jest w ostatecznoĹci ksiÄgÄ chwaĹy, ktĂłra uczy nas dziÄkczynienia, celebrowania wielkoĹÄ daru Boga, rozpoznawania piÄkna Jego dzieĹ i chwalenia Jego ĹwiÄtego imienia. To najbardziej wĹaĹciwa odpowiedĹş w obliczu objawiania siÄ Pana i doĹwiadczenia Jego dobroci. UczÄ c nas modlitwy psalmy uczÄ nas, Ĺźe nawet w przygnÄbieniu, w bĂłlu, obecnoĹÄ Boga pozostaje ĹşrĂłdĹem podziwu, pocieszenia i zaufania. MoĹźna pĹakaÄ, bĹagaÄ, wstawiaÄ siÄ za innymi bÄdÄ c Ĺwiadomym, Ĺźe idziemy w stronÄ ĹwiatĹa, gdzie chwalenie moĹźe byÄ definitywne. Jak nas uczy psalm 36: âAlbowiem w Tobie jest ĹşrĂłdĹo Ĺźycia i w Twej ĹwiatĹoĹci oglÄ damy ĹwiatĹoĹÄâ (Ps 36,10).
Ale oprĂłcz tego ogĂłlnego tytuĹ ksiÄgi, tradycja Ĺźydowska umieĹciĹa nad wieloma psalmami konkretne tytuĹy, przypisujÄ c je w wiÄkszoĹci krĂłlowi Dawidowi. Jest to postaÄ o zĹoĹźonej osobowoĹci, o duĹźym znaczeniu ludzkim i teologicznym, ktĂłra przeszĹa przez szerokÄ gamÄ podstawowych doĹwiadczeĹ Ĺźycia. MĹody pasterz trzody swego ojca, poprzez niekiedy dramatyczne wzloty i upadki, staje siÄ krĂłlem Izraela, pasterzem Ludu BoĹźego. CzĹowiek pokoju, walczyĹ w wielu wojnach. Niestrudzony i wytrwaĹy poszukiwacz Boga, zdradziĹ Jego miĹoĹÄ, to charakterystyczne zawsze poszukiwaĹ Boga, nawet jeĹli dopuĹciĹ siÄ ciÄĹźkiego grzechu ale później jako pokorny pokutnik przyjÄ Ĺ przebaczenie Boga, takĹźe karÄ BoĹźÄ i zgodziĹ siÄ na los naznaczony bĂłlem. Dawid byĹ w ten sposĂłb, pomimo swoich sĹaboĹci krĂłlem âwedĹug serca BoĹźegoâ (por. 1 Sam 13,14), czĹowiekiem z pasjÄ pogrÄ Ĺźonym w modlitwie, ktĂłry wiedziaĹ, co znaczy bĹagaÄ i chwaliÄ Pana. PowiÄ zanie psalmĂłw z tym wybitnym krĂłlem Izraela jest wiÄc waĹźne, poniewaĹź jest on figurÄ mesjaĹskÄ , pomazaĹcem PaĹskim, w ktĂłrym jest w pewien sposĂłb ukryta tajemnica Chrystusa.
RĂłwnie waĹźny i istotny jest sposĂłb oraz czÄstotliwoĹÄ z jakÄ sĹowa psalmĂłw cytuje Nowy Testament, przyjmujÄ c i podkreĹlajÄ c Ăłw walor prorocki sugerowany przez powiÄ zanie psaĹterza z mesjaĹskÄ postaciÄ Dawida. W Panu Jezusie, ktĂłry podczas swego ziemskiego Ĺźycia modliĹ siÄ psalmami znajdujÄ one swoje definitywne speĹnienie i ujawniajÄ swoje najgĹÄbsze i najpeĹniejsze znaczenie. Modlitwy psaĹterza, ktĂłrymi rozmawia siÄ z Bogiem mĂłwiÄ nam o Nim, mĂłwiÄ nam o Synu, obrazie niewidzialnego Boga (Kol 1,15), ktĂłry w peĹni objawia nam oblicze Ojca. Tak wiÄc chrzeĹcijanin, modlÄ c siÄ psalmami modli siÄ do Ojca w Chrystusie i z Chrystusem, podejmujÄ c te Ĺpiewy w nowej perspektywie, ktĂłra ma swĂłj ostateczny klucz interpretacyjny w misterium paschalnym. Horyzont modlÄ cego siÄ czĹowieka otwiera siÄ w ten sposĂłb na rzeczywistoĹci niespodziewane, kaĹźdy psalm uzyskuje nowe ĹwiatĹo w Chrystusie a psaĹterz moĹźe bĹyszczeÄ caĹym swoim nieskoĹczonym bogactwem.
NajdroĹźsi bracia i siostry, bierzemy wiÄc do rÄki tÄ ĹwiÄtÄ ksiÄgÄ, pozwĂłlmy, aby BĂłg nas nauczyĹ zwracania siÄ do Niego, uczyĹmy z psaĹterza przewodnik, ktĂłry nam pomoĹźe i bÄdzie nam codziennie towarzyszyĹ w Ĺźyciu modlitwy. ProĹmy i my, podobnie jak uczniowie Jezusa: âPanie, naucz nas siÄ modliÄâ (Ĺk 11,1), otwierajÄ c serce na przyjÄcie modlitwy Mistrza, w ktĂłrej wszystkie modlitwy osiÄ gajÄ swÄ peĹniÄ. W ten sposĂłb, uczynieni synami Syna, moĹźemy mĂłwiÄ do Boga nazywajÄ c Go âOjcze naszâ.
Benedykt XVI – papieĹź
za www.deon.pl
Tagi: Benedykt XVI, modlitwa, psalmy
Audiencja generalna – Watykan 8.06.2011r.
cze 8, 2011 Nauczanie Benedykta XVI
Drodzy bracia i siostry!
DziĹ chciaĹbym mĂłwiÄ o wizycie duszpasterskiej w Chorwacji, ktĂłrÄ odbyĹem w minionÄ sobotÄ i niedzielÄ. ByĹa to krĂłtka podróş apostolska, obejmujÄ ca jedynie stolicÄ – Zagrzeb, a mimo to bogata w spotkania, w intensywnego ducha wiary, poniewaĹź Chorwaci sÄ narodem gĹÄboko katolickim. Ponawiam moje serdeczne podziÄkowanie dla kardynaĹa Bozanicia, arcybiskupa Zagrzebia, abp. Srakicia, przewodniczÄ cego Konferencji Episkopatu oraz innych biskupĂłw chorwackich, jak rĂłwnieĹź dla prezydenta Republiki, za okazane mi gorÄ ce przyjÄcie. SkĹadam wyrazy wdziÄcznoĹci wszystkim wĹadzom cywilnym i osobom, ktĂłre na róşne sposoby wspĂłĹpracowaĹy w tym wydarzeniu, a w sposĂłb szczegĂłlny, tym ktĂłre ofiarowaĹy w tej intencji modlitwy i wyrzeczenia.
Moja wizyta przebiegaĹa pod hasĹem âRazem w Chrystusieâ. WyraĹźa ono przede wszystkim doĹwiadczenie zjednoczenia wszystkich w imieniu Chrystusa, doĹwiadczenie bycia KoĹcioĹem, ukazujÄ cym siÄ w zgromadzeniu Ludu BoĹźego wokóŠNastÄpcy Piotra. Jednak hasĹo âRazem w Chrystusieâ, miaĹo w tym przypadku, szczegĂłlne odniesienie do rodziny: rzeczywiĹcie gĹĂłwnÄ okazjÄ mojej wizyty byĹ I Narodowy DzieĹ Chorwackich Rodzin Katolickich, ktĂłrego kulminacjÄ byĹa niedzielna Eucharystia poranna, na ktĂłrej na hipodromie w Zagrzebiu zgromadziĹy siÄ wielkie rzesze wiernych. Bardzo dla mnie waĹźne byĹo umocnienie w wierze nade wszystko rodzin, ktĂłre SobĂłr WatykaĹski II nazywa âKoĹcioĹami domowymiâ (por. Lumen gentium, 11). BĹ. Jan PaweĹ II, ktĂłry odwiedziĹ ChorwacjÄ trzy razy, kĹadĹ duĹźy nacisk na rolÄ rodziny w KoĹciele. Tak wiÄc podczas tej podróşy, chciaĹem kontynuowaÄ ten aspekt jego nauczania. W dzisiejszej Europie narody o silnej tradycji chrzeĹcijaĹskiej ponoszÄ szczegĂłlnÄ odpowiedzialnoĹÄ za ochronÄ i krzewienie wartoĹci rodziny opartej na maĹĹźeĹstwie, ktĂłra wciÄ Ĺź odgrywa decydujÄ cÄ rolÄ zarĂłwno w dziedzinie wychowawczej jak i spoĹecznej. To przesĹanie miaĹo wiÄc szczegĂłlne znaczenie dla Chorwacji, ktĂłra, bogata swym dziedzictwem duchowym, kulturowym i etycznym, przygotowuje siÄ by wstÄ piÄ do Unii Europejskiej.
Msza Ĺw. zostaĹa odprawiona w szczegĂłlnej atmosferze duchowej nowenny ZesĹania Ducha ĹwiÄtego. Jak w wielkim âWieczernikuâ, pod goĹym niebem chorwackie rodziny zgromadziĹy siÄ na modlitwie, przyzywajÄ c wspĂłlnie daru Ducha ĹwiÄtego. To stworzyĹo mi okazjÄ do podkreĹlenia daru i zaangaĹźowania komunii w KoĹciele, a takĹźe wsparcia maĹĹźonkĂłw w ich misji. W naszych czasach, kiedy niestety zauwaĹźamy wzrost liczby separacji i rozwodĂłw, wiernoĹÄ maĹĹźonkĂłw staje siÄ sama przez siÄ znaczÄ cym Ĺwiadectwem miĹoĹci Chrystusa, pozwalajÄ cym przeĹźywaÄ maĹĹźeĹstwo, aby byĹo tym czym jest, to znaczy zwiÄ zkiem mÄĹźczyzny i kobiety, ktĂłrzy za ĹaskÄ Chrystusa, miĹujÄ siebie i pomagajÄ sobie przez caĹe Ĺźycie, w radoĹci i smutku, w zdrowiu i chorobie. Pierwsze wychowanie w wierze, polega wĹaĹnie na Ĺwiadectwie wiernoĹci przymierzu maĹĹźeĹskiemu: z niej dzieci uczÄ siÄ bez sĹĂłw, Ĺźe BĂłg jest miĹoĹciÄ wiernÄ , cierpliwÄ , szanujÄ cÄ i hojnÄ . WiarÄ w Boga, ktĂłry jest miĹoĹciÄ przekazuje siÄ przede wszystkim poprzez Ĺwiadectwo wiernoĹci miĹoĹci maĹĹźeĹskiej, ktĂłre w naturalny sposĂłb przekĹada siÄ na miĹoĹÄ do dzieci, owocĂłw tego zjednoczenia. JednakĹźe ta wiernoĹÄ nie jest moĹźliwa bez BoĹźej Ĺaski, bez wsparcia wiary i Ducha ĹwiÄtego. Dlatego wĹaĹnie Maryja Panna nie przestaje wstawiaÄ siÄ u swego Syna, aby – jak podczas godĂłw w Kanie – nieustannie odnawiaĹ w maĹĹźonkach dar âdobrego winaâ, to znaczy swojej Ĺaski, ktĂłra pozwala ĹźyÄ w âjednym cieleâ w róşnym wieku i sytuacji Ĺźyciowej.
W ten kontekst wielkiej uwagi przywiÄ zywanej do rodziny, bardzo dobrze wpisaĹo siÄ czuwanie z mĹodzieĹźÄ , w sobotÄ wieczorem na placu JelaÄiÄ, w samym sercu Zagrzebia. MogĹem tam spotkaÄ nowe pokolenie ChorwatĂłw i dostrzec siĹÄ jego mĹodej wiary, oĹźywianej entuzjazmem dla Ĺźycia i jego sensu, dla dobra, dla wolnoĹci, to znaczy dla Boga. PiÄkne i wzruszajÄ ce byĹo odczucie, kiedy ci mĹodzi Ĺpiewali z radoĹciÄ i entuzjazmem, a nastÄpnie, w czasie sĹuchania i modlitwy byli skupieni w ciszy! PowtĂłrzyĹem im pytanie jakie Jezus zadaĹ swoim pierwszym uczniom: âCzego szukacieâ (J 1,38), ale powiedziaĹem im, Ĺźe On szuka ich wczeĹniej i bardziej, niĹź oni sami Go szukajÄ . To wĹaĹnie jest radoĹciÄ wiary: odkryÄ, Ĺźe BĂłg pierwszy nas umiĹowaĹ! Odkrycie to sprawia, Ĺźe stale jesteĹmy uczniami, a wiÄc nieustannie mĹodymi duchem! Podczas czuwania ta tajemnica byĹa przeĹźywana na modlitwie adoracji eucharystycznej: w ciszy nasze bycie âRazem w Chrystusieâ znalazĹo swĂłj najpeĹniejszy wyraz. W ten sposĂłb moje wezwanie do naĹladowania Jezusa byĹa echem SĹowa, ktĂłre On sam kierowaĹ do serc mĹodych ludzi.
Inny moment, ktĂłry moĹźemy okreĹliÄ jako Wieczernik to celebracja NieszporĂłw w katedrze, z biskupami, kapĹanami, zakonnikami i mĹodymi formowanymi w seminariach i nowicjatach. TakĹźe tam w sposĂłb szczegĂłlny doĹwiadczyliĹmy, Ĺźe jako wspĂłlnota koĹcielna jesteĹmy ârodzinÄ â. W katedrze w Zagrzebiu znajduje siÄ monumentalny grobowiec bĹogosĹawionego kard. Alojzego Stepinaca, biskupa i mÄczennika. W imiÄ Chrystusa, odwaĹźnie przeciwstawiaĹ siÄ on najpierw przemocy nazizmu i faszyzmu, a później reĹźimu komunistycznego. ByĹ wiÄziony i osadzony w swej rodzinnej wsi. PapieĹź Pius XII uczyniĹ go kardynaĹem. ZmarĹ w 1960 r. z powodu choroby nabytej w wiÄzieniu. W Ĺwietle jego Ĺwiadectwa umocniĹem biskupĂłw i kapĹanĂłw w ich posĹudze, zachÄcajÄ c ich do budowania komunii i dynamizmu apostolskiego. PrzypomniaĹem osobom konsekrowanym o piÄknie i radykalnym charakterze ich formy Ĺźycia. WezwaĹem klerykĂłw, nowicjuszy i nowicjuszki, by z radoĹciÄ szli za Chrystusem, ktĂłry powoĹaĹ ich po imieniu. Ta chwila modlitwy, wzbogacona obecnoĹciÄ tak wielu braci i siĂłstr, ktĂłrzy poĹwiÄcili swoje Ĺźycie Panu, byĹa dla mnie wielkim pocieszeniem. ModlÄ siÄ, aby chorwackie rodziny byĹy zawsze Ĺźyznym gruntem dla narodzin licznych i ĹwiÄtych powoĹaĹ do sĹuĹźby KrĂłlestwu BoĹźemu.
Bardzo znaczÄ ce byĹo rĂłwnieĹź spotkanie z przedstawicielami spoĹeczeĹstwa obywatelskiego, Ĺwiata polityki, nauki, kultury i przedsiÄbiorczoĹci, z korpusem dyplomatycznym i zwierzchnikami religijnymi zgromadzonymi w Teatrze Narodowym w Zagrzebiu. W tym kontekĹcie z radoĹciÄ oddaĹem hoĹd wielkiej chorwackiej tradycji kulturowej, nierozerwalnie zwiÄ zanej ze swojÄ historiÄ wiary i Ĺźywej obecnoĹci KoĹcioĹa, ktĂłry w ciÄ gu wiekĂłw promowaĹ wiele instytucji, a nade wszystko formowaĹ znamienitych poszukiwaczy prawdy i dobra wspĂłlnego. PrzypomniaĹem wĹrĂłd nich szczegĂłlnie jezuitÄ, ks. RuÄera BoĹĄkovicia, wielkiego naukowca. W tym roku przypada trzysta lat od jego urodzin. Po raz kolejny staĹo siÄ dla nas wszystkich jasne najgĹÄbsze powoĹanie Europy, to znaczy strzeĹźenia i odnowienia humanizmu, ktĂłry ma korzenie chrzeĹcijaĹskie i ktĂłry moĹźna by nazwaÄ âkatolickimâ, to znaczy powszechnym i integralnym. Jest to humanizm, ktĂłry stawia w centrum sumienie czĹowieka, jego otwartoĹÄ na wymiar transcendentny a jednoczeĹnie jego rzeczywistoĹÄ historycznÄ , zdolnÄ do inspirowania projektĂłw politycznych, zróşnicowanych, choÄ zbieĹźnych w budowaniu solidnej demokracji, w oparciu o wartoĹci etyczne zakorzenione w ludzkiej naturze. PatrzÄ c na EuropÄ z punktu widzenia narodu o dawnej i silnej tradycji chrzeĹcijaĹstwa, ktĂłra jest integralnÄ czÄĹciÄ cywilizacji europejskiej, przygotowujÄ cego siÄ do przyĹÄ czenia siÄ do Unii politycznej, na nowo zwrĂłciĹem uwagÄ na pilne wyzwanie jakie staje przed narodami tego kontynentu: to znaczy by nie lÄkaÄ siÄ Boga, Boga Jezusa Chrystusa, ktĂłry jest MiĹoĹciÄ i PrawdÄ , i w najmniejszym stopniu nie narusza wolnoĹci, ale przywraca jÄ samej sobie i nadaje jej horyzont niezawodnej nadziei.
Drodzy przyjaciele, za kaĹźdym razem kiedy NastÄpca Piotra udaje siÄ w podróş apostolskÄ , caĹe ciaĹo KoĹcioĹa uczestniczy w pewien sposĂłb w dynamice komunii i misji wĹaĹciwej jemu posĹugi. DziÄkujÄ wszystkim, ktĂłrzy towarzyszyli mi i wspierali mnie w modlitwie, wypraszajÄ c, aby moja wizyta duszpasterska przebiegaĹa doskonale. Teraz, dziÄkujÄ c Panu Bogu za ten wielki dar, proĹmy Go, za wstawiennictwem NajĹwiÄtszej Maryi Panny, KrĂłlowej Chorwacji, aby to, co mogĹem zasiaÄ przyniosĹo obfite owoce dla chorwackich rodzin, dla caĹego narodu i caĹej Europy. DziÄkujÄ!
Benedykt XVI – papieĹź
TĹum. st (KAI)
za ekai.pl
Tagi: Benedykt XVI